Jaka jest teraz najbardziej satysfakcjonująca Was odpowiedź na pytanie: "dlaczego istnieje raczej coś niż nic?"
U mnie wygrywa L. Krauss z hipotezą, że energia i grawitacja jakkolwiek je nazywać sumują się do 0, nasz wszechswiat to fluktuacja, bo natura jest z natury niestabilna.
Ani trochę nie zbliża mnie to do odpowiedzi na pytanie: "a dlaczego tak w ogole jest".
Próba zrozumienia jak dziala wszechswiat u samej podstawy to dla nas takie ograniczenie jak proba wyobrażenia sobie 4- wymiarowej bryły albo nowego koloru.
@CzlowiekMagnetowid: w próbach zrozumienia działania wszechświata nie widzę niczego złego. Widzę tylko daremność poszukiwań sensu działania wszechświata, bo nie ma żadnego powodu, żeby istniał jeden nadrzędny sens. No chyba że 42.
@Altar: chyba tak, bo myślałam że raczej chodzi o blokowanie narządów i służby na sygnale (to dzisiaj tylko). A tak naprawdę, to chciałabym się znaleźć na Liście Eryka, ale on mnie nie zauważa. Smuteczek.
Zrobiłam zdjęcie grupowe znajomym. Jakiś turysta to zobaczył i zaproponował, że zrobi nam zdjęcie, żebym też mogła na nim być. Wyszło super bo dałam mu mój nowy, super aparat. Przesłałam obie wersje na czat grupowy. Połowa osób ze zdjęcia wstawiła je na sociale. Wszyscy pierwszą wersję, na której mnie nie ma xD #przegryw
#przegryw Chodzę po portalach randkowych typu Bio, i jakieś inne i dosłownie same dziewczyny albo 7,8 lub 9/10 albo 0 lub 1/10. Nie ma żadnych w mojej lidze, czyli takich po prostu mocno przeciętnych xd. Co jest grane.
@Siatkarz17: przeciętne dziewczyny mają przeciętnych partnerów, przeciętne rodziny i przeciętne dzieci. Czego mają szukać na portalach randkowych? Tam są tylko te, które w ogóle nikogo nie mogą znaleźć, albo te które uważają, że poniżej królewicza to nie ich liga (i też nie mogą nikogo znaleźć, bo od co najmniej stu lat mamy niezrozumiały deficyt królewiczów).
uświadamianie ludzi na temat patologi ich wyborów jest dość ważne
@tadeusz-rozwadowski: jak to, patologii? Raptem od dwudziestu lat mamy system, gdzie dwie partie wymieniają się u władzy. Są kraje, uznawane za wzorce demokracji, gdzie trwa to duże kilkadziesiąt lat albo nawet ponad 170 lat (USA).
USA jest doskonałym przykladem, dlaczego takie rozwiązanie to patologia
@tadeusz-rozwadowski: tłumacz politykom patrzącym na USA jak w obrazek i promującym JOWy. No i u nas d'hondt tylko promuje dużych, ale nie zamyka drogi małym. Przez te dwie dekady, które nazywasz "patologią" RP miała dziesięć rządów. I każdy z nich był koalicyjny. To nie jest żadna patologia, to są najwyżej gorzkie żale, że nie rządzi ktoś, kogo ty byś chciał.
Uwierz mi, że bardzo bym chciał żeby istniała partia na którą bym chciał głosować.
No spoko, po prostu demokracja jako rządy większości tak wyglądają, że mniejszości nie pasują. Można JOWami dawać wszystko zwycięzcy, można d'hondtem promować większych, można mieć rozdrobnioną scenę polityczną i zmieniać rząd co roku a wybory przedterminowe organizować nagminnie (są w Europie takie demokracje). Nazywanie polskiego modelu patologią jest po prostu bez sensu, bo nawet nie zbliżamy się do ekstremów
Można też próbować tworzyć świadome społeczeństwo, które będzie oczekiwało większej różnorodności i większego wyboru.
