Dentysta z dnia na dzień podnosi cenę powiedzmy wizyty z uzupełnieniem ubytku ze 150 zł na 300-350 zł, bo musi założyć jedna maseczkę więcej (covid).
Do Polski nie dostarczono jeszcze ani mililitra paliwa w nowej, wojennej cenie, na stacje nie przyjechały jeszcze żadne cysterny z takowym, ale w ciągu jednej doby ropa leci z 5,89 na 7,09 (przykład ze stacji
@DrogoweSafari: To co się dzieje to dokładnie jest "wolny runek". Masz zapasy jakiegoś produktu który sprzedajesz jak najdrożej, ale zwykle nie sprzedasz za więcej niż X bo nikt by od Ciebie nie kupował. Przychodzi jakaś sytuacja w związku z którą konsumenci są gotowi kupować od Ciebie za 120% X to dlaczego miałbyś wciąż sprzedawać po starej cenie?
@Talarsson: 50%? Rozumiem, że odnosisz się do cen po najnowszych wzrostach, nawet tych które nie dotarły jeszcze do stacji. Ale ja w okolicach 2014 tankowałem po 6zł a 50% więcej to 9zł
Badania dowodzą, że osoby stosujące zawiły żargon mogą być mniej efektywne i mieć większe trudności z podejmowaniem trafnych decyzji. Brak jasnej komunikacji prowadzi do błędów poznawczych i spadku realnej wydajności.
Biegły wskazał, że "kierowca auta nie miał szans na uniknięcie wypadku". Jakim cudem skoro tam jest widoczność na kilometry: https://maps.app.goo.gl/8Ywmz8egoh6SawCc9 Wystarczyło się rozejrzeć, ocenić prędkość motocyklisty i podjąć adekwatną decyzję. To naprawdę zbyt wiele by stwierdzić, że nie było na to szans?
@Znachor_enjoyer: Widzę, tylko problem z rondem jest taki, że nawet największy kozak musi na nim zwolnić i przyspieszać od nowa. Od ronda jest 225m. Motocykl przyspieszający od 40m/h, mający 3s do setki potrzebuje 6s na przejechanie 225m. Zakładaj, że przyspiesza aż do momentu zderzenia, a jego przyspieszanie powyżej 100km/h nie słabnie. 6 sekund to mało czasu? Jedyne wytłumaczenie jakie widzę, to, że kierowca wyjeżdżał gdy rzeczywiście nikogo nie było. Gdy
@RobinSchudl: Nie dopuszczam, bo wtedy motocyklista musiałby ten prawidłowo jadący pojazd wyprzedzić w miejscu niedozwolony. Wyprzedzony kierowca byłby światkiem tego manewru. W takiej sytuacji od początku winą obarczono by motocyklistę. Poza tym w treści piszę: "Włączając się do ruchu zerknął w lewą stronę, widząc pustą jezdnię ruszył do przodu". A dlaczego Ty, mając powyższą informacje podaną w artykule, dopuszczasz możliwość, że mógł być schowany za innym pojazdem? Też coś związanego
@Znachor_enjoyer: Jak w polityce. Możesz być najuczciwszy na świecie ale ostatecznie doczepia się jednego niefortunnego słówka, przejęzyczenia. By poprzeć kogoś kto codziennie rób wały na miliony. Trudno, niepotrzebnie użyłem potocznego zwrotu. Uznajmy, że nie mam racji i teleportacja jest nie tylko możliwa ale i wykonalna w praktyce.
