Wiem, że zabrzmię jak stary boomer, ale chyba nie da się starzeć bez narzekania na nowe pokolenia. Na siłownię chodzę tyle lat, że w ogóle wstyd się przyznać ile. I zawsze miałem dobry kontakt zarówno tymi młodszymi ode mnie jak i starszymi i jakoś nie przypominam sobie, bym dawniej miał złe zdanie o młodzieży jako ogóle - co najwyżej wkurzały mnie jednostki. Ale teraz moją siłownię szturmują młodzieżowe, licealne bojówki i mnie

Kenteris













