Indie to ostatni bastion Aryjskich Tradycji dzielnie broniący się przed judeochrześcijańskimi sekciarzami usiłującymi zniszczyć Hinduskie dziedzictwo. Wiedzą że jeśli pozwolą im się rozpanoszyć to skończą jak Majowie, Aztekowie, Inkowie etc.

Zgodnie z prawem indyjskim, korzyści związane z niższym statusem kastowym przysługują jedynie hinduistom, sikhom i buddystom. Konwersja na chrześcijaństwo lub islam skutkuje utratą tych praw.

https://dorzeczy.pl/religia/878617/indie-chrzescijanie-ukrywaja-wiare-w-spisie-powszechnym-boja-sie-represji.html

#azja #indie #revoltagainsthemodernworld #hinduizm #bekazchrzescijan #
Spojrzenie1000ijednejszpary - Indie to ostatni bastion Aryjskich Tradycji dzielnie br...

źródło: c21c67d62882b32f035771cbbec5531511d0de79ab6b3c5f573b3e03fc4e2838

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#religia #chrzescijanstwo #islam #buddyzm #hinduizm #egzorcyzmypolskie
Czym jakościowo różnią się egzorcyzmy chrześcijańskie od egzorcyzmów islamskich, tybetańskich albo hinduskich?
Zawsze scenariusz jest ten sam. Osoba "opętana" wprowadzana jest w stan transu. Potem egzorcysta zaczyna wypowiadać inkantacje odpowiednie dla swojej religii. Katolicki egzorcysta będzie korzystał z rytuału rzymskiego, islamski będzie korzystał z koranicznych sur, buddysta z sutr mahajany albo tantry, hinduista z rytuałów wedyjskich.
haloczymnieslychac - #religia #chrzescijanstwo #islam #buddyzm #hinduizm #egzorcyzmyp...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bycie bez wysiłku

„Czcijcie jako najcnotliwszych tych, którzy osiągnęli ten leniwy stan, którego nie można zdobyć inaczej, jak tylko poprzez bardzo wielkie i rzadkie tapas”.

Ramana Maharishi

#
ukojenie - Bycie bez wysiłku

„Czcijcie jako najcnotliwszych tych, którzy osiągnęli t...

źródło: 1

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: W jego tradycji powiedzieliby raczej że ostateczny przełom pojawia się nagle w tym życiu, ale jego realna przyczyna leży w dojrzałości wyniesionej z poprzednich wcieleń
  • Odpowiedz
Królestwa, synowie, żony, ciała i przyjemności – wszystko to znikało z każdą kolejną śmiercią, choć przecież byłeś z tym wszystkim tak związany! Dość już tych sukcesów, pragnień i dobrych uczynków! Umysł nie znalazł w nich spoczynku.
Przez ile kolejnych żywotów ciężko pracowałeś ciałem, umysłem i mową? Czy osiągnąłeś trwałe szczęście? Po co wciąż na nowo angażować się w działanie, które wypływa z ignorancji i przynosi jedynie zniewolenie i smutek? Porzuć te niemądre aspiracje
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: Czytając wiedziałem że to nie buddyzm bo tekst przypominał mi Bhagavad Gitę. No i po sprawdzeniu okazuje się że to hinduska advata-vedanta.
Co do samej filozofii to nie podzielam do końca tego nastawienia do życia. Nasze działania, wysiłki i cierpienia muszą mieć jakiś sens. No ale to jest charakterystyczne dla myśli indyjskiej w której głównym ideałem i dążeniem jest wyzwolenie a nie poszukiwania sensu tego wszystkiego.
  • Odpowiedz
Hindusi,pajety zaleją świat, bo oni wyjeżdżają poza swój chlew obsrany masowo,
I swoją masą bezwładną przejmą demografie na całym świecie.

Zresztą żona VANCA wiceprezydenta w USA, hinduska,
Żona Starmera premiera UK hinduska
Poprzedni premier UK, Hindus.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
Pojedź do krajów islamskich czy Indii i zacznij podrywać kobiety na ulicy to Ci Mireczku głowę utną. ¯\(ツ)/¯


@Nowystaryziel: ale ja bym nie chciał mieć ciapatej lub czarnej baby,
Bo "when you white there is no upgrade"
I tylko biała baba się liczy na partnerkę
  • Odpowiedz
Życie i śmierć są cenne. Nie przeżywaj ich na próżno, nie strać okazji. Nic ci nie przyjdzie z oszukiwania siebie. Nawet jeśli posiadasz góry klejnotów i tyle sług ile jest piasku w Gangesie, to możesz oglądać to wszystko póki oczy masz otwarte. Ale co się stanie kiedy je zamkniesz? Powinieneś zdać sobie sprawę, że wszystko, co postrzegasz jest jak sen lub złudzenie.