@TiMat: Motocyklista jeszcze nie wjechał na rondo, tak twierdził sam kierowca samochodu. To nie tylko kierowca miał 5-6 sekund na wyjazd, motocyklista też tyle miał na zaprzestanie przyspieszania na pełnym gazie. Kierowcy samochodu nic nie zasłoniło widoku, powiedział, że jest pusto. Czyli oficjalna wersja jest taka, że kierowca osobówki mając co najmniej 6 sekund przewagi na motocyklistą wyjechał na pustą jednopasmową drogę i nie zdążył. 6 sekund - zakładając, że
To, co dzieje się na rynku pracy w Polsce jest niepokojące. Mimo zapewnień rządzących, że problemu nie ma, ten jest i wydaje się być coraz większy. Po tym jak w ubiegłym roku blisko 3,2 tys. osób w Krakowie objętych zostało zwolnieniami grupowymi, na liście do utraty pracy znalazło się kolejnych bli
@Zbyszek_Kudriawcew: Ja to bym sam wybrał zaległy urlop wiedząc, że zwolnienia są możliwe. Bo idę na urlop gdy praca jeszcze jest, czyli nie muszę pracować = profit. A jeżeli zostanie mi zaległy urlop to firma i tak w pierwszej kolejności nakaże mi go wybrać podczas wypowiedzenia, ma do tego niestety prawo. I zamiast siedzieć w robocie podczas wypo i już nawet nie udawać, że coś robię to będę siedział na
W Bolesławiu, w powiecie olkuskim, ziemia przestaje być pewnym gruntem. Woda wraca tam, skąd przez dekady była wypompowywana. Zatapia piwnice, rozsadza fundamenty, podmywa drogi. Domy pękają. Ludzie pompują wodę dzień w dzień. A pomocy wciąż nie ma.
Mireczki, mam podpisaną przedwstępną umowę sprzedaży mieszkania z listopada, a termin na umowę przyrzeczoną mija 15.03.2026 r.. Kupujący do teraz nie ma decyzji kredytowej – co robić, żeby legalnie zachować zadatek i szukać nowego kupca?
@Bobokkk: Do wszystkich zwolenników oddania zadatku: Jak myślicie, gdyby zadatku nie było, a cena tego mieszkania spadła o 20% przez te 4 miesiące to czy niedoszły kupujący zwróciłby tą różnice sprzedającemu który musiałby szukać nowego kupca już po niższej cenie? Z góry odpowiadam nie "Ale przecież cena nie spadła" - mogła spaść i sprzedający przyjął ryzyko, że jednak spadnie.
Po prostu niektórzy chcieliby by mieszkania sprzedawać jak stary telefon no OLX. Gdzie siedzisz w domu w środku weekendu bo ktoś napisał, że daje 200zł mniej i za godzinę jest a później bez słówa nie przyjeżdża. I tak 5 raz z rzędu. Tylko, że tutaj każda iteracja to będą 4 miesiące zmarnowanego czasu. Możliwa utrata płynności finansowej. Same odsetki z miliona na głupich obligacjach za ten czas to jest 7 koła netto.
@GOHAN: Po pierwsze nie "z-----ć" tylko zadatek przepada zgodnie z prawem. Po drugie skoro te dziewczyny miały wystarczająco gotówki by proponować nawet 40% zadatku to raczej miały zdolność kredytową. Najprawdopodobniej olały temat albo się rozmyśliły. Można by dać im więcej czasu by faktycznie ogarnęły formalności. Ale pobłażliwość powinna dotyczyć tylko czasu a nie, że one rezygnują bo coś im się pomyliło a ty frajerze zacznij sprzedaż mieszkania od początku z
@Bobokkk: Więc mimo, że jak widać nie jestem zwolennikiem oddawania im zadatku to dałbym im czas na odpowiedź z tego ING. Skończy się tym, że sfinalizują transakcję albo zadatek im przepada, nie ma trzeciej opcji.
Jeżeli jednak planujesz czekać punktualnie do 15.03 i od razu powiedzieć, że czas minął i zadatek przepadł to ja bym uważał. Może się okazać, że dostały odpowiedź w poniedziałek albo coś w tym stylu i
@Bobokkk: W życiu bym tego nie zrobił, dasz im potężny argument. Ktoś zabrania notariuszowi albo bankierowi pracować w soboty i niedzielę? Mogłyby coś ogarnąć do 15.03, teoretycznie to nie jest niewykonalne. A przede wszystkim będą twierdzić, że by coś ogarnęły do 15.03, że mają znajomego w banku który by im to załatwił itp. Notariusz na 16.03, nie wcześniej.
