Sprzątam narzędziownię po dziadku, któremu się zmarło, a żona sprzedała działkę. Facet widać, że był złota rączka, wszystko robił sam, każdy przedmiot szanował i chyba nic nie wyrzucał w myśl zasady "kiedyś się przyda".
Jak ktoś ciekawy co znalazłem to wrzucam foty. Na zdjęciu narzędziownia już po wstępnych porządkach tak że tego. XD
W sumie dziwne uczucie tak po kimś ogarniać. Człowiek zaczyna mieć rozkminy, że w sumie z moimi rzeczami będzie
Jak ktoś ciekawy co znalazłem to wrzucam foty. Na zdjęciu narzędziownia już po wstępnych porządkach tak że tego. XD
W sumie dziwne uczucie tak po kimś ogarniać. Człowiek zaczyna mieć rozkminy, że w sumie z moimi rzeczami będzie











Czy naturalnie da się zbudować fajną plażową umięśnioną sylwetkę? Ja uważam że nie
Utwierdzam się w przekonaniu, że naturalnie po prostu nie da się zbudować fajnej, umięśnionej sylwetki. No chyba że jest się genetycznym potworem, albo cisnęło się dosłownie latami, trzymając wszystkiego skrupulatnie (powtarzam: LATAMI). W innym wypadku po prostu jest to niewykonalne.
Dlaczego tak myślę?