Fajnie jakby w przyszłości powstały nanoroboty które wspomagałyby ludzki układ odpornościowy i naprawiały ciało od wewnątrz. Jakby sie dało nimi naprawiać DNA.
Pewnie musiałaby zostać spersonalizowane dla każdego człowieka indywidualnie i musiałyby posiadać jakiś mechanizm autodestrukcji, podobnie jak nasze komórki.

#przegryw #przemysleniazdupy #futurologia
źródło: comment_1656622499wYsEY4FRJscAfahYyFFlVg.jpg
Bez dynamicznego facebooka z profilowym wyrzucają z grup i uniemożliwiają postowanie.
A jak nie masz fejsika i ig to jakbyś nie istniał.
Niedługo wprowadzą algorytm który będzie analizowal nasz dynamism/sociability and bone structure developement i po otrzymaniu social desire score przydzielal miejsca do których many dostęp.

#przegryw #internet #przemysleniazdupy #blackmirror #facebook #instagram
źródło: comment_1656504726iRhuwhp2yWg8M3Fy7OUKMZ.jpg
Od zawsze mnie niszczyło pracowanie na etacie i takie dupogodziny. Pracy realnie na 2h a trzeba #!$%@? wie po co rano wstawać, jechać do biura (chociaż pandemia to wygranko), później udawać że się coś robi i wracać mentalnie zmęczonym. W tamtym roku rzuciłem to wszystko i wyjechałem w bieszczady. Pół roku się #!$%@?łem, ale hajs się skończył i trzeba było iść do pracy znowu. Swoją drogą to bardzo ciekawe jak szybko można
@korpoRator: no trochę tak jest xd W sensie zależy jakich wyrzeczeń. Jak muszę pracować to pracuję i nie narzekam, po prostu nie widzę sensu w tym żeby się zmuszać jak już odłożę trochę kasy na konto bo znika motywacja finansowa. Co do związku to chciałbym po prostu poznać kogoś takiego jak ja. Tylko że nie udało mi się spotkać takiej dziewczyny xd.

Paradoksalnie to najlepiej mi się pracowało jak byłem jako
Kiedyś na wykopie bylo sporo spoko ficzersów. Pamiętam jak każdy użytkownik miał na profilu wykresy aktywności w ostatnich godzinach. Każdy miał na profilu listę tagów na których najczęściej się udziela.
Ta lista rankingowa jeszcze w ogóle działa? Kiedyś to się odbywało dość dynamicznie i łatwo było w niej spaść/urosnąć. Obecnie to zapomniałem że w ogóle coś takiego istnieje, a bordo nie ma już żadnego znaczenia.
Konto moderacji było aktywne, a_s i
W mojej głowie właśnie zrodził się taki piękny pomysł socjalistyczny:
Do takiego #gdansk np. powinny być wizy dla reszty z głębi Polski (a i zagranicy czemu nie) na wjazd np. na tydzień. Z góry kontrolowane kto kiedy może, żeby wszyscy na raz się nie zwalali.

No to tak nie może być, że tu przyjeżdża cały plebs i żyć się nie da. A tak to luźniej będzie a i kto wie może więcej
Siedzę sobie na tronie. Stawiam dwujke. Woda chlapie mi po dupie niczym morska bryza. W chacie jakieś 22 stopnie. Wale radlerka zero procent. Zaraz chyba skoczę sobie na plażę i postawie dwujke w Bałtyku. Biorąc pod uwagę ilość zatopionych beczek z iperytem i fosforem nikomu to przecież nie zrobi różnicy.

( ͡º ͜ʖ͡º)

#srajzwykopem #gownowpis #przemysleniazdupy #problemypierwszegoswiata #patowakacje
źródło: comment_1656223804bMQku4bwKyZvDCsLT8LocF.jpg
PO CO Niemcy mają tyle tych supermarketów, skoro NIC w nich nie ma???

