Jednak powrót do kołchozu sprawił, że psychicznie lepi się czuję. A tak gniłem w chałupie i nawiedzały mnie czarne myśli. Jeszcze do kołchozu zacząłem podróżować rowerem, to już w ogóle jest baja. Człowiek dotleni łeb, zrobi cardio, ma świadomość zaoszczędzonych pieniędzy, bo jazda samochodem kosztuje. Przed wyruszeniem jednośladem, wyciągam sobie z etui słuchawki, wkładam do uszu, odpalam muzyczkę ze spotyfi, zakładam kask na głowę i jazda przed siebie.
I te poczucie wolności,
I te poczucie wolności,














#przegryw
źródło: 1000019294
Pobierzźródło: 1000019292
Pobierz