Nie mogłam podjąć pracy, bo ściągaliby mi pieniądze z konta. Nie mogłam wziąć ślubu, bo weszliby na zarobki męża. Nie życzę nikomu takich nerwów
Coś jak Marcinkiewicz z Izabel, albo każdy inny facet bulacy na swoją ex. Tyle, że nie wdizialem o Marcinkiewiczu takich artykułów, po prostu podawali sucha informację "musi bulić 5K", nie widziałem, czy gazeta.pl z nim wywiad na ten temat zrobiła.



















Ale ten artykuł nie jest o biadowaniu nad słabymi facetami i o tym, żeby mogli się wypłakać, tylko o tym, że faceci doświadczający przemocy nie idą po pomoc, bo albo właśnie uważają, że z pie.olnieta kobietą muszą wytrzymać, bo co inni powiedzą, albo nie wiedzą, że jest gdzie iść. Nasze mózgi się nie zmieniły, ale uwarunkowania prawne już tak, i jak facet ma IQ>70 to wie, że nie może