Co się dziwić, jak o podwyżkach często można zapomnieć u pracodawców, a minimalna zaczyna doganiać dotychczasowe płace. ¯\(ツ)/¯
Cen produktów też nie można podnosić w nieskończoność, bo spada sprzedaż. Pracodawca z czegoś na tą minimalną dla pracowników musi mieć. Na dłuższą metę takie skokowe podwyżki minimalnej doprowadzą raczej do optymalizacji produkcji i zwolnień, ewentualnie częściowej automatyzacji.
źródło: minimalna w Polsce do 2023
Pobierz


















Typowy rolnik nie sprzedaje w detalu tylko na skupy ewentualnie giełdy rolne, uprawiając dziesiątki ton warzyw rocznie mało kto bawi się w detal, prędzej jakiś działkowiec z terenów
Specjalnie gdy jest dużo towaru z Polski to jeszcze sprowadzają towar z zagranicy ( nie koniecznie taniej) żeby była nadpodaż i wtedy zbić ceny skupu.
Tak działa zastąpienie dziesiątek tysięcy małych Polskich sklepów, kilkunastoma sieciami zagranicznych marketów. Mają praktycznie monopol na sprzedaż dużych ilości warzyw i wykorzystują to kiedy się da, a sprzedajni politycy przymykają na to oko.
Rolnik nie sprzedaje detalicznie tylko do skupu czy na giełdę. Nadpodaż to problem dla rolników nie dla marketów, kupią tyle ile sprzedadzą a rolnikom wstrzymają skup na tydzień żeby zbić cenę. Tylko że jak
I jedno i drugie, mniejszy rolnik wstawia na skup, większy na markety/hurtownie bezpośrednio.
na 300produktów wychodzi jakieś 330 zł miesiąc, czyli mniej niż zatrudnienie 2 pracowników do rwania czy pielenia przez rolnika na jeden dzień, a średnie gospodarstwa w sezonie zatrudniają około 10 osób dziennie do zbioru czy pielenia warzyw także tego.