Dobra, jestem jestem ( ͡º ͜ʖ͡º) tylko zabiegany i nie było kiedy dopisywać...
No to minął calutki tydzień. Niewiele się działo, poza tym że mrozy lekko zelżały w końcu. Po drodze było chwilami w porywach -12°C (odczuwalna jakieś -19°C, wiało konkretnie), ale potem zaczęło się robić fajnie. W














@dugi123: znajomy mając lokatorów założył sprawę sądową miastu o to, że nie zapewniło lokalu zastępczego. I jakoś raz-dwa się udało...