- Serek wiejski? NIE MA. W Lidlu, Aldi, Penny BRAK. W największych Edekach i Rewe max. 2 rodzaje. W PL zwykłe, wysokobiałkowe, niskotłuszczowe, smakowe, duże, małe, markowe, niemarkowe...
- Jogurty pitne? Może jeden rodzaj, w ogromnej butelce z okropnym smakiem. Nawet Activii nie ma. W Polsce 100 smaków, gęste, niegęste, z laktozą, bez laktozy, z bakteriami jogurtowymi, bez itp...
źródło: comment_1656073214WmHJtEHY3WkxsWq7HLw4IP.jpg
@Radek41 po co Polacy mają tyle tych piekarni, skoro NIC w nie ma? -Chleb? Tylko baltonowski w paru odmianach, czasem jakieś ekskluzywy posypane słonecznikiem z wierzchu. W Niemczech 80 rodzajów chleba różniących się od siebie składem, sposobem wypieku. -Bulki? Napompowane pszenne albo kajzerki. W Niemczech do wyboru do koloru - od tureckich bułek aż do Laugenbrötchen. -Coś słodkiego? Drożdżówka z marmoladą albo serem i pączek kupa gówna z tłuszczem, lukier się kruszy.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 480
Dzień matki - nadają już tydzień przed w mediach żebyś przypadkiem nie zapomniał, wszędzie reklamy na dzień matki, kup to, kup tamto, całe półki zawalone rzeczami dla mam w marketach, kwiaty, bombonierki, kosmetyki itd.
Dzień ojca - kompletnie nic, zero, null. W markecie nawet jednej półeczki poświęconej rzeczom na dzień ojca. Weź coś znajdź i kup dla taty.
Przecież to jest jakiś skandal.
#przemysleniazdupy #przemyslenia #dzienojca #pieklomezczyzn
via Wykop Mobilny (Android)
  • 70
Zrobiłem magistra w Szkocji i jak mówię przeciętnemu Polakowi pół żartem pół serio że pod koniec studiów dalej zdarzali się Szkoci których miałem problem zrozumieć, to zaraz w ich głowach pojawia się przekonanie że znam angielski na góra A2, tymczasem takie wyznania między nami studentami były na początku dziennym (każdy z nas musiał zdać IELTS na co najmniej B2 żeby zostać przyjętym na studia) i nikogo to zbytnio nie dziwiło. Taki Polak
via Wykop Mobilny (Android)
  • 22
zamiast nobilitacji daje takiej osobie tylko świadectwo kompleksów i poczucia niższości.


@kijanu_riws: Zgadza się, niestety - Polacy są zakompleksieni i chcielibyśmy być postrzegani na równi z Zachodem, stąd ta fiksacja. Gdzie Niemiec/Belg/Francuz, etc. takich kompleksów nie ma, bo w końcu należy do Zachodu, więc nie daje j*bania o akcent.

O ile ktoś robi to dla siebie i nie wymusza tego na innych to nie ma w tym nic złego, nawet jeśli
Kupiłem tego słynnego Cyberpunka na #xbox Series X i mam kilka przemyśleń po 10 godzinach gry:
- Główny wątek jest mega ciekawy, a dialogi stoją na wysokim poziomie
- napisów w menu ekwipunku za #!$%@? nie widać i nawet nie czytam jakie bonusy mają itemy bo to mnie męczy
- w trybie Ray tracingu mam jakieś 15-20 FPS, co oni #!$%@?? Inne gierki w 4K chodzą płynnie, chociażby Forza
- animacje postaci
#anonimowemirkowyznania
Siema
Niedawno pisałem to
Dzisiaj przepraszam wszystkich i uważam, że sub5 i bardzo słaba genetyka uniemożliwia wejście w związek. Moja droga przez pille wyglądała tak Bluepill ----> Źle zrozumiany Blackpill ----> Redpill/Blackpill ----> Dobrze zrozumiany Blackpill i odrzucenie bluepilla i redpilla po prostu przyjęcie Blackpilla. Pierwszy etap dał mi mocno w dupę, miałem szansę na związek jedna jedyna dziewczyna mnie zaakceptowała a ja zepsułem mogłem wtedy zaliczyć i być w związku
@AnonimoweMirkoWyznania: To wszystko fajnie tylko że nie da się odpuścić tematu, z naturą nie wygrasz bez względu na atrakcyjność fizyczną i jak myślisz że będziesz miał spokój ducha bo łykasz blackpill to jesteś w błędzie. A prawdziwe przyczyny Twoich niepowodzeń z kobietami są gdzie indziej a sub5 nie jest główną przyczyną, bo według tych kryteriów to i tak dałoby się kogoś znaleźć.
@AnonimoweMirkoWyznania: Bierze się po prostu to co jest dostępne na rynku. Znaczy tą która sub5 w ogóle będzie chciała. Problem jest czysto rynkowy i nie szukałbym przyczyny w wyglądzie, bo to jest jasne że jak laski mogą przebierać to jakim by nie być atrakcyjnym zawsze znajdzie się ktoś lepszy.
#anonimowemirkowyznania
Śmieszą mnie ludzie, którzy twierdzą, że angielski jest jak chleb powszedni, a potem okazuje się z goła co innego.

