jestem rok na diecie ketogenicznej i postanowiłem napisać subiektywnie o plusach i minusach:

plusy:
- nie czuje się głodu jak na węglach, jem często pierwszy posiłek nawet 6-8h po tym jak się obudzę
- znaczna poprawa funkcji kognitywnych, łatwiejsza koncentracja
- brak zjazdów energetycznych (sam czasami mam ale u mnie zauważyłem że powodem jest mała ilość snu poprzedniej nocy)
- będąc na keto wypicie kawy z dobrej jakości olejem MCT powoduje bardzo
Redukcja odbyta, dzisiaj rano waga pokazała 82kg co daje właściwy dla mojego wzrostu BMI (tak wiem, to gówniany wskaźnik ale trzymam się go od początku).
Gdy zaczynałem #keto 20 Stycznia tego roku ważyłem 97.5kg przy 183cm wzrostu.
Ostatnie pół roku było okresem najlepszego samopoczucia od przynajmniej 20 lat, pomyślec że wszystko czego mi brakowało w życiu to "odrobina" dobrego tłuszczu na talerzu.
Jako że wczoraj jadłem junk food XD to dzisiaj się nawróciłem i na śniadania wjechały jajeczka na twardo z tłustym żółtym serem i dodatkiem parówek, na obiad za to tłuściutki boczuś w towarzystwie ogórków kiszonych ( ͡º ͜ʖ͡º)
Samopoczucie bardzo fajne, nie narzekam :D
Na siłowni też ćwiczy się całkiem znośnie, tylko fakt picia ~4,5l wody dziennie zaskakuje XD
#keto 8/?
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Moje wyzwanie na lipiec: dwa dni w tygodniu carnivore i jeden post 24 godziny lub dłużej.

Tydzień będę prawdopodobnie zaczynać karniworem, bo po weekendzie często czuję, że za dużo zjadłam :D

Dzisiaj na śniadanie jajecznica z bekonem i kabanosami.
Zdjęcie mam, ale nie wstawiam, bo nie chce mi się słuchać oryginalnych komentarzy o wyglądzie jajecznicy.

#keto #carnivore #intermittentfasting
Pół naleśnik, pół omlet poleca się na śniadanie.

Ogólnie to jedno jajko, dwie łyżeczki majonezu, ok. 50 ml śmietanki 30%. Smażyć na maśle klarowanym. Standardowo - mocno rozgrzana patelnia, wlac to wszystko, skręcić ogień na mniejszy i przykryć pokrywką.
Na placku leży szpinak z serem zagrodowym Bruschetta (przedziwna konstrukcja, ale całkiem smaczna, do znalezienia w B1 i w Carrefourze, niestety nie wiem czy nie tylko lokalnie. Ale w razie czego, normalna feta
źródło: comment_15940291607R0nzb4NfT8M9qC26G9TVv.jpg
Uff, wróciłem z wakacji rodzinnych. Ponieważ miejsca mało, ludzi dużo, warunki polowe to nie było szans na dochowanie #keto, większość to zwykły #highcarb. Jadłem wszystko to co reszta, wliczając w to bułki z dżemem/miodem, pizze, piwo itd. wiem że to nie była #dieta w powszechnym rozumieniu tego słowa, ale było to najbardziej normikowe wakacyjne jedzenie jakie mogę w siebie wrzucić (odpada większość "soków" i większość słodyczy bo nie mogę tego
@anonymous_derp: pierw myślałem, ze to jakiś eksperyment + obrzydzało mnie to, potem zacząłem śledzeić z zaciekawieniem, obecnie niby mnie to nie rusza, ale za każdym razem myślę

no typ jest #!$%@?ęty XD


jJ doslownie padlinę, popija to wodą lub jajkami XD wrzuca zdjęcia aparatem, który pewnie jest starszy ode mnie (jakbyśmy nie mieli smartfonów i aplikacji), do tego filmiki z kominiarką. Zapomniałbym o komentarzach, gdzie ze spokojem odpowiadasz ludziom.

No #!$%@?
Dzieeeń dobry Mirko!

Dzisiaj kolejna lekka i wegańska propozycja, na upały idealna.

Pieczony bakłażan z sosem tahini

1 bakłażan (240g)
10g oliwy
40g tahini
1 łyżka soku z cytryny
2 ząbki czosnku
3 łyżki wody
Sól, pieprz, chili
Zioła

Bakłażana ponakłuwać nożem, wysmarować oliwą i piec w piekarniku rozgrzanym do 190°C przez 30-40 minut.

Do tahini dodać sok z cytryny, starty lub posiekany czosnek, wodę (stopniowo, do uzyskania pożądanej konsystencji,
źródło: comment_15939463006bjbd2Dy1FVkx6lV1oGNKx.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Widzę się z mamą średnio raz w tygodniu na obiedzie. Co tydzień narzeka, że tyje i źle się czuje, co tydzień też piecze ciasto (często więcej niż jedno), odmawia zmian w diecie i mówi, że przecież musi mieć coś z życia, a tak w ogóle to już jest stara i już nic nie można zrobić.

A ja tak na to patrzę i mi po prostu żal
(,)

Taguje
Genialnym sposobem na soczystego, rozpływającego się w ustach i mega smacznego schaboszczaka, jest zamoczenie go na jakiś czas w mleku i cebuli oraz umieszczeniu miski w lodówce.
Wystarczy godzina, może być dłużej ale nie polecam zostawiania na noc bo mogą sie rozpadać przy smażeniu.
Na zdjęciu widać suszoną cebulę, może też być surowa, może być także biała część pora jeśli akurat jej nie macie to olejcie cebulę.
Moczony kotlet musi być już
źródło: comment_1593783029UYFCBFz1bAoH1EyCT5M3I8.jpg