Mjjkk
Mjjkk
Mirki ostatnio miałem taką sytuacje. Skrecałem w parking do sklepu, gość po mojej lewej włączał sie do ruchu. Jak już byłem na jego wysokości z lewej strony pojawiła sie laska z za tego samochodu. Nie było tam przejście dla pieszych. Nie potrąciłem jej, wyhamowałem na szczescie. Ale powiedzcie mi gdybym ją potrącił to była by to zawsze moja wina czy współwina? Za to, że nie zachowała szczególnej ostrożności?

#potracenie

#
0
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze