@BartlomiejWr: życie to jeszcze pół biedy, ale inteligencja i świadomość to jest tragedia, j----y błąd ewolucji - ta zasrana galareta z czachy, która kwestionuje sens własnego istnienia, analizuje przeszłość i przyszłość, jest świadoma nieuchronności śmierci i przemijania, sama torturuje się negatywnymi emocjami, przemyśleniami, lękami, tworzy przeróżne scenariusze w wyobraźni, jest podatna na masę zaburzeń i chorób psychicznych, które zmieniają życie w piekło. to jest prawdziwy horror xd
  • Odpowiedz
@mik-jj: no ok, ale mówisz tylko o tych co ruchali, robili dzieci, żenili sie. Mi nie chodzi o to, głupi nie jestem zeby robic dzieci i sie zenic, w zyciu bym tego nie zrobił nawet będąc normikiem. Chodzi o przeżywanie życia. Imprezy, ogniska, wracanie o 5 rano ze znajomymi, pisanie z ludzmi na messengerze, przynależność. Tez mam aspergera, brzydszy ode mnie kuzyn ma mega ładną laskę i miał przed nią
  • Odpowiedz
Potrzebowałbym awaryjnie ogarnąć pregabalinę (przynajmniej pakę 150mg), ktoś coś pomoże? - Zaklepałem se konsultację w luxmedzie (tam się leczę) na jutro jakby nie było innej opcji, ale 400zł to trochę przesada...
Nie wiem, może jakiś receptomat? Może komuś zalega? ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wiadomo mam na koncie pacjenta historię leczenia/recepty, a nie że se wpadłem na pomysł "naćpania" się.

#psychiatria #leki #depresja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mały update robię do swoich problemów z leczeniem, w sumie sam już nie wiem czego. Najpierw zdiagnozowana depresja, potem coraz gorzej, zdiagnozowane adhd z podejrzeniem autyzmu. Leczenie jakie przerobiłem to venlafaksyna, bupropion, bromozepam doraźnie, depratal, anafranil nawet trochę. Na adhd to coś na L, potem ten medikinet różne dawki, różne wchłaniania. Staneło na tym że mam depratal 60-90 mg, medikinet cr2 2x dziennie. No i jest do kitu, mam dalej korbę w
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1


@maggotbrain15: Po latach, latach... Leczenia się psychiatrycznie to dochodzę do podobnego wniosku. Pomagało na początku, potem zjazdy, zmiany i problemy. A mam znajomych którym całkiem się odkleiło od leczenia, gość latał po świecie jakieś biznesy robił, teraz boi się wsiąść do samolotu, albo wpada w takie ataki paniki że kilka dni z łóżka nie wychodzi i nic do nikogo nie mówi. Co dalej, ośrodek zamknięty? Boję się że też tak
  • Odpowiedz
@maggotbrain15 @Heinevar spoko koleś prowadzi kanał na yt healthygamergg, btw też jest psychiatra po harvardzie, ale w młodości pojechał medytować do Indii i chciał zostać mnichem, i część z takich hinduistycznych filozofii przekłada na współczesny świat i tłumaczy na swoim kanale. Z tego co kojarzę, to ma też adhd, więc gada dość dynamicznie i nie ma zamuły na jego filmikach :p no i adresowane są głównie do facetów
  • Odpowiedz
@scout-scout: No to się zgadza. Do mnie się co chwilę ktoś przez całe życie przypi3rdalał. Nawet od dzieciństwa. Miałem bardzo surowych, nieubłaganych starych. Nie było przemocy fizycznej, natomiast psychiczna. Opi3rdol, straszenie, ciągła krytyka.

Wynika to z tego, że w moim domu z pokolenia na pokolenie kult zapi3rdolu przechodził i wyznacznikiem wartości było to, że trzeba było cały dzień zapi3rdalać aż padniesz ze zmęczenia.

Jazgot i pi3rdolenie mojej starej śni mi
  • Odpowiedz
@ZielonaOna: ogólnie płacz na social media i publikowanie tego pod zasięgi to jest najbardziej żałosna próba zwrócenia na siebie uwagi. Stare pudło zapomniało, że już nie ma 18 lat tylko 42 i najbardziej to obrzydliwe z jej zachowań jak babcia z młodymi się zadaje, to jak Madonna, która pocałowała Drake’a, a ten się porzygal prawie
  • Odpowiedz
@CultedelaRaison: No było ewidentnie inne, pamiętam na końcu samuraja z mieczem - o to mi chodzi. Poza tym tu masz 238,841 wyświetleń a tam było grubo ponad milion, może nawet kilka. Jeśli ktokolwiek ma wideo INNE niż to o którym mówię nie załączajcie go w komentarzu bo ktoś kto faktycznie je ma pomyśli że wcale nie zniknęło i zignoruje post. Dziękuję.
  • Odpowiedz
Mam depresję przez to, że w wieku 30 lat wynajmuję pokój, bo mnie nie stać na nic innego. Pracuję w kulturze, a tam hajsu nie ma.

Budzę się i sobie myślę, k---a, znowu w tej klitce. Żeby to chociaż była g------a kawalerka. Albo żebym chociaż miał balkon. Jak jestem w domu rodzinnym, to wstaję, biorę psa, idę się przejść, gdzie nie ma ludzi, wszędzie zielono, przy domu ogród, przestrzeń. Można funkcjonować. A
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@budep

Dodaj do tego, że nie znajdziesz nawet tej alternatywki po ASP czy jakiejkolwiek partnerki bo dla nich bez własnego mieszkania albo zdolności na najem w wieku 30 lat jesteś nikim.
  • Odpowiedz
Przyczyny mojego przegrywu są zasadniczo trzy:
- wycofany mindset (wynik wielu innych czynników, w tym również tych poniższych)
- dziecięcy i mało męski wygląd (zarówno jako dzieciak jak i teraz jako prawie czarodziej)
- mieszkanie na zadupiu (z dala od wszystkiego, co sprawiło, ze nigdy nie mogłem się usamodzielnić)

Jestem dzisiaj przekonany, że eliminacja dowolnej z powyższych cech diametralnie odmieniłaby moje życie. Mowa o okresie 16-23, kiedy to człowiek odkrywał siebie, kształtował swój charakter, wchodził w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć. Przez ponad rok chodzę do psychiatry na NFZ. Po kilku miesiącach brania stałej dawki leków powiedział, że nie muszę już przyjeżdżać na wizyty tylko dzwonić po receptę. Powiedzcie mi czy przy wizytach prywatnie też jest szansa, że po jakimś czasie będzie można dzwonić tylko po receptę lub wizyty będą rzadziej na przykład co 3 miesiące? Wiadomo, że lekarz prywatnie chce zarobić, ale jestem ciekawy jak to u Was wygląda?

#depresja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kwasixx: możesz iść do prywatnego, ustawić leczenie i potem do PZP na NFZ kontynuować, jak będziesz się dobrze czuł i miał kopię dokumentacji na swoje leczenie (i nie będzie to leczenie klonazepamem na lekką depresję) to nie powinno być problemu z kontynuacją leczenia bez zmian u innego lekarza
  • Odpowiedz
✨️ Dlaczego dorośli w Polsce szybciej dziadzieją?
Czemu w Polsce dorośli tak szybko dziadzieją? Dziwić się że jest epidemia #samotnosc ale tutaj nie ma kultury poznawania nowych znajomych a nawet spędzania z nimi czasu jak jesteś 30+. Naoglądałem się youtuba z USA i tam normalnie dorosłe chłopy robią sobie grille za domem z innymi, jakieś wyjazdy postrzelać na pustynii, terenowe auta, puszczanie dronów, modyfikowanie aut i inne bajery. A u
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: W Polsce to chyba kwestia głównie biedy, która rzutuje na brak czasu - zamiast samochodem jedziesz komunikacją i już tracisz 30min rano i wieczorem, potem zamiast gotowego jedzenia gotujesz sobie sam i tracisz kolejne 30 min dziennie, Do tego dochodzi kwestia, że w stanach dużo ludzi przynajmniej kiedyś mieszkało w domach, w polsce dużo młodych mieszka w mikrokawalerkach. I to jest takie, że oczywiście można, ale dla mnie jest
  • Odpowiedz
Życie jest z-----e. Od marca 2024 jestem na działalności. Od 10.24 powinienem być na preferencyjnym ZUSie. Nie znam się na tym chujstwie za nic, widziałem że ilość pieniędzy jakie muszę przeznaczyć na ZUS w inFakt skoczyła z 400 na 800 zł. Problem jest taki że niedawno zauważyłem że od tamtego czasu nie płacę społecznej, ten wzrost dotyczy jedynie zdrowotnej. Muszę teraz to wszystko k---a oddać. Księgowa nie wie co się zepsuło, na
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m00neyymann: Z moich doświadczeń z księgowymi to jeśli mówi że "program jej nie policzył" to pewnie czegoś nie przeklikała albo zapomniała ustawić. Wiadomo, najlepiej na program zrzucić winę. Programy się psują, ale to obowiązkiem księgowej jest pilnować terminów.
  • Odpowiedz