Carrioner to idi.ota kto by się spodziewał ()

Medyczne diagnozowanie depresji jako zaburzenia psychicznego na podstawie specyficznych objawów rozpoczęło się dopiero w latach 50 XX wieku m.in w USA, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii.
Ujednolicone kryteria diagnostyczne to dopiero 1980, kiedy włączono ją do DSM-III amerykańskiego podręcznika klasyfikacji zaburzeń psychicznych.
W Polsce znane były głównie w wąskich kręgach akademickich i nie był standardem w powszechnym lecznictwie, aż do 1996. Wcześniej ciężkie stany
JAn2 - Carrioner to idi.ota kto by się spodziewał (-‸ლ)

Medyczne diagnozowanie depre...

źródło: 00547388492

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#depresja #tinder #rozowepaski

jakie macie sposoby na radzenie sobie z depresją ?
ja odkąd rzuciłem a-----l 5 lat temu nie miałem w ogóle myśli samobójczych. 2 dni temu odpaliłem Tindera i znowu myślę, żeby się zabić bo skoro nawet tam nic nie da się znaleźć to tym bardziej nic nie znajde w realu.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haosik:
Powinni robić taki test dla Julek, jak w Star Treku w akademii gwiezdnej flory mieli był test Kobayashi Maru. Więc taki ale w wersji dla Julek.

Otóż powinni im podstawić manleta i obserwować jak te Julki między sobą komentują jego wzrost. Jeżeli byłoby wyśmiewanie, szydzenie (nawet między nimi, w ich gronie) to taka Julka od razu powinna wylatywać na zbity pysk z uniwersytetu.
To tak jakby student medycynyz czy
  • Odpowiedz
nie widzę takich w jakichś piwnicach, czy pojedynczych pokojach wynajmowanych w mieszkaniu


@MarekKucharz: Oj, kolega chyba nie widział naszych rodzimych podrywaczy-pe-el.
  • Odpowiedz
Depresja mnie niszczy. Nic już dobrego mnie nie spotka, co roku to samo, i nic nie porusza się do przodu. Zazdroszczę ludziom, którzy mają sens życia i się go trzymają. Jestem sama, i codziennie marzę o tym, że jestem przez kogoś kochana #depresja #przegryw
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy tylko, ja zauważyłem, że wszystkie znajomości w korpo są spięte, jak plandeka na żuku, płytkie, jak kałuża i przez to wartościowe, jak dolary zimbabwe. Trzeba się zmuszać do p---------a o dupie maryni bo jak nie to będą na Ciebie kablować.
Sto razy lepsze znajomości miałem, jako robol, aż czasami się chciało przychodzić do roboty. Tylko, że to było pokolenie 35+. Pokoleniu 2000+ współczuję, bo jest tak przebodźcowane i wyprane z emocji,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Coco_jumbo_i_do_przodu: tak, tylko ty to zauważyłeś.
W urzędzie czy na kasie w Biedrze też możesz trafić na ekipę, z którą nie złapiesz kontaktu, albo, gorzej, która okaże się toksyczna.
Tak samo w korpo możesz trafić na spoko ziomków, z którymi będziesz w kontakcie długo po tym, jak zmienisz pracę.
Tutaj nie ma jednej prostej zależności oprócz prawdopodobnie wieku twojego i współpracowników - inaczej łapie się kontakt, gdy wszyscy jesteście świeżo
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haosik: jako tania sila robocza, zeby bogaci mieli co do basenu wlozyc po to jestesmy. gospodarka by bez nas umarla, mus ibyc ktos wykrozystywany kto pracuje za grosze i kupuje nic nie znaczace zabawki i a-----l zeby napeedzac gospodarke
  • Odpowiedz
Co byście zrobili na moim miejscu? Przyjaciółka mnie przekonywała że spotkamy się 25 grudnia sama zadzwoniła czekałam na kontakt z jej strony i dopiero o 23 mi piszę że jest chora i nie może się spotkać xd a dziś dodaje sweet focie z inna przyjaciółka xd czuję się jak #damskiprzegryw
#depresja #zalesie #gownowpis
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vermeerrr: To wygląda mi na typową kobiecą przyjaźń ( ͡° ͜ʖ ͡°) Znając życie, to kumpelka już Ci obrabia tyłek...

Najlepiej to zignorować i obserwować, czy przyjaźń nie zaczyna być coraz bardziej jednostronna.
  • Odpowiedz
Coraz częściej zaczynam myśleć po co żyć ale już tak serio organizm daje mi znać, że jest zmęczony oszukiwaniem samego siebie. Od dziecka, odrzucony przez rówieśników i wyśmiewany głównie przez wygląd, kobiety też mną nigdy zainteresowania nie wykazywały. Potem praca też tylko jakieś produkcje. I po co ja mam żyć? Nikt nigdy nie wykazał nawet szczerej chęci przyjaźni ze mną, tylko byli "znajomi" jak kasę trzeba było pożyczyć albo gdzieś podwieźć. Nie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trike: Ja się do tego już przyzwyczaiłem i oswoiłem z tym wszystkim. Mam totalnie 0 znajomych, oboje rodziców ciężko chorych, mieszkam na działce, znajomi, których uważałem za przyjaciół odwrócili się odemnie, 22 letni samochód, pracę w ochronie i praktycznie zero oszczędności. Żyję sobie i nie narzekam a przynajmniej staram się, wiem, że są ludzie którzy mają nieporównywalnie gorzej na tym świecie. Pod każdą górę trzeba wejść, aby później móc z
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach