Od wielu miesięcy nie byłem w wawie nie licząc weekendów. Wczoraj popołudniu jednak popełniłem błąd i tam wjechałem.
Warszawiak to najgorszy NPC jaki istnieje xD Nie jestem zamulającym dziadem, cenię sobie płynną jazdę, przyśpieszam żwawo i płynnie, hamuję liniowo z wyprzedzeniem w sposób przewidywalny, utrzymuję prędkość gości przedemną. A mimo to jakieś głupie NPCy w skodach na leasing siedzieli mi na bagażniku NA PRAWYM PASIE. Mordo, chcesz być szybciej w domu to
Warszawiak to najgorszy NPC jaki istnieje xD Nie jestem zamulającym dziadem, cenię sobie płynną jazdę, przyśpieszam żwawo i płynnie, hamuję liniowo z wyprzedzeniem w sposób przewidywalny, utrzymuję prędkość gości przedemną. A mimo to jakieś głupie NPCy w skodach na leasing siedzieli mi na bagażniku NA PRAWYM PASIE. Mordo, chcesz być szybciej w domu to



























Rzadziej zolpi, grzyby, benzo.
Trochę mnie już chyba odkleja bo nic mnie nie obchodzi moja przyszłość zresztą myślę że i tak pewnie żyjemy w jakieś symulacji i jesteśmy jakimś obiektem badań jako ludzkość
Zresztą nie interesuje mnie normalnie życie czyli praca itd
Nie dziekuj