Mam straszne kompleksy jeśli chodzi o angielski. W szkole trochę go olewałem, ale teraz ostro cisnę od 7-8 miesięcy. Mam zajęcia, uczę się sam. Słucham, czytam, mówię, generalnie bardzo mi zależy, żeby się go nauczyć płynnie. I ostatnią rzeczą jaką bym zrobił, to rozmowa z rodakiem lub przy rodaku w tym języku.
@AnonimoweMirkoWyznania: Jak masz więcej niż 17 lat to akcentu się już nie pozbędziesz. Akcent nie ma nic wspólnego z płynnym mówieniem w danym języku, Ci co wyśmiewają akcent w większości nie potrafią nawet sie przedstawić w języku obcym.

Jak chcesz sie nauczyć mówić płynnie i nie stresować językiem angielskim to po prostu musisz go używać na codzień, świetnym wyjściem są wyjazdy do UK.
@AnonimoweMirkoWyznania: mam c2- kierowanie biznesowe. powiem tak: spinasz dupę. Nawet anglicy z którymi gadam nie umieją we własnym języku mówić. Czyli co piszesz sprowadza się do swobody porozumiewania się. W angielskim ważne są idiomy a poza tym to można bełkotać i się dogadasz.
Robię teraz hiszpański i jest to samo, trzeba zrozumieć kulturę i się rozumie język.
edit: Seriale bez napisów. Później rozmowy z prawdziwymi ludźmi.
W ogóle cały ten świat, społeczeństwo mi się nie podobają. Wszystko kręci się wokół zasrsanej pracy, tylko rób i rób i nie miej czasu na żadne przyjemności. Zakładając że nawet będzie się zarabiać w miarę ok czyli to 6-7k (słynni programiści 20k dupa cicho) to co z tego?
Niby wynajmiesz sobie np mieszkanie, będziesz mieć pieniądze by czasem sobie coś fajnego kupić ale mimo to i tak 5 dni w tygodniu stracisz
@Levander: nie znam się na tym w ogóle, ale to i tak ciągle po inwestycji czujesz stres że coś #!$%@? na rynku i stracisz(?? Chyba tak to działa co nie?)

Ale całkiem spoko rada, może jak kiedyś kiedyś dostanę sił by jechać #!$%@?ć do Hansa to zamiast bezmyślne wydawać w coś zainwestuję tylko to wiąże się z ciągłym stresem że coś może pójść nie tak ehh
A ja ryzyka nie lubię
Śmiesznie,

jeszcze 8 lat temu byliśmy proeuropejskim krajem, nieco zacofanym ale zdeterminowanym i ze świetnym horyzontem możliwości.

Dzisiaj jesteśmy ciągnięci na dno i jeszcze to sami popieramy. Nienawidzimy wszystkich naokoło, mamy do każdego o wszystko pretensje i nieuchronnie wszystko stacza się ku gospodarczej katastrofie. I jesteśmy z tego stanu rzeczy niezmiennie zadowoleni.

Zabawnie jak wiele może się zmienić w szybkim czasie. I jesteśmy absolutnie uwięzieni ponieważ jakieś 40% narodu musiałoby przyznać
Ostatnio mam takie #przemysleniazdupy

Dlaczego co jakiś czas warto zmieniać prace. Jestem z branży IT i czasami się dziwię, dlaczego niektórzy całe życie spędzają w jednej firmie. Sam osobiście zmieniam co 3 lata. Jakiś czas temu w mojej firmie przeprowadzili ankietę anonimową coś w stylu "Jak Ci się pracuje w naszej firmie". Fajne było to, że firma podzieliła się z odpowiedziami jakie pracownicy odpowiadali. Na kilka pytań odpowiedzi mnie zdziwiły

PYTANIE
"Co
Zauważyliście, jak bardzo skorelowany jest wzrost poparcia dla wszelkiego antyestablishmentu po obu stronach? Z jednej strony widzimy wzrost zainteresowania ideami lewicowymi, a z drugiej zaczytywanie się w spiskach, różnych tajnych prawdach itp itd.