@PanKapibara: W życiu bym się nie spodziewał, że takie mamy prawo. Skoro tak to nawet 16.03 nie jest w bezpiecznym terminem. Wygląda na to, że lepiej odczekać tydzień dla pewność, bo kto wie co tam się jeszcze kryje. A co do autora, to c--j ci w dupę. Na początku myślałem, że tutaj chodzi o to co zrobić gdy one na prawdę nie ogarną tego kredytu i cię wystawią po 4
@PanKapibara: Gdybym nie wiedział. że prawo przesuwa termin z umowy (15.03) na koniec dnia 16.03 i umówił notariusza na 16.03, godzina 14 to pozbawiłbym kupującego 8 godzin czasu na dokończenie formalności. Czyli naraziłbym się na to, że sąd przyzna racje kupującemu i nakaże zwrot dwukrotności zadatku. Skąd miałbym mieć pewność, że nie ma drugiego przepisu który przesunie termin o kolejny dnień? Lepiej zaczekać tydzień gdy mowa o konsekwencjach liczonych w
@shadow_82: Już Ci tłumacze. Chodzi o to, że pewne czynny o różnej skali są klasyfikowane pod ten sam paragraf. Tak więc możesz ukraść butelką za 5gr a albo 100 milionów i za oba masz do 10 lat, co nie znaczą, że za oba tylko dostaniesz. Podobnie ze śmiercią na drodze. Jedziesz 51/kmh na ograniczeniu do 50 i śmiertelnie potracisz kogoś na pasach mając zielone to też grozi ci do 8
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", Fundacja Orlenu przekazała ponad 4,6 miliona złotych na kampanię Prawa i Sprawiedliwości. To skutkowało wszczęciem śledztwa wobec byłej prezes fundacji i w konsekwencji zabezpieczeniem czterech nieruchomości
@Wyemancypowanykalafiorek: Dwójka już siedziała ale pisowski prezydent ich ułaskawił. Inni uciekli przed sprawiedliwością na Węgry. Więc nie można powiedzieć, że PO nie robi nic.
Bielsko Biała, obywatelskie zatrzymanie kompletnie pijanego kierowcy który słaniał nie na nogach wyciągnięty przez Policję. 3 promile, Hybrydowe BMW warte 250 tysięcy lub jego równowartość zapewnie zasili skarb Państwa!
żeby było tak jak mówisz należałoby zlicytować 24399 samochodów na łączną kwotę 146 mln zł.
@CitroenPicaso: Ciężko znaleźć informacje ile auto już zlicytowano. Czasami podają, że 5000 sztuk więc łącznie zarobiono na nich 5000*6000zł=30 milionów. Jeżeli dołoży się jedno auto za 250k to średnia wyniesie 30250000/3001=6048 zł Tak, tą liczę 6010zł wziąłem z d--y. Jak widać niedoszacowałem i średnia wzrośnie do 6048 zł.
Ale sprawdźmy twoją matematykę (146000000 +250000)/24400 =
@CitroenPicaso: Czyli błąd wynika z tego, że wziąłem taką kwotę jaką podałeś w poprzednim komentarzu, a powinienem wziąć inną kwotę, nie tą która podałeś, ok.
Nowe rozwiązanie to wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy od teraz będą mogli odwiedzać sklepy o dowolnej porze od poniedziałku do soboty. Dobry pomysł Waszym zdaniem? Więcej informacji:
@AnalnyInseminator: Jeżeli ktoś nie chce 5 razy podczas 10 minutowych zakupów słuchać tej samej reklamy promocji na żubra 3 w cenie 4 to znaczy, że jest upośledzony?
@AnalnyInseminator: A to, że ktoś ma w przeglądarce 5 rozszerzeń do blokowania reklam świadczy, że jest upośledzony? Przecież to tylko reklamy, nie ma co być delikatnym, trzeba stawić im czoła.
Członek rodziny martwił się, że stracili kontakt z jednym panem, więc powiadomili policję. Ta przyjechała, wlazła mu do mieszkania, a ponieważ nie chciał z nimi gadać i wymachiwał szablą, zamiast wycofać się wezwali kontrterrorystów, którzy użyli broni służbowej. Kolejny sukces polskiej policji!