@tadeusz-rozwadowski: można. Tylko że obrzucanie polskiego modelu demokracji błotem, choć na to błoto nie zasługuje, a także nazywanie patologią czegoś, co żadną skrajnością czy wynaturzeniem nie jest, to nie są metody tworzenia świadomego społeczeństwa. To narzędzia z arsenału polaryzacji, która wprost prowadzi do tego, przeciw czemu tak głośno retorycznie protestujesz. Rozmawiam z tobą dlatego, ze skrajnie
@Anonim5: jak dajesz radę robić sobie dobrze taką dużą flaszką? Albo lepiej nie odpowiadaj, wyobraźnia podpowiedziała mi takie rzeczy, że ciekawość schowała się pod fotelem i łka, nie chcę wiedzieć.
@Anonim5: to był żart. Taki trochę językowy. Nie rozumiesz albo cię nie bawi, to wzrusz ramionami i mnie zignoruj. Albo na mnie nakrzycz, to ja wzruszę ramionami i zignoruję. Tłumaczenie sensu żartu rzadko ma sens. Mój komentarz nie był w żaden sposób ważny.
#chemia #modelarstwo #pytaniedoeksperta ma ktoś sposób na chemiczne stopienie PP lub PE? Próbuję skleić elementy z tego materiału podobnie jak ABS się klei (czy tam spawa) acetonem lub nitrorozcieńczalnikiem. Klej CA nie wchodzi na razie w grę. Próbowałem ksylolem nawet po uprzednim podgrzaniu, bez skutku. ( ͡°ʖ̯͡°)
@WLs40_462-62: jeśli nie chcesz CA z odpowiednim aktywatorem, to dwuskładnikowe kleje metakrylowe. Spawanie to raczej termiczne, ale to metoda do rur a nie modelarstwa. Co ci nie pasuje w CA? To najwygodniejszy sposób przy tych tworzywach, które inaczej łączy się ciężko.
@WLs40_462-62: no to masz problem, bo jak pisał @youmimicanski PE i PP po prostu nie rusza żaden "normalny" rozpuszczalnik (w miarę bezpieczny do domowego użytku w temperaturze pokojowej). Masz możliwość gotowania toluenu w 140st.C tak, żeby nie wytruć połowy okolicy i nie podpalić siebie? Domowe próby chemicznego rozpuszczania PE/PP doprowadzić cię mogą do etapu zmiękczenia czy odkształcenia materiału (lokalnego osłabienia/zniszczenia struktury), co w przypadku małych elementów, które chcesz precyzyjnie
@WLs40_462-62: i jeszcze taka obserwacja. Używam pipetek z PE. I używa ich pół świata, w laboratoriach, kosmetyce, modelarstwie, kuchni, warsztacie, całym sektorze kreatywnym. Nie tylko dlatego, że są śmiesznie tanie, ale głównie z powodu chemicznego bezpieczeństwa. Są z tak cienkiej warstwy tworzywa, że lekki nacisk palców je odkształca, a możesz do nich nabrać właściwie czegokolwiek pod ręką i nie zaczną cieknąć, bo tworzywo wzrusza ramionami i mówi "whatever". Poniżej 50st.C
To co kleję, to obudowa przekładni od 40-letniego modelu lokomotywy. Z drugą połówką ma razem 8 klipsów, z których połowa się odłamała.
@WLs40_462-62: nie mam bladego pojęcia o modelach lokomotyw. Rozumiem, że są dwa elementy łączone wystającymi ząbkami na wcisk i część się ukruszyła, ale masz te ukruszone kawałki. I widzisz, że idealnie pasują do miejsc, z których się wyrwały. I chcesz je tam precyzyjnie umieścić, bo bez tej precyzji
@szychun: niech się cieszy, dopóki ma za darmo. Przestanie mu być do śmiechu, gdy przed wyborami co bardziej egzotyczne kawałki KO zaczną zerkać w stronę ruchów protestu, żeby się wyróżnić i dostać lepsze miejsca na listach niż niebiorące ogony w partii-matce.
