Lekarze nie chcą ustawy ograniczającej ich pracę

Komisja po 4-godzinnych obradach przyjęła projekt ustawy zakładający m.in. jawność zarobków medyków, limity stawek godzinowych oraz czasu pracy. Porozumienie Rezydentów podsumowuje to: Pozorowane reformy, brak spójnej strategii, populistyczne hasła i brak woli do społecznych konsultacji"
z- 168
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















Jest o czymś innym - wymogu by lekarz pracował w szpitalu na min 50% etatu. Teraz duża ilość lekarzy:
- albo dyżuruje "gdzieś" (najczęściej w szpitalach powiatowych) 1 dzień w tygodniu (bo podstawowa kadra nie ma mocy przerobowych/chęci [patrz ograniczenie liczby godzin] by obsadzić wszystkie dyżury nocne/weekendowe)
- albo pracuje w szpitalu jako "lekarz na walizce"
- lekarz ma za dużo obowiązków niezwiązanych z leczeniem, które mogłaby wykonywać asystentka medyczna
- lekarz ma za dużo obowiązków których nikt nie powinien wykonywać (np. klasyfikacja zniżki na leki - to system powinien wyliczać)
- a i tak dużym problemem, jest że lekarze po studiach w dużych iastach nie chcą wracać do miasteczek. Dlatego mamy za dużo lakerzy
- dodanie asystentów medycznych by zwolniło troche lekarzy
- i tak większość lekarzy nie chce przenosić się do małych miasteczek. Szczególnie tych lepszych specjalizacji.
Nie wiem czy nadal, ale parę lat temu stawka dyżurowa w Wieżycy (50km = godzinę drogi) (weekendowa) była ponad 2 razy wyższa niż stawka w