Bodhidharma

#buddyzm #buddyzmnadzis #hinduizm
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kochać Boga znaczy nie mieć swego ja, być tym, który nie ma umysłu, stać się „umarłym człowiekiem", wolnym od zawężających motywacji świadomości. „Dzień dobry” kogoś takiego nie ma w sobie żadnego ludzkiego elementu jakiegoś ustalonego interesu. Gdy zostaje zapytany, odpowiada. Kiedy jest głodny, je. Ujmując to powierzchownie, jest on człowiekiem pierwotnym, przychodzącym wprost od natury, nie obciążonym żadnymi skomplikowanymi ideologiami współczesnego, cywilizowanego człowieka. Ale jakże bogate jest jego życie wewnętrzne! Ponieważ jest
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandyBobandy: Nie ma boga, bo nie ma oddzielnego 'ja' które mogłoby w niego wierzyć. Jest tylko jedna wspólna rzeczywistość którą możesz nazywać Bogiem i z poziomu świadomej jednostki wchodzić z nią w relację. To jest dosłownie relacja 'syn boży' - 'bóg ojciec' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Skoro poznałeś siebie jako jedyną, niezniszczalną jaźń i jesteś zanurzony w błogim spokoju, dlaczego wciąż odczuwasz pragnienie gromadzenia bogactw?
Jakże szybko zachłanność unosi swą głowę gdy, nie znając blasku prawdziwego złota, omyłkowo bierzemy lśniącą skałę wysadzaną miką za coś prawdziwie wartościowego. W podobny sposób w umyśle człowieka pogrążonego w iluzji i nieświadomego splendoru wiecznej jaźni, rodzi się niemądre pragnienie posiadania, wywołane iluzorycznymi przedmiotami świata. Lecz dlaczego ty, który poznałeś siebie jako najwyższą
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszędzie panuje dziś chaos ekonomiczny, a przyczyna jego leży w nadawaniu zbytniej wagi przedmiotom materialnym i doznaniom zmysłowym. A przecież usiłujemy wciąż usunąć chaos przez dalsze wzmacnianie tych samych czynników, przez wzmaganie produkcji, tj. wyrabianie coraz większej ilości przedmiotów. Spodziewamy się, iż nowe maszyny dostarczą nam coraz więcej zadowolenia, czyli główny nacisk kładziemy na posiadanie różnych rzeczy, na własność, imię, klasę. Spójrzmy uważnie na siebie i wokół, a przekonamy się, iż własność,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
Co do pożywienia i ubioru, wystarczą jedynie szczere potrzeby.
Jakiż to pożytek z zachowywania się jak głodny duch w ludzkim ciele?
Pozostaw za sobą wysiłek zdobywania pożywienia i bogactwa.
Odwrócenie się w sposób naturalny od samsary, oto ścieżka bodhi.

II Szamarpa – Pieśń o ścieżce bodhi
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzę was, podążający Drogą, wszystkich biegających ze wzburzonym sercem, całkowicie niezdolnych do zatrzymania się, dręczących się zabawkami starych Mistrzów.
Postępujący Drogą, tak jak ja to widzę, raz na zawsze usiądźcie i odetnijcie głowy zarówno Buddy Sambhogakaji jak i Buddy Nirmanakaji. Ci, którzy są usatysfakcjonowani zaledwie wypełnieniem dziesięciu poziomów bodhisatwy, są jak niewolnicy. Ci zadowoleni z uniwersalnego i głębokiego przebudzenia są tylko ludźmi dźwigającymi dyby i łańcuchy. Arhaci i Pratjeka Buddowie są jak kupy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie:Z pewnością byłby pełen spokoju, tolerancyjny i współczujący.
Ale z punktu widzenia Buddy i wczesnego buddyzmu niektóre twierdzenia Zen to herezja. Idea arhata to jedna z najistotniejszych idei we wczesnym okresie buddyzmu. Celem buddyjskiej ścieżki był ten stan. Z technicznego punktu widzenia Budda też był arhatem. Ale był też kimś więcej -- był doskonałym nauczycielem który głosił dharmę w tym eonie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dreampilot: Tak, to wszystko prawda, co piszesz. No ale chan to chan, specyficzny „szpital psychiatryczny” buddyzmu ;) Poza tym mistrzom zen też przecież chodziło o to, czego chciał Buddha. Tylko że ich droga nie była ortodoksyjna, tak to nazwijmy oględnie.
  • Odpowiedz