Staram się znajdować jakieś elementy wspólne dla obu stron, aby lepiej się dogadywać. Co więc, jeśli te tak zwalczające się grupy wynikają z tych samych obserwacji? Ta obserwacja, to niedziałający system, a przynajmniej niedziałający tak, jakbyśmy tego chcieli. Instynktownie
@aegispolis: Ja mam taką roboczą teorię że obecna dekada to jest powtórka z rozrywki z lat trzydziestych dwudziestego wieku, gdzie cała ludzka beznadzieja i zwykłe #!$%@? krystalizuje się w postaci niebezpiecznie szybko rosnącego poparcia dla ugrupowań ideologicznie skrajnych, oferujących bardzo proste rozwiązania bardzo poważnych i skomplikowanych problemów.

Poprzednim razem skończyło się to wszystko świetnie, ciekawe jak skończy się teraz.
Ja mam taką roboczą teorię że obecna dekada to jest powtórka z rozrywki z lat trzydziestych dwudziestego wieku


@mnik1: I wcześniej było to samo, gdy zmienialiśmy feudalizm na kapitalizm, a jeszcze wcześniej, gdy zmienialiśmy gospodarkę opartą na niewolnictwie na feudalizm. Za każdym razem w sumie w tym samym celu - równiejszego podziału zysków.

Poprzednim razem skończyło się to wszystko świetnie, ciekawe jak skończy się teraz.


@mnik1: Ryzyko jest, wiadomo. Widzę
Oglądam sobie program 'Jamie Oliver - przecukrzeni', w którym pokazują problemy z nadmiernym spożywaniem cukru i ogólnie otyłością głównie w UK, ale nie tylko. I oto w jednej ze scen tenże Jamie spotyka się w Meksyku z jakimś aktywistą społecznym i podejmują dyskusję na temat nadmiernego spożycia napojów słodzących typu Coca - Cola itp. I okazuje się, że w 2014 roku wprowadzono tam podatek cukrowy, aby uchronić społeczeństwo przed nadmiernym spożywaniem niezdrowego
I przypomniałem sobie, że przecież u nas też taki podatek wprowadzono,ale z jedną zasadniczą różnicą - motywacją nie były względy zdrowotne obywateli tylko czysty zysk,


@Winden: W Meksyku natomiast kierowali się tylko względami zdrowotnymi? Dlatego wprowadzili też.... podatek, zamiast np ustawowo ograniczyć cukry w tego typu gówno napojach. U nas spadła konsumpcja o 10-14% w zależności kto i jak raportuje.
Wyobraźcie sobie jak bardzo fotografia i kinematografia wpłynęły na postrzeganie przez ludzi samych siebie.

Kiedyś można było zobaczyć człowieka jedynie w jego aktualnym stadium rozwoju. Jeżeli ktoś znał daną osobę wiele lat to mógł pamiętać jak ta osoba wyglądała w dzieciństwie, ale to wszystko było jedynie wytworem jego wyobraźni zniekształcone przez upływ czasu i tylko dana osoba miała te wizje w swojej pamięci.

Obecnie można oglądać fotografie czy nagrania przedstawiające innych ludzi,
Też tak macie? Czasami człowiek sobie, czegoś szuka i jak widzę utyskiwanie i krytyczne słowa o jakimś filmie w tym dziale to już wiemy, że jest szansa żemi się spodoba. Na odwrót też to działa: jak widzę ochy i achy i rozpływanie się nad jakimś filmem to wiem, żeby się od tego trzymać z daleka. Już nawet niektórych typów i typiary rozpoznaję po facjacie rozpoznaję ( ͡° ͜ʖ ͡°
źródło: comment_1655655047K7D4imbDyuyK31jPV0anXU.jpg
@pawelososo: to ja mam na odwrót, zazwyczaj bardziej zgadzam się z ocenami krytyków. Przykład z brzegu: Midsommar, ocena krytyków 7,5, ocena społeczności 6,7. Dlaczego tak może być ? Dużo fanów gatunku obejrzało ten film bo tak jest przypisany gatunkowo, że to horror i pewnie będą wyskakiwać straszne potwory. Otóż nie tym razem. Midsommar to nie jest klasyczny horror i uważam, że film jest po prostu bardzo dobry i świeży. No ale