@Charakietrela: Logika typowego wykopka, ze skrajności w skrajność. Koleś leciał na policjantów z szablami = jeżeli nie chcesz być martwy jak on to połóż się na ziemi. Gwarantuje ci, wystarczy, że polecisz na policjantów ale z gołymi pięściami i wylądujesz tylko pudle, takim z kratami.
@Charakietrela: Gdyby to był twój sąsiad to jak byś się czuł wiedząc, że rzuciłby się z szablami na policjantów? Przecież oni nie przyszli go aresztować czy coś. Równie dobrze mogliby chodzić po mieszkaniach w jakiejś innej sprawie, szukać świadków jakiegoś zdarzenia na ulicy pod blokiem i on by ich zaatakował. Ja nie czułbym się bezpiecznie, bałbym się go spotkać w korytarzu i miałbym ku temu słuszne powody. Najlepiej by było
@Charakietrela: Czytałem. Weszli bo jego rodzina wezwała policje, tego czy zrobili to słusznie chyba nikt nie kwestionuje bo nie odzywał się od grudnia. Policjantom nikt nie otworzył. I nie pisze tam, że powiedział im coś przez drzwi, wygląda na to, że policjanci zastali cisze. Chyba nie sugerujesz, że mając sytuacje w której w mieszkaniu prawdopodobnie leżą rozkładające się zwłoki, mieli odwrócić się na pięcie i odejść? Co oni mieli zrobić?
@gonorrhoea_: Opieramy się na tym co jest napisane czy bawmy się w wymyślanie swoich wersji historii? To ja wymyślam, że w rzeczywistości ten człowiek był terrorystą z ISIS, tego też nie ma w opisie ale przecież mogli skłamać.
czekali 2 godziny i nie wychodził i jest napisane że był agresywny. Więc wiedzieli że jest w
Mireczki, czy ktoś ma tutaj magazyn energii bez fotowoltaika i korzysta z giełdy prądu? Zastanawiam się czy to w ogóle ma sens i czy jest opłacalne. Dzienne zużycie w domu na poziomie 18-20 kWh, do zara dojdzie elektryk.
Z jednej strony daje to możliwość ładowania się za 0 zł i zużywania tej energii gdy jest drożej. Z drugiej strony jednak jest to wysoki koszt inwestycji.
@GladysDelKarmen: Po wielu rozmowach z władcami fotowoltaiki. I największymi wyznawcami i zwolennikami jakim są posiadacze fotowoltaiki na starych zasadach. Doszedłem do wniosku, że: Najważniejsze jest operować tylko słowami typu: opłaca się, zwróci się, musisz dołożyć magazyn. Pod żadnym ale to, żadnym pozorem niczego nie licz tylko w wydaj kilkadziesiąt k i zakładaj, na nic nie patrz. Jeżeli już musisz podać jaką liczę, to nie podpieraj jej danymi tylko powiedz np.
@In_thrust_we_trust: Po pierwsze to po 15 latach. A po drugie to niczego nie zmienia. Koleś co założył FV w 2015 będzie w 2032. p-------ł, że jemu się zwróciła po 5 latach więc i dziś zwróci się po 5 latach tylko trzeba dołożyć magazyn. Skoro ten koleś będzie już na nowych zasadach to będzie jeszcze bardziej pewny siebie, będzie mówił "Mam nowe zasady i mi się FV opłacała więc się nie
@GladysDelKarmen: Problem z gadaniem, że "będę sobie ładował elektryka" albo "podepnę sobie magazyn bo w przyszłości będzie tańszy" jest taki, że jest to jakiś koszt inwestycji (elektryk też gdy jest droższy od spalinówki, dopóki i tak byś go nie kupił nie mając FV). I ten koszt musi się najpierw zwrócić by zacząć zarabiać. I dzieje się dokładnie to co pisałem na początku, zaczynamy operować na słowach. Nikt niczego nie liczy,
@In_thrust_we_trust: W takim domu jak mój, normalnie ocieplonym (20cm styropianu, 30cm wełny) 146m2 użytkowej + garaż. Płacę jakieś 2000zł za samo ogrzewanie mając pompę ciepła. Patrząc na to co moja pompa "twierdzi", że produkuje to grzejąc grzałkami płaciłbym ponad 7k rocznie. Biorąc pod uwagę, że FV w zimie daje tyle co nic, to dostaną w pysk nowym rachunkiem za ogrzewanie 7k rocznie.
