Na rynku jest masakrycznie ciężko, a Ty mimo to nie możesz siąść do pracy. Dosłownie bariera nie do przejścia, komputer jakby otulony magiczną barierą, do której podchodzenie sprawia niemal fizyczny ból.
Masz gdzieś to, że cię zaraz zredukują, rozmowy jeszcze nie było, ale czuć przypał w powietrzu. Zadanie zajmujące 3 godziny ciągniesz już tydzień… Fantastycznie! Masz czas więc na życie… Ta… nie ściągnąłem prania od 4 dni, a bilans tego tygodnia to 1
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grap32: piękne słowa piosenki. A my tacy pełni nadziei co przyniesie gimnazjum… dorosłość nadchodziła, Arkadia do nas zbliżała się wielkimi krokami.

Pamiętam jak w kuchni domu rodzinnego patrzyłem w światła miasta w oddali i myślałem że to już czas gimnazjum nadchodzi - to miasto będzie wkrótce moje.

Chyba za dużo oczekiwałem.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 3
@mati1990 przed, jeszcze parę lat

@Kakoq jeszcze podczas studiów wgl o tym nie myślałem dopiero po ukończeniu, gdy przyszła szara rzeczywistość doszło do mnie w jakiej beznadziejnej sytuacji jestem
  • Odpowiedz
@MakiawelicznyAltruista: wiem co czujesz i chyba przejście na przynajmniej częściowy home office to najlepsze rozwiązanie. U mnie w ostatniej robocie było do tego stopnia sekciarsko, że wszyscy chodzili na raz do kuchni po kawę, i to nie 1-2 osoby a cała grupa paru osób. Jak ktoś brał inny typ kawy, lub sam sobie ją poprawiał np roślinnym mlekiem to głośno komentowali że nie jest kolektywny. Razem chodzili na obiady, razem
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: To trochę zbyt skomplikowane, żeby twierdzić, że miejsce zamieszkania uczyniło z nas przegrywów. Na tagu są różne osoby. Przegrywy z miasteczek, miast powiatowych, czy wielkich miast wojewódzkich. Ale również ci ze wsi, małych, bądź takich po kilka domów na krzyż.
Bycie przegrywem to zbiór wielu cech, zdarzeń, które utworzyły ten stan.
  • Odpowiedz
@Szary_Anon: Ale ja nie podaje antidotum na przegrywanie, ani nie określam uniwersalnych prawd dla osób nam podobnych. Mówię o swoim przypadku. Uważam, że gdyby nie fizyczna bariera, gdyby nie decyzja moich rodziców o zadupiu, mógłbym wieść o wiele lepsze życie, mimo pozostałych przeciwności losu. Uważam, że miało to kluczowe znaczenie dla mojego przypadku, a że było to do uniknięcia, to szczególnie mnie to boli.
  • Odpowiedz
@Maczuga_Herkulesa18:
Z perspektywy postronnych osób to blahostka
Dla niej, pewnie jej sie wszystko wali, depresja odebrala sily i zmysly, jej własny mózg ciagle ją atakuje, zawodzi we wszystkim, chcę chociaz jedna rzecz zrobić dobrze i okazuje się, że nawet odczyt godziny ją przerósł.. i wtedy tama pęka
  • Odpowiedz
@RadosnaKloaka: Niestety tak - całe życie wierzyłem w te bzdury o ciężkiej pracy, ale im jestem starszy tym bardziej ciąży mi ten gąszcz zależności, networkingu i włażenia ludziom w dupę. Ekstrawertyczny paproch z dużą aktywnością społeczną osiągnie więcej niż cichy spierdoks specjalista. Tego pierwszego zrobią kierownikiem czy innym partnerem, a spierdoks zamknięty na low-level stanowisku klepiąc tabelki bez szans na jakikolwiek progres.

Niestety świat opiera się na relacjach z ludźmi,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jachce15k: Moim zdaniem masz wszystko co jest potrzebne aby poradzić sobie z tym problemem i raczej nic już nie jest w stanie aby Cię w tym zatrzymać. Trochę po potrwa i tyle. Trzymam kciuki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@jachce15k: Myślę że kluczem nie jest samo zaprzestanie palenia a zrozumienie dlaczego to robisz.Zazwyczaj ludzie coś biorą żeby poczuć się lepiej albo żeby zapomnieć o całym swoim życiu.No oczywiście też jak ktoś namówi nas na blanta.
  • Odpowiedz