Tu raczej chodzi o windowanie cen transportu, co może rzutować na końcową cenę produktu. My aż tak tego nie odczujemy jeżdżąc autem, ale po cenach w sklepach już bardziej
@laress: Jest zupełnie odwrotnie. Cena paliw to tylko część kosztów transportu, a koszt transportu to dość mała część końcowej ceny produktu. Zależnie od produktu; tanie i ciężkie rzeczy drożeją bardziej, drogie i lekkie nie (np. elektronika).
Dla przeciętnego posiadacza samochodu spalinowego





![Polacy chcą, by rząd znów obniżył ceny paliwa! Co zrobi Tusk? [SONDAŻ]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/1a2336106c66a178ae5796d7f257d4d3b99e2a55343004bef142e4f2941a6114,w220h142.webp)












No ale przynajmniej uwalimy najbardziej ekonomiczny środek miejskiego transportu z kosztem podróży na poziomie 2zł/100km, idealny moment żeby pozbyć się kryzysoodpornej opcji przemieszczania.
@wladyslaw-krakowski: Jest też opcja oszczędna, czyli rower/hulajnoga elektryczna. Nie zastąpi samochodu w każdej sytuacji, ale w jeździe po okolicy to alternatywa, która wielu ludziom pozwoli przetrwać wysokie ceny paliw.
Jak ktoś jest bardziej delikatny, to skutery elektryczne 45km/h są od ok. 5000zł (hulajnogi od ok. 1000zł).
Nawet jeżeli zastąpi to tylko 30% podróży to i tak robi różnicę. Dla tych którzy mają daleki dojazd
Swoją drogą jak ktoś mieszka w małym mieście i dojeżdża do większego
@wladyslaw-krakowski: Jak chcesz opodatkować globalne korporacje, to trzeba zacieśnić współpracę z UE i grać zjednoczonym, silnym frontem,
@pan_Ropuch: Ubierasz się ciepło i jedziesz, tak samo jak idąc zimą na spacer lub na narty. Nasi przodkowie wynaleźli ubrania 150 tysięcy lat temu, a dla niektórych to widocznie dalej czarna magia.
@pan_Ropuch: Nie jestem przeciwnikiem samochodów, ale jak ceny paliw idą do góry, to chyba dobrze jest mieć jakąś alternatywę?
Zwykłym rowerem to może tak, ale nie elektrycznym który 80% pracy wykonuje za rowerzystę, a na hulajnodze się po prostu stoi.
@motonita: Przy takich założeniach to faktycznie dużo, ale jest tutaj więcej pola do manewru niż zamiana baku z mazutem na baterie, a reszta po staremu.
1. 10km/h to był przykład (np. transport drewna), żywność może płynąć szybciej, w końcu potrzebna jest też energia na chłodzenie, ale nawet przy 20km/h zużycie energii spada ~4-krotnie.
2. Statki będą
@motonita: No i co się takiego dzieje z tym litem jak się spali albo skoroduje? Sugerujesz jakby znikał, a on się po prostu zamienia np. w tlenek