Kilka lat temu mnie i moją dziewczynę odwiedził przyszły (niedoszły ) teść.
Sympatyczny gość. Pogadaliśmy i wszystko generalnie ok. Nagle chwyciła mnie tak niewyobrażalna sraka, że momentalnie zrobiło mi się słabo i zimno. Dosłownie zbladłem i na moim czole pojawił sie pot. Teściu z panną się pytają: wszystko w porządku? Ja robię dobrą minę do złej gry i mówię, że mi się przypomniało, że muszę zadzwonić do kumpla z pracy. Na to oni:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wielka radość, że blisko kibla byłem, i byłaby to tragedia wielka, gdyby sranie miało miejsce po krzakach, jako że napisano: "Człowiek nie żyje chlebem samym, lecz i powściągliwością swą".

#srajzwykopem #przegryw #s----------e
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw Doznałem znaczących strat materialnych z tytułu faktu wypróżnienia rano w domu a nie w kołchoz. Papier, woda, mydło do rąk i mój cenny czas, amortyzacja kibla, eksploatacja spodni i gaci to poniesione nadmierne wydatki. Także zaistniałe zdarzenie wypróżnienia poza kołchoz okazało się brzemienne w skutkach. #srajzwykopem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach