#antykapitalizm #polska #gospodarka #ekonomia #praca #pracbaza #januszex #komuszecytaty
4k nie istnieje.

Poza kilkoma wyjątkami, jak Matrix, Titanic czy filmy Christoffera Nolana 4K to ściema. 99% filmów było i jest kręcona, renderowana i przetwarzana jako 2k DI, a wersja 4k nie różni się niczym od 1080p.
z- 227
- #
- #
- #
- #
- #
- #











60 fps wygląda fatalnie wszędzie poza filmikami na TikToku. 24 i 25 fps klatkuje, chyba że to profesjonalne nagranie z właściwym czasem naświetlenia każdej klatki w celu uzyskania efektu naturalnego rozmycia ruchu. 30 fps jest natomiast idealne do typowych, nieprofesjonalnych nagrań, bo nie szarpie jak niższe klatkaże, ani nie jest nadmiernie płynne jak 60 fps.
4K to 8,3
Pomijam tu format VistaVision, gdzie film przewija się poziomo jak w aparacie.
Rozdzielczość filmu można liczyć per milimetr kwadratowy - im większa powierzchnia, tym
60 fps jest płynniejsze niż to, co widzisz gołym okiem, sprawia wrażenie, jakby wszystko było przyspieszone.
Dziś kręcę wyłącznie w 4K@30 (telefon) lub 4K@25 (aparat z filtrem ND na obiektywie i czasem naświetlenia każdej klatki ustawionym na sztywne 1/50s w celu uzyskania efektu
60 fps nie nadaje się nigdzie poza TikTokiem, a i tam 30 wygląda lepiej.
LG 65B46LA
Na cyfrowej kamerze? Tylko o koszt dodatkowych danych i mocy ich przetwarzania do edycji. W budżecie filmu jest to koszt znikomy.
Zwyczajnie nikt nie chce filmu >24 fps.