Pozwólcie, że powiem wam co by się opłacało: - gdyby była taka możliwość to zakup małej instalacji np. 2kW, montaż w jedno popołudnie na gruncie. Podłączenie do normalnego gniazdka 230V które już macie na zewnątrz. Podłączenie tego w zgodnie z dostawcą energii, tak by mieć bilansowanie godzinowe, co jest kluczowe przy FV jednofazowej. Będziecie mieli autokonsumpcje wywaloną w kosmos. Według mojego excela w tym roku zaszczepiłbym 1300zł więc mogę za taką instalacje
W 2024 płaciłem około 1zł/kWh, w 2025 płaciłem około 1zł/kWh, w tym roku płace około 1zł/kWh. Mówię o średniej cenie za kWh z całej faktury. Nie mam fotowoltaiki. Gdzie są te podwyżki o 45%? Rozumiem, że w ciągu tych lat tam były jakieś różnice ale gdzie jest 45gr podwyżki na kWh?
@hu-nows: Rozumiałem już wcześniej. To czego nie rozumiem to dlaczego debile piszę o 45% podwyżki za prąd a drudzy debile im przyklaskują i zwalają winę na rząd. To tak jakby w trasie skończyła mi się benzyna w aucie, ktoś mnie poratował kanistrem ale skasował 50zł za 5 litrów i teraz pisałbym wszędzie, że benzyna zdrożała prawie o 100%. I to wina rządu bo gdyby na stacjach litr był po 2zł
@hu-nows: Bo prawda jest taka, żeby ten artykuł był choć trochę rzetelny to tam już w tytule powinna być informacja o złodziejskich praktykach niektórych pomniejszych dostawców energii. Bo to jest kluczowe w tej sytuacji, a nie to, że "45% podwyżki" i "odmrożenie cen". A obwijających rząd w komentarzach pod tym wykopem nietrudno znaleźć. Dziwne, że nie ma jeszcze komentarza typu "Uśmiechacie się?"
Badanie wykazało, że konsumowanie krótkich treści wideo, ma negatywny wpływ na zdolność koncentracji i samokontrolę. Wyniki pokazały, że osoby często oglądające wykazywały mniejszą aktywność mózgu w obszarach odpowiedzialnych za koncentrację i kontrolę wykonawczą.
Każdy filmik z napisami na środku ekranu wyświetlającymi się co jedno słowo powoduje nieodwracalny ubytek IQ. Nawet samo włącznie takiego filmiku by zobaczyć, że to g---o, jest szkodliwe. Badania nad zwiększonym prawdopodobieństwie zachorowanie na raka wciąż trwają ale ich wynik wydaje się oczywisty.
W pierwszym miesiącu br. koszyk produktów codziennego użytku zdrożał o 2,71 proc., a w ujęciu rocznym ceny poszły w górę o 8,6 proc. - wynika z raportu ASM SFA. Najmniej za te same zakupy trzeba było zapłacić w sklepach sieci Auchan, natomiast najdroższe okazało się Netto.
Do wszystkich wyznawców teorii, że rzeczywista inflacja jest wyższa niż oficjalna: Podajcie jaka waszym zdaniem byłą średnia inflacja od roku 2000 to coś wam policzę. Albo powiedzcie o ile rządy przekłamują dane, że np. podają wynik 2x mniejszy niż prawdziwy.
