Tak bardzo, bardzo chciałbym się cofnąć w czasie. Pokierować swoim życiem inaczej. Bo w tym momencie, nie mając zbudowanych podstaw do życia w społeczeństwie, nie jestem w stanie ruszyć się z miejsca.

#przegryw #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

J. francuski jest z-----y.
Parce qu'on veut faire czyta się "Pars ką wu fer"
Ale tylko dlatego, że słowo następujące jest na samogłoskę np. Parce qu'on est arrivés (wymiana tylko dwóch ostatnich słów) wtedy wymiawia się to "Pars ką net arive". W pierwszym przykładzie "est" czyta się jak "e", ale już w drugim "net" i gramatycznie znaczy to samo (być w 3. os. l.poj. w czas. teraźniejszym). Tracę cierpliwość do żabojadzkiego i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przetrwalem pierwszy tydzien pracy dzieki tabletkom - zostala mi przepisana relatywnie niska dawka pregabaliny - 150 mg. Mam ja brac tylko rano od poniedzialku do piatku. Jesli normiki czuja sie w ten sposob caly czas, to nic dziwnego, ze koncza studia, wchodza w zwiazki itp. Kupowanie butow zostawilem sobie na sobote i nie dalem rady pojechac. Przez weekend dosc duzy stres, ale nie chce sie uzaleznic od tego leku, wiec jakos trzeba
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuję się jak g---o. Moje życie to g---o. Moje relacje społeczne to g---o. Moja kariera to g---o, choć przynajmniej nie jebię w kołchozie. Gniję na zadupiu, mieszkam z rodzicami, nie mam życia. Wegetuję w trybie praca - dom. Pandemia? Nawet nie zauważyłem kiedy się skończyła. Moje życie w zasadzie nie istnieje. Egzystencja i przemijanie to lepsze słowo. Praktycznie zmarnowałem całe swoje lata dwudzieste na gnicie. I nie zanosi się na poprawę.

Żadnych
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete: Nie potrzebnie się tak oceniasz źle. Każde życie jest inne i nie powinieneś się oceniać przez pryzmat jakiegoś wyidealizowanego postrzegania jak powinno się żyć. Brak towarzystwa rozumiem bo może doskwierać, ale wyrzucać sobie resztę to nie ma sensu.
  • Odpowiedz
Czasem lubię pooglądać jutuberów, którzy twierdzą, że wyrzucili smartfona i teraz czują się wolni, nieprzeciążeni, spokojni, etc. Brzmi to wszystko fajnie, tylko chyba trzeba mieć naprawdę poukładane w głowie i w życiu, żeby móc się na to porwać. Czasem próbuję zrobić np. weekendowy detoks od Internetu i mam poczucie przygniatającej pustki, z którą kompletnie sobie nie radzę. Życie towarzyskie nie istnieje, hobby brak. Mam wątpliwości, czy istnieje jeszcze powrót do rzeczywistości w
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TTedbundYY: Fajne, ale wczoraj napisał ziomek, że młodzieńcza miłość to nie jest nie wiadomo co, więc nie podniecajcie się tak. Dorośniecie to zrozumiecie prawdziwą miłość, wtedy masz PIENIĄDZE I MOŻESZ ZROBIĆ COŚ SENSOWNEGO POWTARZAM SENSOWNEGO, TWOJA OSOBOWOŚĆ SIĘ ZBUDUJE, NIE BĘDZIESZ JAKIMŚ SZCZENIAKIEM. NIC CIE NIE OMINĘŁO STARY, MÓWIĘ CI TERAZ TO SIĘ ZACZNIE SENSOWNIE ŻYCIE JUŻ Z GÓRKI ( ͡° ͜ʖ ͡°) cope lvl 2137
Alessandro - @TTedbundYY: Fajne, ale wczoraj napisał ziomek, że młodzieńcza miłość to...

źródło: Natura

Pobierz
  • Odpowiedz
Tak generalnie to już się pogodziłem, że nie zdążę wypracować FIRE do czasu całkowitego osiwienia, więc trzeba wdrożyć plan B, bo mam fobię społeczną.

Muszę za wszelką cenę znaleźć pracę ciecia w jakiejś budce na zadupiu, jakiś obiekt ZWiKu, opuszczona fabryka, czy coś.

Inaczej moja psychika dostanie traumy, bo nie nadaję się do pracy z ludźmi i w ogóle obcowania z ludźmi i to mi niszczy życie.

Nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: mnie ludzie wkrwiaja i nie lubię mieć żadnych przełożonych nad sobą tylko autonomię że ma być po mojemu bo nie umiem się dopasowywać

Do tego w każdej robocie jaką miałem to miałem kosę z kimś ważnym najczęściej przełożonym i mnie wypi3rdalali

Nie lubię z ludźmi być ale nie dlatego że są tacy czy sracy ja po prostu bardzo dobrze znoszę izolacje i bardzo lubię samotność. W szkole czy na studiach
  • Odpowiedz
@thetrumpist-: „Na tym polega problem z piciem. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo”
  • Odpowiedz
Miał ktoś z was tak, że zawsze jakoś wraca myślami do tej jednej dziewczyny? Miałem w swoim życiu kilka relacji, jednak tylko jedna jest taka, że po czasie trochę żałuję albo mam jakiś sentyment. Nie tak, że chciałbym wrócić, tylko z każdego jednego rozstania, po czasie się cieszę. No, a w tym przypadku czasami sobie rozmyślam, dlaczego tak wyszło i tak dalej. To była taka relacja, że wyjechałem, zanim zdążyliśmy cokolwiek sobie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Temudzynn: ludzie lubią jakimś niedokończonym sprawom czy związkom dokładać happy endy w swoich głowach i później przeżywać emocjonalnie stratę tego happy endu, choć realnie to był tylko burzliwy emocjonalnie okres ich życia który z dużym prawdopodobieństwem musiał się tak skończyć jak się skończył i wcale tego happy endu by nie było albo byłby przez chwilę odraczając nieuniknione to co się i tak wydarzyło.
  • Odpowiedz
#przegryw #depresja #psychologia #antynatalizm
Ponosi mi ciśnienie pie....ne normictwo... Moje potrzeby są nieważne, bo ich są ważniejsze, lol Moje opinie są nieważne, bo ich są ważniejsze.

Moje zmęczenie jest nieważne, bo oni mają dzieci a ja nie. Oni są kimś, a ja jestem nikim
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach