#pieklokobiet #problemypierwszegoswiata #fotografia (σ ͜ʖσ)

Kobiet to mają przeje*ane w życiu...

Mój. Mąż. Robi. Mi. Najbrzydsze. Zdjęcia. Świata. To znaczy tak myślałam, dopóki nie poskarżyłam się przyjaciółce. I ona mówi, że ma to samo!

Na każdym zdjęciu zrobionym przez męża wygląda na grubszą, starszą, niższą, bardziej obwisłą, z odrostami, połamanymi paznokciami, czwartym podbródkiem, wystającym brzuchem, krzywym nosem, zezującym okiem, bez zęba…

Jeśli problem poruszony
źródło: comment_1672133863o6oks7dL8zV8tQ33w4Yphm.jpg
@Adwokat_Vanessa_Smaruj-Rogala:

Łzy popłynęły same, bo to przecież naprawdę nie fair, że wszyscy mają piękne zdjęcia z moimi dziećmi, a ja nie!


Kirwa nie wierzę... Ale pewnie sama sobie #!$%@? selfie na fejsbunia aż furczało.

A z doświadczenia wam jeszcze powiem koledzy, że jako mąż i ojciec dwójki (#falszywyrozowypasek here) nie mnie praktycznie na żadnych zdjęciach z wakacji. Muszę napisać list do Onetu chyba
Jezu, jak mnie to irytuje jak te przyciski zmieniają kolejność (°°
Człowiek na szybko, przyzwyczajony do układu, klika w "grafikę", ale nie! Okazuje się, że przy tym wyszukiwaniu "grafika" była czwarta a "zakupy" drugie. Tak, wiem, sekunda w tę czy w tę nie zmienia nic w moim życiu, no ale jednak jest to irytujące!
#problemypierwszegoswiata #google
źródło: comment_1671544500KxY86FoP3VXaMXuFWHZC38.jpg
Kolejna ofiara zimy (i losu). Wydawałoby się, że jeśli gdzieś się poślizgnę, to na zewnątrz, na lodzie, ale nie, jednak na schodach. Znosiliśmy ciężki stół i niestety dałem popis swoich możliwości. Lądowanie na tyłku, stół na nogę, palec przycięty blatem. Koniec końców, najmniej boli tyłek.

Przegrywowi zawsze wiatr w oczy!

Pokazałbym siniaka na nodze, ale chyba dopiero się robi, a poza tym wstydzę się małpiego owłosienia. Tak czy inaczej zapraszam do składania
Przez inflację musiałem zrezygnować z jedynego luksusu w moim życiu, tj. herbaty ze sklepu z herbatami. Kupiłem zamiast niej tanią herbatę z supermarketu, która smakuje jak wywar z ryby. Co ja was będę oszukiwać, no jest ciężko, a nawet bardzo ciężko.

Czy na portalu dla #programista15k znajdę jednak jakieś zrozumienie? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#inflacja #bieda #przegryw #przegrywpo30tce #problemypierwszegoswiata
Od siebie z domu widziałem góry odległe o 100 km. Kto w ogóle i na podstawie czego we klepał taką odpowiedź? Przecież nie ma takiego limitu?


@Rancor: gołym okiem widać rzeczy położone na ziemi do 3 mil, bo potem krzywizna je schowa i juz ich nie widac, nie dotyczy to rzeczy które są ponad ziemią (góry, gwiazdy) tam nie ma takiego limitu
Pani na poczcie to już nawet nie udaje, że ludzie tam pracują. Standard: awizo od kuriera, mimo że pracuję zdalnie i byłam w domu w dniu, w którym miał dostarczyć paczkę. Ba! Nawet przyszło info, że dostarczy. A popołudniu przyszło kolejne, że awizo i że do odbioru na poczcie (i to nie tej z dobrym dojazdem, tylko gdzieś dalej).

Reklamację napisałam (bo ileż można, to nie był pierwszy raz), poszłam po paczunię,
@djjanek22sp: ale przepraszam, co to zmienia? Jest się w pracy, to się wykonuje swoje obowiązki, no bez jaj. Nie ja mu taką pracę wybrałam, nie jest skazany na pocztę, skoro w innych firmach płacą lepiej. Poza tym można zadzwonić i dogadać inny termin odbioru, jak miał nie po drodze, a nie robić takie jaja. Skoro tak bardzo szanuje swój czas, to niech szanuje też czas innych osób.
Mam super kuriera z
@kasiknocheinmal:
Jak to była przesyłka kurierska (nr zaczyna się od EE, PX lub 00X59007738), to składaj skargę za awizowanie bez próby doręczenia.
A co do pensji, to kurierzy to zazwyczaj podwykonawcy (ale nie wszyscy) i mają płacone od doręczonej przesyłki. Za awizo, póki co im nie płacą (oczywiście mają jakąś tam gwarantowaną pensję minimalną).
A co do placówki oddawczej (tej, w której odbierasz awizowane przesyłki), to jest ona przypisana do danego
Ale mnie niesamowicie #!$%@? życie w mieście.

Całe życie na wsi, we wrześniu się przeprowadziłem się do Krakowa I nie potrafię znaleźć żadnych ani jednego argumentu czemu ktoś wolałby żyć w "większym" mieście.

Jest godzina 4 rano, od 3 godzin wpatruje się w niebo I nie widzę ani jednej #!$%@? gwiazdy. U mnie na chacie jak wychodziłem na balkon się wysikiać (czego swoją drogą nie mogę nawet teraz zrobić I strasznie nad
źródło: comment_1669721887WrsGrcm0DEBkS1WQ51C8VM.jpg
Hej Mirki,

Mam problem z sąsiadka od kilku miesięcy. Prawdopobnie jest chora na alzheimer/demencję( wnioskuję to po tym, ze nie pamieta co jej mówiłam). Mieszkam na 5 pietrze bez windy, ona piętro wyżej. Każdego #!$%@? dnia wychodzi z mieszkania o różnych porach i wydzwania po dzwonkach przy mieszkaniach. Turę robi do połowy bloku, potem wracając również wydzwania, by ktoś jej otworzył. Z czasem ludzie przestali jej otwierać, bo zaczęło się to robić
Panowie, jest problem.

Fajnie się żyje, ale nie chcę umierać. To bez sensu, taki grind - jak granie w grę z hard vipe co jakiś czas. Na ten moment się zwodzę, że zanim będę stary (27lvl here) to może chociaż ogarną jak przenieść świadomość w chmurę. Co Wy myślicie? Dla mnie bez sensu staje się rozwój, skoro i tak wszystko idzie w piach, a potomstwa nie wydaję bo #antynatalizm.

#egzystencjalizm #
Na siłowni dzisiaj była dosłownie sauna, bo obiekt wyłączył już klimatyzację i jedyne co tam jest, to jakiś lekki nawiew, który nic nie daje. Byłam na zajęciach fitness, na których było też ze 20 innych bab. Instruktorka widząc nasze czerwone mordy otworzyła drzwi na korytarz, aby zrobić przeciąg. Niewiele to dało, no ale coś tam było czuć. Przypominam - było tam ze dwadzieścia bab. Jedna z nich, podkreślam JEDNA, która stała w
@programista3k: mam tak, że sporo pytam. Wolę wiedzieć po prostu i wiedzieć wcześniej niż np na spotkaniu z rodziną. Czuję, że jej się to nie podoba.
Poza tym sprzeczne informacje. Mam też rekrutacje do pionu logistyki i liderka mówi co innego a koordynatorka logistyków coś innego
No i jakieś dziwne ustalenia liderki, które niby zostały umówione z jej koordynatorką, typu 1 spotkanie z rodzinami, a nie 2, jak było nam mówione
Wyobraźcie sobie mieć przewlekłe problemy z przewodem pokarmowym tj. biegunki, częste wypróżnienia i chodzić do szkoły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dopiero na studiach doceniłem toalety, gdzie potrafiłem rozsiąść się jak król na kiblu i robić swoje - kiedy chciałem i ile chciałem. Podczas gdy we wcześniejszych latach toalety były publiczną palarnią, miejscem do wysadzenia petard, nie wspominając o ciągłym braku drzwi ( ͡ ͜ʖ ͡
źródło: comment_1665393803zP9GwqXlKGgPn39mZZXKIu.jpg
Nigdy nie rozumiałem co ludzie mają za problem ze sraniem w szkole xD


@SzycheU: Widać twoja szkoła nie była dostatecznie patologiczna. Ja miałem tak że jak ktoś srał to otwierali drzwi, rzucali papierem. Samego papieru nigdy nie było, co najwyżej ręczniki do wycierania rąk, drzwi też XD Jak przycisnęło to łatwiej było #!$%@?ć z lekcji i pójść do domu się wysrać niż w szkole xD
Szukam gry, grałem w to lata temu oczywiście, było się chłopkiem który miał broń podobna do zdjęcia, specjalnie powiększyłem ja w czerwonym kółku, najważniejsze jest to, ze mapa wyglądała podobnie do załączonej na zdjęciu, szło chyba się ku gorze po drodze zabijając jakieś potworki (?), oczywiście przy tym wchodząc w jakieś bonusy i ulepszając sobie broń. Gość CHYBA miał czerwone włosy, ale nie jestem pewien. Kojarzycie cos? ( ͡° ʖ̯
źródło: comment_1665376163JsdA1TPwbDQy4ewZGoqkt6.jpg