jest jeszcze klęska urodzaju :)
No tak, to jedno z gorszych możliwych, część towaru niesprzedawalna, część nie zebrana bo brakuje pracowników, a część sprzedana za ochłapy, serio już lepiej jak jest mniej towaru, a coś kosztuje. Ta klęska urodzaju to jak pracować 12-13 godzin dziennie, a dostać wypłatę za 8.




















Bezrobocie to mocno naciągany wskaźnik bo nie bierze pod uwagę osób nie szukających pracy.