Mirki i Mirabelki, czas rozkręcić Małysza, bo to, co odwala fioletowy operator, przekracza już wszelkie granice korporacyjnej bezczelności. Play pluje na Ustawę o prawach konsumenta, robi z logiki kurtyzanę i próbuje mnie chamsko wydoić na prawie pół tysiąca złotych za swój własny, systemowy b----l.
O co chodzi w tym cyrku? (TL;DR)
- Miałem złożone stare wypowiedzenie, internet miał zgasnąć 10 kwietnia.
- 25 lutego zadzwonił DUK, dogadaliśmy się, wjechał nowy aneks na światłowód.
- Przychodzi 10 kwietnia i... cyk, nie mam neta. Dlaczego? Bo ich genialny system nie anulował starego wypowiedzenia, mimo wejścia w życie nowego aneksu.11 kwietnia napisałem do nich na czacie, typ wprost przyznał że pewnie jakiś pracownik nie usunął z systemu pierwotnego wypowiedzenia. Oczywiście historia czatów wyparowuje dla osoby zgłaszającej bo to generuje niepotrzebne dowody na nieudolność tej instytucji.
- Piszę reklamację, a Play na to: "Hola, hola! Panie, pan sam zrezygnował z nowego aneksu 2 marca! Obowiązuje 30 dni wypowiedzenia i leci kara za zerwanie umowy!". No tak były telefony z DUK bo wciąż nie widzieli aneksu a ja im z uporem maniaka powtarzałem że zawarłem aneks xD. 2 marca wystawili też potwierdzenie rozwiązania umowy, myślę se, jeszcze nie widzą aneksu, pewnie anulują.
I teraz uwaga, trzymajcie się krzeseł: 2 marca to był PIĄTY DZIEŃ obowiązywania nowej umowy zawartej na odległość!
Według polskiego prawa i zapisu w aneksie do umowy mam 14 dni na BEZKARNE ODSTĄPIENIE. Ale ich konsultant pisze mi wprost na czacie (screen w załącznikach): "Zrealizowano rezygnację, nie odstąpienie".


Rozumiecie to? Automat w Play sam sobie arbitralnie decyduje, że moje ustawowe prawo do odstąpienia nie istnieje, zmienia sobie nazwę mojego oświadczenia woli na "rezygnację" i wlepia mi karę.

Co się dzieje teraz?
Play kategorycznie odmawia udzielania mi merytorycznych odpowiedzi na maile – chcą tylko dzwonić, żeby móc łgać przez telefon, wmawiać mi bzdury i nie zostawiać śladów na piśmie aby utrudnić prawo do dochodzenia swoich praw przed sądem lub powyższymi instytucjami. Odpaliłem więc protokół RODO – oficjalnie zażądałem udostępnienia mi nagrania i pełnej treści tej mitycznej rozmowy z 2 marca, w której rzekomo "rezygnuję" z aneksu. Skoro wlepiają karę, to niech wyłożą dowody na stół. Zażądałem wyłącznego kontaktu i odpowiedzi na reklamacje drogą pocztową/mailową by mieć z czym uderzyć do Rzecznika Konsumenta i Urząd Komunikacji Elektronicznej ( jako instytucja właściwa dla spraw konsumenckich w obrębie spraw spornych z operatorami telekomunikacyjnymi)
W międzyczasie ich bezduszny system bilingowy, mając w głębokim poważaniu toczące się reklamacje, wypluł mi wczoraj (04.05.2026) fakturę na równe 474,90 zł z bezczelnym dopiskiem "Odszkodowanie za rozwiązanie umowy"! Termin płatności rzucili na 18 maja. No śmiech na sali.

To jest klasyczna "pułapka retencyjna". System im się sypie przy nakładaniu aneksów na stare wypowiedzenia, a oni zamiast to naprawić, z automatu wlepiają ludziom "opłaty specjalne", licząc, że 8 na 10 klientów się przestraszy windykacji i dla świętego spokoju opłaci ten złodziejski haracz.
Zostawcie plusa dla zasięgu, wykopcie to. Niech ludzie zobaczą, jak się dyma klientów na pseudo-kary. Może jak zobaczą ten post na głównej, zanim UOKiK wlepi im za to kolejną wielomilionową karę za naruszanie zbiorowych interesów. Zbiorowych bo takich przypadków jest wiele, ludzie piszą zapłakani w różnych miejscach w necie o podobnych sytuacjach.
Dzięki!
#wykopefekt #play #afera #oszukujo #patologiazewsi #prawo #januszebiznesu #prawakonsumenta








Komentarze (182)
najlepsze
Druga sprawa, z twojego wpisu nie wiadomo co się stało 2 marca. Składałeś coś, dzwoniłeś, potwierdzałeś, anulowałeś? Czy po prostu z d--y dostałeś potwierdzenie rezygnacji? Bo to wygląda jakby rezygnacja, którą zgłosiłeś wcześniej została wprowadzona dopiero 2 marca.
No i mieszasz odstąpienie od umowy z rezygnacją.
@Nahtaivel no to z tego wynika, że błąd jest po prostu po stronie konsultanta. Zamiast do rezygnacji złożyć tylko TV to złożył też internet.
Miałem dokładnie takie same jazdy z nimi i rezygnacją. "Zgubili" wszystkie moje prośby o rezygnację. Zgubili sprzęt, który im oddałem itp, itd.
Pomogło to, że miałem kopię całej korespondencji oraz nagrania rozmowy z nimi (od podobnego konfliku z innym operatorem nagrywam wszystkie rozmowy z nimi).
Jakby co polecam Talker ACR (android), i zawsze przy gadaniu ze słuchawą informować, że nagrywane jest. To też ich trochę prostuje.
- nie ma zobowiązania, jak nie zapłacisz to po prostu wstrzymują usługę a i tak jest taniej niż u konkurencji
- telemarketerzy nie dzwonią bo po prostu w apce zaznaczasz, żeby nie dzwonili
- w każdym momencie można zapauzować/zmienić pakiet, wszystko jednym kliknięciem przez apkę
- najlepsze: regularnie zwiększają pakiet zostawiając cenę
- pomyślałbym, że musi być jakiś haczyk,
@seweryn-xyz: xD
To powiedz ile płacisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)