Eh, w sumie to mnie dobrze podsumował jeden znajomy z internetu.
Twój problem polega na tym że Ty z góry zakładasz najgorsze scenariusze. Przez co nie robisz nic, bo wydaje Ci się że każde posunięcie jest złe, jednocześnie narzekając że nic się nie zmienia.
@Dragnipurake: no no To taka oczywistość stwierdzającą fakt obiektywny ale nie mówiąca nic dlaczego tak się dzieje jak się dzieje i bardzo krzywdząca dla tej osoby
Trza pomyśleć nad nową ścieżką rozwoju postaci i myślę nad alchemią (alkoholizm). Tu w rodzinie spory problem alkoholowy był i dalej po części jest, jedna osoba się nawet zapiła. Będzie boleć kieszeń po zakupach alkoholowych, ale coś trza od życia mieć, bo do tej pory chłop prawie nie pił.
Powody, dla których warto sprowadzać na ten świat kolejnych ludzi:
- chciałbym, żeby moje dziecko było Polakiem, ponieważ nasz kraj ma piękną historię (moralnie wygrane powstania, odzyskanie niepodległości po 100 latach, bitwa pod Grunwaldem)
Tak se myślę, że przydałyby się jakieś "Wioski Chłopów", bo w sumie tyle chłopów samotnych, a tak to przynajmniej by się razem mieszkało, spędzało czas itp.
Ino wiadomo, że na mężczyzn to ludzie wywalone mają. Same chłopy też organizują niby jakieś miejsca spotkań, bo se czytałem, że w miastach se biorą pień i drewno rąbią i rozmawiają. Tu na wsi o to ciężko i nic nie ma. Nawet jak był sklepik wiejski
A tak siedzę i śmieję się sam do siebie już jak patrzę na to kuzynostwo i rówieśników.
Śluby, dzieci, kariery, własne firmy, podróże do innych krajów, przeprowadzki co chwilę, a tu se chłop dalej gnije na wsi z toksycznymi starymi i robiąc za minimalną, heh.
Tak patrząc po moim kuzynostwie (rodzeństwa nie mam) to się skończyło jako największa porażka, a po rówieśnikach (z klasy czy w zbliżonym wieku) to w sumie też.
Tak se myślę, że jak starzy umrą to ten dom na wsi co z nimi mieszkam się zmieni w melinę jak u Kononowicza. Przecież to samemu łazić do pracy, po pracy ogarniać podstawowe rzeczy do życia i jeszcze tu wszystko w obejściu to chujnia xD.
Podoba mi się głos Snejpa, ale i tak dalej jest czarny, eh. Najgorzej to chyba z Hagridem, bo głos i akcent takie, że nie pasują do postaci półolbrzyma, który nie dostał pełnej edukacji + taki za chudziutki jest.
McGonagall i Dumbledore niezły casting, ale aktor grający dyrektora ma 80 lat, może dożyje chłop końca serii.
@JanPancerzII: No już z tym nic się nie zrobi, ale i tak mnie bawi, że na jednym zdjęciu jakby miał dres, a tu na tym co wrzuciłeś jakby zarzucił na siebie worek na śmieci. Eh, mogli mu chociaż dać fajne ubranie xD.
Eh, od jakiegoś czasu mam tak obsesyjne myśli, że brzuch kłuje, nie da się spać i chce się wymiotować. Mianowicie o przyszłości i co to będzie jak umrą rodzice, bo jestem jedynakiem.
Zero pomocy, wszystko na głowie chłopa, a teraz też słabo, bo tylko ojciec pracuje, a matka prawie całe życie jest pasożytem bezrobotnym w myśl (mąż robi poza krajem to ona się może opieprzać), a jakby pracowała to mieliby więcej kasy
@Netanstachu: Eh, to takich sytuacji jak nasza pewnie wiele. Niby człowiek już "dorosły", ale właśnie przez takie wyręczanie dziecka, zmuszanie by chodziło jak w zegarku to człowiek wyrasta na niesamodzielnego, bojącego się wyzwań i życia ogólnie.
