Samotność i anhedonia mnie wyniszcza. Nie umiem czerpać przyjemności czy satysfakcji z jakichkolwiek aktywności. Siliłem się, że będę w stanie się nauczyć czegoś przydatnego, ale mam dość. Po prostu nie daję rady się do tego zmuszać. To nie jest kwestia samego podejścia, tu się odzywa fizjologia ludzka, niektórych rzeczy po prostu się nie przeskoczy. To ponad moje siły i jeszcze do niedawna kołpowałem, że tak nie jest, że dam radę, ale się
jestemzmeczony1 - Samotność i anhedonia mnie wyniszcza. Nie umiem czerpać przyjemnośc...

źródło: image

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jestemzmeczony1:

Samotność i anhedonia mnie wyniszcza. Nie umiem czerpać przyjemności czy satysfakcji z jakichkolwiek aktywności


Ja mam to samo, nieważne czego bym się podjął to nie dostarcza mi to przyjemności. Czasem wzięcie prysznica stanowi problem. Ktoś stojąc z boku by powiedział, że przecież nic się nie dzieje złego, niby ma rację, ale dobrego też nie.
Totalnie pusty w środku się czuje i chodzenie do pracy, czy na treningi są dla
  • Odpowiedz
@jestemzmeczony1: Stary, mnie już nic nie cieszy. Tyle różnych aktywności sobie znalazłem, a wszystko znudziło się po krótszym lub dłuższym czasie. Po prostu gdy dociera do mnie, że to wszystko to cope, a problemem jest moje wieloletnie gnicie - zainteresowanie czymkolwiek wyparowuje.
  • Odpowiedz
Eh, w sumie to mnie dobrze podsumował jeden znajomy z internetu.

Twój problem polega na tym że Ty z góry zakładasz najgorsze scenariusze. Przez co nie robisz nic, bo wydaje Ci się że każde posunięcie jest złe, jednocześnie narzekając że nic się nie zmienia.


#przegryw #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój przegrywowy, szczątkowy poziom dopaminy adhdowca nie pozwala mi ruszyć z miejsca i porzucić dziadowskiej roboty, za dziadowskie pieniądze. Dotarło do mnie, że bez farmakologicznego wyrównania swoich deficytów neurologicznych przegram resztę swojego życia.

Wiem dobrze co mógłbym, chciałbym robić, żeby na tym zarabiać zadowalające pieniądze i mieć satysfakcję z życia, ale do tego potrzebne studia, kursy, uprawnienia i załatwienie wielu formalności. Tym bardziej jak mózg sobie przypomina, że zawsze jak próbowałem coś zrobić,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #pracbaza #depresja
Nie uważacie, że kołchoz i ciężka praca w nim poza wieloma negatywnymi objawami na zdrowie człowieka ma też inny wpływ tzn. wtedy tworzy się w człowieku pokora, człowiek zwiększa umiejetnosc przewidywania i planowania?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypominam sobie mój pobyt w psychiatryku. Miałem sale z gościem 2 lata starszym.
Piguła która przychodziła zawsze patrzyła na mnie jak na śmiecia. Kiedy o coś pytałem, to jeszcze pretensje miała że jej głowe zawracam.
Natomiast z typem z mojej sali zawsze miło rozmawiała, żarty, heheszki jakby najlepsi znajomi. Otóż typ miał wysportowaną sylwetke, blond gęste włosy, grzyweczka ogólnie typ chada. Ja z kolei wychudzony zakolak, ofiara losu. I nawet jeśli miło
CloudNine - Przypominam sobie mój pobyt w psychiatryku. Miałem sale  z gościem 2 lata...

źródło: 22

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Balento: co do depresji to da się zacząć byc w związku mając depresję, ale takie związki często są toksyczne albo polegają na ratowaniu osoby chorej. Nie ma w tym żadnego sensownego partnerstwa i to albo toksyczny taniec dwóch osób albo ciągła opieka nad osobą chorą. Gdy człowiek w depresji jest wysokofunkcjonujacy i się leczy to da się być w związku normalnie.
  • Odpowiedz
@Balento: lepiej leczyć depresję po prostu. Chociaż zacząć. Ogółem depresja ma różne oblicza. Jeśli Twoja objawia się jakaś rezygnacja z aktywności czy przyjemności z życia to raczej jest to stan ciężki (wg tego co rozumiem/wiem) i lepiej myśleć w tym momencie o leczeniu niż związkach. Ważne by się chociaż ustabilizować lekami zanim podejmiesz jakiekolwiek inne działania ku jakimkolwiek nowym znajomościom
  • Odpowiedz
#lindsayclancy #familyguy #heheszki #bekazlewactwa #depresja

