jaki sens ma praktykowanie chrześcijaństwa jak i również jakichkolwiek innych religii jeżeli i tak nie zmienia to niczego realnie?
Taki człowiek mówi coś sobie w myślach do boga i w losowych wydarzeniach widzi jego odpowiedź, ale to nie jest nigdy nic realnego, tylko produkt ludzkiej wyobraźni.
Czy ludziom wierzącym nie przeszkadza to, że opierają całe swoje istnienie na wierzeniach tak bezpodstawnych że mogliby sobie równie dobrze sami wymyślić jakiegoś boga z losowymi
@Sportowy_swir_: mózg człowieka jest predysponowany do wiary. Mózg szuka wzorców i sensu -> na drodze ewolucji np. rozpoznanie drapieżnika w lesie i unikanie go żeby nas nie zjadł. Mózg działa też tak, że za każdym zdarzeniem coś lub ktoś musi stać - kiedyś jak piorun trzasnął w drzewo i zrobiło się ognisko to już było powodem do czczenia i szukania jakiegoś bóstwa (ok, teraz mamy naukę, ale mózg działa dalej
@Sportowy_swir_ zrobiłam dość długi komentarz, przepraszam. Ale nie skracałam tego bardziej, bo chciałam przekazać co mam na myśli, a krócej to trudniej. Możesz to tylko luźno przejrzeć, jeśli chcesz.
Tutaj podsyłam link z materiałami, też możesz sobie przejrzeć. Jeśli chcesz to możemy pogadać o tym co przykuje Twoją uwagę:
Dlaczego w klubach są prawie sami faceci? Jeszcze rozumiem jakieś miasto powiatowe, ale tak to wygląda nawet w wojewodzkich. 80 procent sali to fi*ty, co to ma byc, jakiś bangladesz? Wchodzę na salę, a tam 5 może 6 lasek i kolejki zakolaków do nich, no po prostu całe stada. Jeden klub, drugi, trzeci, wszędzie to samo. To sobie pomyśłałem, że pojadę do Warszawy, będzie więcej dziewczyn. Zachodzę do kilku klubów, a tam
#terka #tomaszterka