Siema #mikrokoksy
Ponownie przyszedł już czas na podsumowanie mijającego (słusznie) roku. Moje plany zostały szybko zweryfikowane przez styczniową kontuzję odcinka lędźwiowego, a konkretnie przepuklinę l4-l5 która objawiła się podczas rozgrzewkowej serii na sumo DL. Dodatkowo mój bark też platał mniejsze i większe figle, co nie poprawiało sytuacji.
Pierwsza połowa roku minęła pod znakiem larssen/floor/legs on bench BP, lekkich high bar SQ i podobnych wariacji, a także całej masy pracy nad stabilizacją
Ponownie przyszedł już czas na podsumowanie mijającego (słusznie) roku. Moje plany zostały szybko zweryfikowane przez styczniową kontuzję odcinka lędźwiowego, a konkretnie przepuklinę l4-l5 która objawiła się podczas rozgrzewkowej serii na sumo DL. Dodatkowo mój bark też platał mniejsze i większe figle, co nie poprawiało sytuacji.
Pierwsza połowa roku minęła pod znakiem larssen/floor/legs on bench BP, lekkich high bar SQ i podobnych wariacji, a także całej masy pracy nad stabilizacją




































#silownia #mirkokoksy #mikrokoksy
źródło: mgmltvhhf9qb1
Pobierzja to kurde powiem ci że
@pieczony_szczur_z_ogniska: xD
Ale to wiadomo nie od dziś