Ty się na pewno cieszysz, a najbardziej z tego, że słownik języka polskiego jest Ci obcy, jak typowegmu wyborcy Kaczafiego.
@mexxl: ja tylko wskazuję naturalną drogę każdej dużej partii. Tusk zaczynał w UW, Hołownia zaczynał w UW, Morawiecki zaczynał w AWS a potem u Tuska, Palikot zaczynał w PO. Tak po prostu wygląda polityka, a ja tylko wskazuję, że premier Tusk teraz się może nabijać, ale przed wyborami będzie się
Tusk nie będzie się mierzył z takimi wyzwaniami, bo nie ma nikogo na tyle silnego, aby go przebić
@mexxl: przecież w Palikotach, Ziobrach, Kukizach, Morawieckich czy Hołowniach nie chodzi o przebijanie liderów, tylko o pójście na swoje. O własną firmę, a nie robienie na Janusza władcę kołchozu czy korpo. No i przypominam, że prosiłam o wskazanie gdzie kaleczę język polski oraz uzasadnienie absurdalnej (według mnie) hipotezy, że jestem kaczystką.
@dawid-hopek: mówisz masz. W załączeniu. Naprawdę pierwszy mógł być wcześniej, ale dostęp do backupów wykopu to nie są tanie sprawy, droższe nawet niż wehikuł czasu. No i ten tag powstał w reakcji na dramę z #nosaczsundajski, więc początku to jednak należy szukać tam.
@PasswordExpired: serwis internetowy wykop.pl ani nie jest państwem ani nie jest twój jeśli chodzi o własność. Nie podobają ci się zasady i regulamin to możesz przestać korzystać. Chwilowo burczysz na wszystkich dookoła i się dziwisz, że się nabijamy z tego co piszesz. No wielkie zaskoczenie, rzeczywiście.
Ale działa na terenie mojego kraju i w moim języku i żadne trole nie ważne czy ruskie, ukraińskie czy zydowskie nie mają prawa uciszać innych
@PasswordExpired: nadal kuso, pisać na wykop.pl można z dowolnego kraju, a o zasadach publikacji treści decyduje ich wydawca, czyli "WYKOP" sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu, a nie jakiś anonim z ansami.
Ehh, lata 90-te miały coś magicznego w sobie. Wczoraj wpadłem odwiedzić rodziców, bo wyjeżdżają do sanatorium. Zjadłem typowy polski obiad, a następnie przy kawusi i kieliszku gorzoły zaczęliśmy wspominać stare czasy i oglądać rodzinnie albumy ze zdjęciami.
Na fotografii jest mój tatuś Andrzej, 2 godziny przed ślubem swojego brata (。◕‿‿◕。) Był to mój pierwszy wyjazd nad morze, ponieważ ślub i wesele odbywało się w Juracie. Wyjechaliśmy
"dlaczego istnieje raczej coś niż nic?"
U mnie wygrywa L. Krauss z hipotezą, że energia i grawitacja jakkolwiek je nazywać sumują się do 0, nasz wszechswiat to fluktuacja, bo natura jest z natury niestabilna.
Ani trochę nie zbliża mnie to do odpowiedzi na pytanie: "a dlaczego tak w ogole jest".
źródło: 1000015569
Pobierz@CzlowiekMagnetowid: to akurat jest pytanie o sens. A sens nie ma powodu istnieć w sposób obiektywny ¯\(ツ)/¯
@CzlowiekMagnetowid: w próbach zrozumienia działania wszechświata nie widzę niczego złego. Widzę tylko daremność poszukiwań sensu działania wszechświata, bo nie ma żadnego powodu, żeby istniał jeden nadrzędny sens. No chyba że 42.