Sąd uwalił wcześniejsze globalne cła, więc Trump wprowadził nowe 10% na import z całego świata. W praktyce wygląda na to, że:
-dla Chin i wrogów handlowych (gdzie było 20–25%) to obniżka
-dla sojuszników (gdzie było 0–5%) to podwyżka
Czyli zamiast karać przeciwników, bardziej obciąża partnerów handlowych i sam sobie zaprzecza?



















@editores: jako jedyny tutaj odrzucasz opinie biegłych sądowych, typie xD