Kurczę, ale Potter to niesamowity fenomen. Pierwsza książka wydana w 1997 i ostatnia w 2007, a film pierwszy w 2001 i ostatni 2011. Jeszcze takie czasy, gdzie nie było aż tyle możliwości gnicia przed kompem, ludzie chętniej czytali itd. No i w sumie to raczej już nic się do tego nie zbliży.
Serial w grudniu się obejrzy, ale wiadomo, że to już nie wzbudzi w sercu takich samych uczuć jak oryginalne filmy.
@moll: Heh, to tu się oglądało ten pierwszy film z Fantastycznych Zwierząt, w sumie to z wiekiem nawet się nie chciało dalej tego oglądać niestety.
A serial nawet jak będzie niesamowity i zgodny z książką (już pomijając czarnego Snejpa) to faktycznie ten aspekt nostalgii pewnie nie pozwoli w pełni docenić.
@Kosa-na-kamieniu: Ja nie myślę, że znikną magicznie po lekach, ale się jest w takim stanie, że nawet jakby ustabilizowały łeb to już byłoby lepiej i byłby to jakiś początek.
Podziwiam normalnych ludzi, którzy sobie pracują + ogarniają jednocześnie życie.
Ja to bym potrzebował bezrobocia, żeby sobie odpocząć i poogarniać sporo rzeczy, ale no ciężko o to, bo trzeba pracować na życie, a jakbym stracił tę robotę to byłoby przesrane.
Tak często tu jadę przez moją wieś i okoliczne i jest sporo domów, gdzie chłopy zostały same bez rodziny.
Niektórzy to wiadomo, że magika walnęli, ale inni też tak gniją. Generalnie to prawie zawsze te domy w ruinie, bo były wielkie jak mieszkała rodzina, a teraz to tam u chłopów samotnych chęci i sił nie ma, żeby to ogarniać.
Szczerze to zazdroszczę takiemu @anonanonimowy321 z tą kawalerką. Tu się mieszka od zawsze na zadupiu wiejskim w wielkim domu rodzinnym, ale już tylko z rodzicami, bo dziadkowie zmarli i jedna osoba się wyprowadziła, no i cholera jasna! Zawsze jest coś do roboty. Sprzątanie, zmywanie, pranie, koszenie trawy, cięcie drewna i inne obowiązki wiejskie. To się nigdy nie kończy, a jakby się miało ino kawalerkę to już inna sprawa, bo po pracy
@anonanonimowy321: No ja mam odmienną opinię. Teraz żeś se pojechał na wycieczkę, bo co innego do roboty? A w domu na wsi to zawsze coś trza robić i ogarniać.
Heh, no i kolejna znajoma kobieta (byłem z nią na roku na studiach) już dawno po ślubie, a teraz zdjęcia wstawiła z budowy domu, a jeszcze przedtem z jakichś wycieczek do innych krajów.
Tradycyjnie chłop starszy prawie 10 lat od niej (ona 27 lat, więc rok starsza ode mnie). W sumie to generalnie co patrzę na jakiekolwiek baby znajome to taka jest tendencja, że sobie biorą sporo starszych i w rodzinie to
Eh, się nie radzi z głową, więc zapytam o drogę jako warto obrać, żeby się naprostować, bo nigdy nie korzystałem z pomocy specjalistów i do kogo najlepiej się udać z takim przypadkiem?
No to: - brak energii prawie cały czas - myśli takie o robieniu wielu rzeczy (sprzątanie, ćwiczenia itp.) bez konkretnego planu i szybkie ich porzucanie - ciągły "overthinking" i wymyślanie sobie różnych scenariuszy przez co więcej się żyje we własnej głowie niż tu i
@Dragnipurake: to może być wsystko, od niedoborów witamin, przez przewlekłe zmęczenie, przez bezdech senny, aż po kumulację depresja, lęk, ADHD i spektrum autyzmu
#przegryw #depresja