TLDR; próg wejścia w naprawy jest większy, a opłacalność mniejsza.
@ostatni_lantianin: Przykład z autem trafny, ale w kwestii wymiany kontaktu czy uszczelki to się żadna rewolucja nie dokonała od dekad ;)
IMHO wydaje mi się że ogarnięcie tego samemu, nawet z nauką co i jak, zajmie mniej czasu niż umawianie fachowca, czekanie, branie wolnego w pracy itd.




















Aczkolwiek jestem w stanie sobie wyobrazić że autobus mógł Cię nie dostrzec w momencie wjazdu na rondo, a zanim cały się wtoczył to już dojechałeś do niego - co oczywiście nie zmienia jego winy, rzucam tylko hipotezą.
Tak w zasadzie to tam nawet nie przecinasz pasa (w takim sensie jak na tradycyjnym dwupasmowym rondzie przy próbie wydostania się z wew.
Ten "żółty" w ogóle nie ma prawa tak pojechać jak narysowałeś, wynika to z konstrukcji "turbiny" - na co składa się znak poziomy na pasie żółtego i ciągła linia którą on przekracza. Żółty musi zjechać zjazdem który jest obok spornego miejsca.
Meliski sie napij bo sie cos za bardzo unosisz.