Wpis z mikrobloga

Dzień dobry. Proszę o odrobinę wsparcia. Mimo młodego wieku - dobre 12 lat stracone na to świństwo. Straciłem pracę, partnerkę, wszystko co miało barwy stało się czarno białe.

Pojedyńcze strzały i próby zaprzestania nie pomogły.

Aktualnie wspieram się Anticolem, mam wsparcie terapeuty, wczoraj byłem pierwszy raz na mityngu AA - z pewnością nie ostatni - słucham podcastów, znalazłem nową zajawkę którą wypełniam głowę, zacząłem spacerować.

Dziś mam 1 dzień w nowej pracy, a uwielbiam swoją branżę.

Kilka dni głodu i na ulicy bez perspektywy na przyszłość zweryfikowały że jest to choroba która może zniszczyć każdego.

Udanego dnia wszystkim.

#alkoholizm #a-----l
chciejstwo - Dzień dobry. Proszę o odrobinę wsparcia. Mimo młodego wieku - dobre 12 l...

źródło: 1000019297

Pobierz
  • 178
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chciejstwo: ja nigdy nie bylem uzalezniony do tego stopnia, zeby a-----l rzadzil moim zyciem, chociaz w kilku przypadkach doprowadzil do bardzo zlych sytuacji. Natomiast od dluzszego czasu odstawilem alko w jakiejkolwiek postaci i tego zycze wszystkim, ktorzy sie zastanawiaja, albo mysla, ze jedno p--o raz na jakis czas to nie jest problem. Poza tym ojciec i matka pili bez opamietania, co utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze nie warto uciekac sie
  • Odpowiedz
ze jedno p--o raz na jakis czas to nie jest problem


@redorbiter: a jaki to problem? trzymam kciuki za opa, bo znam problem z najbliższej perspektywy i dużo mnie kosztowało i kosztuje, zależność od cierpienia osób uzależnionych, ale drogie chłopaki, to, że z tych czy innych powodów sprd sobie życie, zdrowie, relacje z ludźmi, w związku z brakiem właściwego podejścia do alkoholu, to był i pozostanie Wasz problem. Ja wiem,
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: To chyba jakis syndrom oswieconego alkoholika, mial problem, walczy z nim to przyjmuje strategie ze bedzie wmawial wszystkim w okolo ze wypicie piwa raz na ruski rok to zbrodnia bo on walil dzien w dzien i stalo co sie stalo
  • Odpowiedz
@chciejstwo: 8 miesięcy bez alko , here . Przeszłość 10-12 żywców co wieczór , blackout prawie odzienie, kac codziennie
Dziś 26kg mniej , nowa praca
Jak to jest walka z naszym mózgiem , powolna walka dzień po dniu trzeba wygrywać bitwy , każdego ranka mowie sobie dzis nie pije tylko jeden dzień , teraz już nawet nie mam ciągot . Najgorsze jest wypełnienie wolnego czasu , trzeba sobie cos znaleźć
  • Odpowiedz
@chciejstwo: Nie wiem czy jeszcze leci, ale w AntyRadio był taki program "spowiedź alkoholika" - gdzie wypowiadał się człowiek co z tego wyszedł. Nie słuchałem tego, ale może to byłaby jakaś forma wsparcie, wypowiedzi kogoś, kto wie o czym mówi.
  • Odpowiedz
@chciejstwo: Alkusy mają sporo funu z chlania, potem z wiekiem dociera do łba że coś jest nie teges i instalują appki ile to dni już bez alko, wtedy koniecznie mają potrzebę o tym mówić jakie to było źle a bez picia lepiej.
Tylko jest 1 problem - nikogo to nie obchodzi.
  • Odpowiedz
albo mysla, ze jedno p--o raz na jakis czas to nie jest problem


@redorbiter: A niby dlaczego jest? Jeśli ktoś potrafi wypić piwko raz na jakiś czas, to nie ma problemu. Ty akurat problem masz, i pamiętaj o tym. To tak samo jak choćby ze słodyczami: co innego obżerać się, a co innego zjeść raz na jakiś czas.
  • Odpowiedz
@chciejstwo: gratuluję i polecam znaleźć sobie jakiś sport który daje frajdę albo próbować wszystkiego po trochu. Wysiłek dobrze wycisza nasz układ nerwowy po dniu pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°) wtedy myślę że nawet przestaniesz mieć potrzeba posiadania takiej apki - (nie znam się na terapiach ale też nie wydaje mi się zdrowe że a-----l wcześniej spożywany ateraz niespożywany jest dalej w centrum zainteresowania, a tak po
  • Odpowiedz
@chciejstwo: wszystko spoko, tylko ja nadal nie rozumiem po co liczyć te dni w trzeźwości - przecież to ciągłe powracanie myślami do tego nałogu. Jak się rozstajesz z dziewczyną, to też najlepiej usunąć jej numer i poblokować socjalki i nie sprawdzać codziennie, bo jaki jest sens ciągłe przypominanie sobie jej w głowie?

Tu nawet niesłynne "prawo przyciągania" się realizuje - dostajesz w życiu to, o czym myślisz i o ile
  • Odpowiedz
@chciejstwo: kolejnych 24h bracie! Ja niedawno świętowałem rocznicę. Kiedyś myślałem, że jak przestanę pić to rozwiążą się wszystkie moje problemy - dziś wiem, że najpierw musiałem rozwiązać problemy wewnątrz siebie żeby nie musieć pić. Polecam program 12 kroków, bo to zadziałało dla mnie jak lekarstwo i uzmysłowiłem sobie, że przez 35 lat nie umiałem żyć. To też nie była moja wina, po prostu nikt mnie tego wcześniej nie nauczył. Zdrówka
  • Odpowiedz
  • 37
@KrolWlosowzNosa: uwielbiam takie komentarze, jakby ludzie mający problem z alkoholem to był jakiś margines, któremu no niestety nie pykło a cała reszta ludzi sobie spokojnie piła w rozsądnej ilości z uśmiechem na twarzy xD
Ignorujemy miliony ludzi mających problemy z alkoholem, ignorujemy problemy społeczne jakie z tego wynikają, nie ma w ogóle problemu, problem masz tylko ty bo tak naprawdę byś nerkę oddał, żeby se też mógł piwko wypić xD

Ignorujemy
krucjan - @KrolWlosowzNosa: uwielbiam takie komentarze, jakby ludzie mający problem z...

źródło: Screenshot_2026-05-27-07-22-37-395_org.mozilla.firefox

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 97
@redorbiter: jedno p--o raz na czas to nie problem, problem ma ten kto tak uwaza. Alkoholicy mierzą wszystkich swoją miarą, "skoro mnie pokonało, wszyscy polegniecie*, otóż nie. Można pić z przyjemnością, umiarem i pod kontrolą.
  • Odpowiedz
mit zniszczeniach związany z alkoholem w rozsądnej ilości


@KrolWlosowzNosa: Ależ to żaden mit, tylko wyniki wieloletnich badań na ponad 130 tys. ludzi. Może nie literalnie o ,,zniszczeniach", ale o szkodliwości w każdej ilości. Nawet w ,,rozsądnej". Pewnie, że od razu nie kipniesz, ale faktom nie ma co przeczyć. Nie zaczarujesz rzeczywistości potokiem słów.
  • Odpowiedz
1.5 roku bez tego gówna w moim życiu. Jak najszybciej znajdź sobie jakieś hobby, korzystaj z pogody. Zadbaj o suplementy: Omega 3, L tyrozyna mi pomagała na ukojenie nerwów, staraj się jeść dobre rzeczy. Zmień coś w rutynie dnia. Na tyle na ile się da omijaj miejsca gdzie piłeś ale to trudne jak się wszędzie piło. Trzymam kciuki, łatwo nie będzie ale wierzę że się uda.
  • Odpowiedz