@KrowkaAtomowka: Więc twierdzisz, od roku 2000 ceny wzrosły realnie 12 krotnie. Wtedy płaca minimalna wynosiła 700zł brutto, czyli ludzie zarabiający minimalną żyli wtedy tak jak dzisiaj zarabiający 8400zł brutto. Mówiąc krócej średnia krajowa dzisiaj to minimalna z 2000 roku. Ponadto towary takie jak litr benzyny wtedy kosztowały 50gr. Zestaw w maku jakieś 2-3zł. Wynajem 2 pokojowego mieszkania 200zł miesięcznie. Najtańszy samochód z salonu (i to gorzej wyposażony niż dzisiaj) kosztował
@KrowkaAtomowka: Z tym się zgadzam, tylko zauważ, że oficjalna inflacja od 4 lat wynosi średnio jakieś 9% rocznie, czyli praktycznie 10% które sam podałeś. A podałeś 10% jako wartość okrągłą a nie dokładną więc równie dobrze mogło ci chodzić o 9%. Więc jak to jest z tą różnicą pomiędzy inflacją oficjalną a realną? Teraz już twierdzisz, że oficjalna jest równa realnej?
u nas twierdza ze jest duzo nizsza a ja mowie ze jest ok 10% r/r
@KrowkaAtomowka: Nie twierdzą, że jest niższa. Zobacz sobie na oficjalne dane o inflacji. Twoje zdanie jest zgodnie z tym co podaje rząd i GUS, oni też twierdzą, że przez ostanie lata było średnio ok 10% r/r. Po prostu skompromitowałeś się i nie trafiłeś swoją wartością z d--y. To znaczy trafiłeś ale w wartość oficjalną, czyli
@Snuq: KrowkaAtomowka twierdził, że chodzi mu o ostatnie 4 lata, mi wychodzi za ten okres średnio 9% oficjalnej inflacji. Raz było 3% raz 18% więc średnia wychodzi jaka wychodzi.
@frugom Chodziło mi o to, że jeżeli ktoś twierdzi, że od 2000 roku mamy średnio 10% inflacji rocznie to wtedy powinniśmy mieć takie ceny jakie podałem. A skoro wszyscy wiemy, że było drożej to inflacja była znacznie niższa niż 10%
@frugom: Jeżeli wtedy ludzie mieli więcej kasy niż oficjalne a mimo to z własnego doświadczenia wiem, że głównie klepali biedę to tylko kolejny gwóźdź do trumny teorii o zaniżanym przez rządy wskaźniku inflacji. Bo to chyba logiczne, że jeżeli wtedy 500zł z minimalne to było za mało by przeżyć tylko trzeba było mieć 1500zł by żyć tak jak dzisiaj za minimalną (3500zł) to ceny wzrósłby przez ten czas nie 600%
@frugom: To o co mi głównie chodzi, że odkąd pamiętam to słyszę, że rząd zaniża inflacje, było oficjalnie 2% to mówili, że realnie jest 5%, było 5% to mówił, że jest 10% było 18% to mówili, że 50%. W co drugim zdaniu wspominając o lokomotywach z czasów komuny. Otóż nie, to się kupy, nie trzyma, wystaczy zrobić proste obliczenia i policzyć ceny daleko wstecz zgodnie z tymi wysrywami na temat
@NaczelnyWoody: Gdybyś handlował kartoflami kupując je po 4zł a sprzedając po 6zł. To co byś zrobił gdyby cena zakupu spadła, ale ludzie nie chcieliby kupować ich od Ciebie więcej nawet gdyby były tańsze? Rozumiem, że kupowałbyś po 2zł a sprzedawał po 3zł zarabiając o połowę mniej. A gdybyś mógł je kupować za prawie darmo to sprzedałbyś je też za darmo, dopłacając do biznesu, tak? Przecież jeżeli miałeś marże 33% to
Dentysta z dnia na dzień podnosi cenę powiedzmy wizyty z uzupełnieniem ubytku ze 150 zł na 300-350 zł, bo musi założyć jedna maseczkę więcej (covid).
Do Polski nie dostarczono jeszcze ani mililitra paliwa w nowej, wojennej cenie, na stacje nie przyjechały jeszcze żadne cysterny z takowym, ale w ciągu jednej doby ropa leci z 5,89 na 7,09 (przykład ze stacji