Sprawiedliwość dla tych dzieci! Jeśli ta baba nie pójdzie siedzieć do pierdla na dożywocie ze względu na zabicie trójki dzieci (do którego się przyznała) bo miała urojoną depresję poporodową (nawet gdyby miała to co z tego jaka to jest okoliczność łagodząca?!)....to nie wierzę już w świat i system sprawiedliwości. 11 ławników chciało jej uniewinnienia i umieszczenia w
mamracjewieszotym - #lindsayclancy #familyguy #heheszki #bekazlewactwa #depresja 

Sp...

źródło: 1000061634

Pobierz
mamracjewieszotym - #lindsayclancy #familyguy #heheszki #bekazlewactwa #depresja 

Sp...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nestetoth: pozazdrościć żony, hahaha xD ehh dzieciaki Wy i wasze depresje - ludziom niekiedy swiat się na głowę wali, dostają raka, ktoś bliski dostaje raka, tracą dziecko a tu babsztyl ma DE PRE SJE bo urodziła gowniaka. Ja pier... zenada
  • Odpowiedz
Patrzysz jak ludzie podróżują po swiecie. Ludzie których znałeś ze szkoły zwiedzają każdy zakątek świata. Tu Singapur, tu USA, tu Pekin a Ty siedzisz w wypizdowie. Przeraża mnie że Myslovitz w „Chłopcach” miało rację w tym tekście:

Kiedy wreszcie mogą, to wtedy nie mogą się ruszyć


Ja się ruszyć nie mogę.

#przegryw #depresja
Miguelos - Patrzysz jak ludzie podróżują po swiecie. Ludzie których znałeś ze szkoły ...

źródło: image_picker_37E94F37-0E55-4CDC-B8A8-F5110B107700-38461-0000101E28FF383F

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szonBojowy: asertywność i twoja dziwność w połączeniu z otwartością i umiejętnością zadawania pytań to droga do sukcesu. Nie wstydź się być dziwnym
  • Odpowiedz
Tak czytam ze niby najwiecej chlopow pomiedzy 15-30 rokiem zycia ginie na wskutek samobojstwa.

Chlopy ogarnijcie sie!!!
Oto plan co macie robic zeby byc silnym konktetnym chlopem z mocnym charakterem,
Bedziesz mial chwile gorsza (kazdemu sie moze zdarzyc) to sobie przypomnisz co osiagnales a nie pojdziesz jak przegrany na sznur czy inne.
Ja tam nie mam zadnych depresji, mysli samobojczych ale to dlatego ze brutalnie zarzadzam soba.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

widze znajomych i maja dobre zycie, sylwetki zbudowane, domy zbudowane, rodziny, itp


@adamsowaanon: a mało wśród takich jest samobójców? potem ludzie widzą że "miał wszystko" a się o-----ł. jedyny sposób żeby nie dostać p--------o na tym świecie to granie w grę która jest tylko twoja, na twoich zasadach i nikt ci tego nie może odebrać
bo w każdej innej grze jesteś skazany na porażkę
  • Odpowiedz
R---------a mnie, że przez tyle lat życia nie zrobiłem absolutnie żadnych kroków w kierunku zbudowania relacji towarzyskich czy romantycznych. W zasadzie nie zrobiłem nic, co dla innych jest zupełnie normalnym, prozaicznym życiem. Po prostu od lat gniję w swoim domu, wyjścia z niego ograniczają się do minimum. Nawet największy przegryw wyjdzie sobie czasem czy to do mcdonaldsa czy na basen czy np. jakaś wycieczka w góry czy gdziekolwiek.

A ja nigdy takich
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Praktycznie całą swoją dwudziestą dekadę spędziłem na spacerach i rowerze, zapominając dzięki temu o swoim haniebnym losie. Ale to już przestało działać.


@ToJestNiepojete: chłopie, żyjesz 200 lat I narzekasz? A śmiałem się, gdy mówili, że sport to zdrowie...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach