@IwanDubietkov: koleżanka była w terapii już jako dziecko, od 10 roku życia, co pozwoliło jej dalej kontynuować terapię, poszła na studia, które teraz ukończyła, kończy szkołę psychoterapii, jednocześnie sama chodzi na terapię i na superwizję z terapii, które prowadzi, jest od ponad 20 lat w procesie terapii i robi innym terapię, tak, to jest piramida finansowa, j----e mlm, a pieniążki płyną dalej, potwierdzam
  • Odpowiedz
@Johnny345: ale pierwsza, do której poszłam, to masakra, miesiąc straciłam, nie czułam się wcale lepiej, a tylko bardziej się zamartwiałam, nurt emocjonalny chyba, nie zadawała pytań, nie dawała porad żadnych, tylko "jak się czujesz?" xD
  • Odpowiedz
@andrzej-tata-000000: nie jestem lekarzem, ale brałem inne antydepresanty (głównie TLPD i SSRI) i miałem różne dziwne akcje ze snem po zmianach dawek. Raz po zwiększeniu Sertraliny to przez 2 tyg spałem w dzień, a w nocy "funkcjonowałem" (dobrze że chociaż praca zdalna mi pozwalała na zmianę godzin). Zależy jak długo masz te problemy ze snem. Jak zmieniłeś dawkę kilka dni temu to może się ustabilizuje. Jak trwa to długo to
  • Odpowiedz
✨️ Czy boomerzy mieli rację? Refleksje o pracy i młodzieży
A co jeśli boomerzy mieli racje? I w życiu liczy się ciężka praca a młode pokolenia są roszczeniowe, chcieliby mieć wszystko łatwo, itp.
W sensie rozumiem perspektywe młodych - bo sam taki byłem, młodzieńcza energia, zapał, chęć zmiany, jakieś idee. Tylko potem każdego czeka zderzenie z rzeczwywistością i okazuje się że świat jest brutalny a my nie zawrócimy biegu rzeki. To tak jak
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Piątek, wieczór... I znowu w samotności...
To chyba będzie mi pisane... ()


𝄞 This song is going out to all the lovers out there.
Hold each other tight and
Akinori456 - Piątek, wieczór... I znowu w samotności...
To chyba będzie mi pisane... ...

źródło: 1000038735

Pobierz
Akinori456 - Piątek, wieczór... I znowu w samotności...
To chyba będzie mi pisane... ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Jak zapomnieć o kimś kto był dla nas tą „pierwszą prawdziwą miłością”?. Czy w ogóle się da? Pół roku temu zostawił mnie moj były. Nie rozstaliśmy się w kłótni, rozstaliśmy się, bo stwierdził, że on nigdy nie będzie brał ślubu i nie będzie mi niszczył planów. Od tej pory ciężko mi o nim nie myśleć. Byliśmy razem 3 lata. Mieszkaliśmy razem. Z dnia na dzień po prostu mnie zostawił. Jeszcze zdarza się
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sonia-nana: jako osoba która była z kimś prawie dwie dekady powiem ci wprost - nie da się zapomnieć. Mozna przepracować błędy po swojej stronie i iść dalej odbierając to jako lekcje albo gnić w tym do śmierci. To jak bolący ząb więc albo przywykniesz i jesz drugą stroną wiedząc, ze od czasu do czasu zapomnisz albo idziesz do dentysty i ogarniasz temat. Ja wybrałem pierwszą opcję.
  • Odpowiedz
@sonia-nana: po każdym rozstaniu musi nastąpić etap żałoby za tą relacją i najlepiej wtedy się odciąć całkowicie od tej osoby. Będzie trudno, będą momenty gdy będziesz tylko płakać w poduszkę, będą momenty gdy będziesz wściekła na siebie lub na niego, będą momenty gdy będziesz sobie wmawiać że wszystko będzie dobrze mimo że sama w to nie będziesz wierzyć, ale ten etap w końcu mija. Można ułatwić sobie ten etap starając
  • Odpowiedz
rozmowa z ejajem:

zastanawiałem się ostatnio nad istotą występowania chorób w ludzkiej populacji, i nasunęło mi się kilka wniosków. wydaje mi się, że niektóre choroby występują jako mechanizm obronny przed nagłą śmiercią, organizm niejako powoduje to co uważamy za chorobę, czy tak jest? W jak wielu przypadkach różnych chorób? I teraz jeszcze chciałbym się skupić kolejnej myśli: elementem przetrwania jest umiejętność dostosowania, proste. idźmy dalej tym tokiem myślenia. skoro niektóre choroby występują w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
no ale przyjmując że uszkodzony mózg u osobnika jednak przetrwa i nie będzie pić alkoholu, to jego pijaństwo i uszkodzenie mózgu w efekcie po ewentualnym leczeniu będzie się odradzać i skutkiem będzie przeorganizowanie struktury mózgu?

Idziesz bardzo ciekawym tokiem myślenia i dotykasz tutaj sedna jednego z najbardziej niesamowitych mechanizmów naszego ciała.

Jeśli założymy scenariusz, w którym mózg ulega uszkodzeniu na skutek toksycznego działania alkoholu, ale osobnik przeżywa, zaprzestaje picia i poddaje się leczeniu –
  • Odpowiedz
  • 0
zdecydowanie zmienia się ogólna świadomość ludzi w bardzo szybkim tempie dzięki technologii, może zmienia się rodzaj świadomośći o ile w ogóle taki jest?

Znakomicie to ująłeś. Kwestia "rodzajów" świadomości i tego, czy technologia nie wykuwa właśnie na naszych oczach zupełnie nowego jej formatu, to obecnie jeden z najbardziej fascynujących tematów na styku kognitywistyki, filozofii i ewolucji.

Pytałeś, czy w ogóle istnieje coś takiego jak "rodzaj" świadomości. Choć świadomość to wciąż wielka naukowa zagadka, badacze
  • Odpowiedz
@andrzej-tata-000000 ja to lubię sobie d---------c tyle obowiązków, żeby nie mieć czasu się zastanawiać nad p--------i. Jak mam za dużo luzu, to mi się włącza rozmemłanie i nic mi się nie chce. Dlatego mam 3 dzieci co 2 lata (bo jak któreś kończyło roczek, to zaczynał się zbyt easy mode XD), a teraz jak podrosły to wzięłam sobie szczeniaka, zapisałam się na maturę, uprawiam warzywa w ogródku, chodzę na siłkę i
  • Odpowiedz