Wpis z mikrobloga

Polska zapłaci wysoką cenę za niechęć do związków zawodowych i wieczny "kac po górnikach". Kiedy globalne korporacje szukają cięć, najłatwiej zwalnia się właśnie u nas. Brak silnej reprezentacji pracowniczej sprawia, że bez oporu przyjmujemy uderzenie i wypełniamy limity zwolnień za inne rynki Europy.

#przemyslenia #pracbaza #januszex #polska
  • 113
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Famine: Ależ p---------e. Związki zawodowe to mafia sama w sobie. W dużych firmach, a tym bardziej SSP okupowane przez większych Januszy Biznesu niż właściciele firmy, i idący z nimi ręka w rękę, świadcząc usługi dla tych firm jako podmioty prywatne. W takim JSW działa 82 związki zawodowe, co jest rakiem samo w sobie.
  • Odpowiedz
@Famine: Sposob w jaki dzialaja zwiazki zawodowe to rak w ostatnim stadium. Wiem co mowie bo 9 lat obsrewowalem to niejako "od wewnatrz". Nie - sam nie nalezalem do zadnego zwiazku ale w zakladzie dzialalo chyba 10+. Przy czym dzialalo = robilo sobie dobrze. Jeszcze jakby w polsce zwiazki dzialaly tak jak dzialaja w niemcowni to moze bym i popieral i moze by to mialo sens. Poki mamy takie a
  • Odpowiedz
via Android
  • 495
@gorzki99

Sam właśnie podałeś idealny przykład z tym niemieckim korpo. W Niemczech czy Francji funkcjonuje zupełnie inny system – mają tam potężne rady pracowników oraz silne związki zrzeszające całe branże (jak IG Metall). Kiedy przychodzi kryzys i centrala w Monachium czy Frankfurcie decyduje, że trzeba zwolnić 5000 osób globalnie, zaczyna się prosta kalkulacja. W Niemczech zwolnienia oznaczają miesiące ciężkich negocjacji ze związkami, ustalanie kosztownych planów socjalnych i odprawy. Gdzie więc najłatwiej ściąć
  • Odpowiedz
A potem korporacje weszły w idealne środowisko: pracownicy skłóceni, związki ośmieszone, opór żaden


@Famine: Chłopie, świat cały czas się zmienia. Kiedyś wszyscy mieli konkretny zawód i fach w ręku. Później nastały czasy gdzie system produkował masę miałkich "zawodów" jak ekonomiści. Dziś szkoły zawodowe ponownie mocno wracają do łask. Przemysł rozwija się w bardzo mocnym tempie, a czynnik ludzki zastępowany jest przez automatyzację. Tu nie chodzi o wielkie korporacje tylko produktywność
  • Odpowiedz
via Android
  • 51
@elgrecqo

Załóż firmę, zatrudnij ludzi, zobacz jak wygląda to od środka oraz jakie są koszty utrzymania ludzi i poziomu produkcji pozwalającego pokryć zobowiązania kosztowe przedsięwzięcia, to już wtedy raczej nie będziesz takim chojrakiem.


Niestety Stare Kiejkuty nie chcą mnie wspierać finansowo.

A mówiąc poważnie: mylisz problemy małego polskiego przedsiębiorcy z polityką globalnych korporacji. Nie dyskutujemy o tym, czy automatyzacja zabiera miejsca pracy, tylko o tym, kogo zwalnia się w pierwszej kolejności.
  • Odpowiedz
@Famine: Jak dlugo pracuje w obecnej firmie (a to juz ponad 9 lat) nikogo nie zwolniono w naszej filii.
No chyba ze ktos cos odwalil. Bo zwolniono na przyklad za alko lub za kradziez (w poprzedniej firmie zwiazki byly wlasnie po to zeby za alko nie zwalniali).

Nie mamy zwiazkow tylko jakiegos "przedstawiciela zalogi". Nawet nie wiem co to jest i kto nim jest :P
Mamy normalnie wczasy pod grusza,
  • Odpowiedz
via Android
  • 68
@grzypAtomowy

@Famine: te organizacje terrorystyczne powinny być nielegalne. Jeśli jesteś niepotrzebny znajdź se inna robotę


Skoro korporacje mogą się łączyć, zatrudniać armie prawników i optymalizować koszty, to dlaczego pracownicy nie mogą optymalizować swojego bezpieczeństwa?
  • Odpowiedz
Przez nasze zrażenie do kopalnianych patologii


@Famine: Patologia jest to jak (na podstawie jakich przepisow) u nas zwiazki dzialaja.

Jakby zmienic przepisy i zwiazki dzialaly tak jak w niemcowni to bym byl nawet za.

BTW znasz roznice w dzialaniu czy mam Ci ja przyblizyc?
  • Odpowiedz
via Android
  • 52
@gorzki99

Po pierwsze: dopłaty do okularów czy "wczasy pod gruszą" (czyli FGŚS) to w dużych firmach zazwyczaj obowiązek wynikający wprost z kodeksu pracy i przepisów BHP, a nie dobra wola szefa z pominięciem związków ( ͡º ͜ʖ͡º)

Po drugie: to, że przez 9 lat nie było u Was grupowych zwolnień, oznacza po prostu, że centrala nie zarządziła jeszcze globalnych cięć. Związki zawodowe w korporacjach nie są
  • Odpowiedz
Kiedy zagraniczny moloch tnie koszty, zwalnia u nas, a nie we Francji czy w Niemczech, bo jesteśmy rynkiem bezbronnym i tanim w restrukturyzacji.


@Famine: Mylisz pewne rzeczy. Umiejscowienie produkcji dużych korpo w danych krajach następuje po analizie wielu czynników, chociażby takich jak koszty produkcji czy też zapotrzebowanie rynku (nie tylko krajowego), umożliwiające sprawne utrzymanie łańcucha dostaw. Jeśli coś się nie spina, rosną koszty, to logicznym jest że tnie się koszty
  • Odpowiedz
Na dzień dobry branża meblarska


@Famine: IKEA zwolniła np. 240 osób w Wielbarku który ma 3 tys. mieszkańców (2000 w wieku produkcyjnym, ot tak bezrobocie o 12 p.proc. w górę na zadupiu mazurskim xD), to co się wydarzy to będzie kabaret jak w latach 90.
  • Odpowiedz
via Android
  • 58
@gorzki99

Znam różnicę. A pamiętasz, co się działo w Sii Polska, gdy pracownik IT, Krystian Kosowski (śliski typ ale nie o tym mowa), założył związek zawodowy? Prezes i założyciel firmy, wysłał mu maila, w którym nazwał jego zachowanie "odrażającym" i "nieakceptowalnym". Napisał wprost, że to "wstyd dla łódzkiego oddziału, że zatrudnili taką osobę", stwierdził, że "związek zawodowy jest niepotrzebny" i wyraził nadzieję, że pracownik "bardzo szybko odejdzie". Chwilę później chłopak dostał
  • Odpowiedz
Po pierwsze: dopłaty do okularów czy "wczasy pod gruszą" (czyli FGŚS) to w dużych firmach zazwyczaj obowiązek wynikający wprost z kodeksu pracy i przepisów BHP, a nie dobra wola szefa z pominięciem związków ( ͡º ͜ʖ͡º)


@Famine: Ja nie mowie o okularach bhp. Mowie o zwyklych. Takich jakie nosisz na codzien.

Jesli chodzi o srodki ochrony osobistej to jest wypas. Pracodawca zapewnia wszystko z pewnej dobrej firmy (nie
  • Odpowiedz