Zastanawiam się, co poszło nie tak, że w późniejszych polskich serialach (przynajmniej w części) dzieci stały się bezbarwne, bez jakiegoś rysu psychologicznego. #rodzinazastepcza #seriale #psychologia #kiedystobylo
Jurodiwy wyzwala demoniczno-anielskie moce obcości, które nigdy nie działają wedle reguł po ludzku stanowionych i nie trzymają się granic wykreślanych przez mierniczych „tutejszości”. Niechybnie jednak urągając w ten sposób temu światu sami wystawiają się na urągowisko. Bezcielesność łatwo pozbawić przywileju nietykalności, szczególnie, gdy jest „udawana”, a więc wystawiona na pokaz. Podobnie efektywna okazuje się nieskrępowana bluźnierczość — objawiająca także na zasadzie „świętości à rebours” wyjątkową poufałość jurodiwego ze sferą eksplozywnego sacrum —
Moim zdaniem najważniejszym celem w życiu nihilisty nie jest odnalezienie sensu, lecz wybranie postawy wobec jego braku. Nie ma tu miejsca na poszukiwania jakiejś zwięzłej, ogólnej odpowiedzi - tylko codzienne zadanie sobie samemu konkretnego i bolesnego pytania "Po co dziś żyję?". Jeśli odpowiedź nasuwa się sama, jeśli ją czujesz całym sobą, bez wahania, choćby było to jedynie "nie chcę sprawić cierpienia ludziom których kocham" - to to właśnie jest dla Ciebie sensem
@NocnyAtakPterodaktyla: Skoro nie ma ontologicznego sensu i nigdy go nie było, to jak możesz wybrać postawę wobec jego braku? Dostrzegasz absurdalność tego ruchu? Musisz uczciwie przyznać że to nie jest postawa wobec braku (bo ta jest niemożliwa), lecz wobec projekcji że sens powinien być tam gdzie go nie ma.
Problemem nie jest brak nadrzędnego sensu w strukturze rzeczywistości, tylko cierpienie aktywowane przez pytanie o sens. Dopóki to cierpienie działa, każde
Filozofia nie ma sensu, ciągle się zapętlamy, tylko to jest ciekawe w sumie, ja w wieku 3 lat aż do dziś zadaje sobie jedno pytanie "co by było, gdyby mnie nie było, gdzie by była moja świadomość"? Na to pytanie dostałem już tysiące odpowiedzi, gdzie każda zawiera "nihilism", szczerze? Sam wierze w nihilism już.
Życie nie ma sensu, my wszyscy to ślimaki, które ewoluowały przez tysiące lat, ciekawe jak będzie wyglądać człowiek
@aptitude: Gdyby życie miało jeden Sens™, byłoby ograniczone i statyczne, ponieważ rzeczywistość realizowałaby tylko jeden cel. Na szczęście rzeczywistość odkrywa się we wszystkich możliwych kierunkach i pozwala na tworzenie własnego sensu. Życie jest szerszą kategorią niż sens i przekracza potrzebę sensu. Nihilizm jako brak sensu to paradoksalnie również narzucenie sensu.
Nie wierzę w żadne garbate aniołki, niewidzialne wszechmocne byty ani inne wynalazki. Ale gdybym miał dopuścić, że coś może istnieć, to biorąc pod uwagę bezsens, paradoksy i różne absurdy ludzkiej historii, mam dwie możliwe wersje.
1️⃣ Wersja nadnaturalna – teoria jajka. Człowiek jest reinkarnacją. Każdy człowiek to reinkarnacja tej samej jednej duszy. Wszystkie istoty ludzkie, które kiedykolwiek żyły, żyją lub będą żyć, mają tę samą duszę.
@JamesJoyce: Nie jesteś w stanie przekazać bezpośredniego doświadczenia. Pojedynczy obraz nie „zawiera” emocji autora wprost, zwłaszcza bez kontekstu. Sztuka polega na interpretacji.
Ja na przykład wygenerowałem muzykę przy pomocy AI, która jest dla mnie pełna metafor i znaczeń, ale mają one wartość tylko dla mnie. Ktoś inny mógłby powiedzieć, że to piosenka powstała na bazie uśrednionych danych.
Nazwanie tego sztuką to jak stwierdzenie że papuga mówiąca "kocham cię" naprawdę kocha
Żeby coś interpretować, musi za tym stać intencja, wybór, decyzja. AI nie wybiera. Generuje statystycznie prawdopodobny output. To nie jest to samo co akt twórczy.
Jeżeli piszę zawiły prompt to dokonuję bardzo precyzyjnego opisu mojej intencji za pomocą języka, następnie dokonuję selekcji, wyboru i decyzji który z wygenerowanych obrazów najbardziej trafnie obrazuje docelowy efekt. Wygenerowany output możesz interpretować w kontekście czasu w jakim powstał, mojego obecnego stanu, technologii i tematyki
Wcale nie muszę zjeść, ugotować, zrobić pranie - oczywiście rozumiem wartości z wykonania tych czynności, ale nadal nie jest to przymus.
No ale na jakiej płaszczyźnie to rozpatrujemy? Dla mnie to jest problem czysto lingwistyczny. Ogólnie nie istnieje coś takiego jak przymus, to jest tylko słowo, dźwięk, symbol który wskazuje na pewien układ warunków.
Jeżeli mówisz że musisz coś zrobić to oznacza że masz jakiś cel (konkretna rzeczywistość którą chcesz
@Siergiej_Fakov: Brak warunkowania przez szkołę i rodzinę nie prowadzi do wolności w postaci braku warunkowania tylko do innego źródła warunkowania. W takim przypadku bylibyśmy tresowani przez rówieśników albo Internet.
@Siergiej_Fakov: Wydaje ci się że grupa nie miała nad tobą władzy bo nie było jednej centralnej osoby która podejmowała decyzję. Ale grupa mogła cię odrzucić wiec wchodząc w jakąkolwiek relację przyjmujesz pewne konwencje i niepisane zasady jako warunek uczestnictwa. Jeżeli wyraźnie odróżniasz się od grupy to nie zostaniesz zaakceptowany, pewnie kojarzysz z czasow szkolnych ludzi którzy byli według tego klucza odrzucani.
Każdy pragnący i nienasycony musi odnaleźć i zrozumieć miłość i przebaczenie Boga przez Pana Jezusa Chrystusa. Kim jest Jezus i co zrobił? Czytajcie Ewangelię, a po odnalezieniu i zrozumieniu odwróćcie się od grzechów i pokutujcie w imieniu Jezusa Chrystusa zwróceni w modlitwie do Boga Ojca.
@JezusJestChrystusem: To my nosimy winę, wstyd, żal, samooskarżenie i to one blokują doświadczenie miłości. W tym sensie tak uczymy się przyjąć przebaczenie, co w praktyce wygląda jak przebaczenie samemu sobie. Jeżeli Bóg jest czystą miłością to nie ma w niej miejsca na chowanie urazy - i tak faktycznie przedstawia to Jezus w przypowieści o synu marnotrawnym.
@JezusJestChrystusem: Nie opisuje żadnej depresji. Wybaczenie już się wydarzyło, to realna rzeczywistość. Wiara czy niewiara nie zmieni faktu że Jezus już umarł za nasze grzechy, pytanie czy jesteś w stanie to przyjąć i wybaczyć samemu sobie i innym.
@Niesondzem: Możesz doświadczać braku 'ja' i braku pamięci co oznacza że świadomość jest bardziej pierwotna i nie jesteś jej właścicielem. Świadomość nie jest oddzielna od tego co się wydarza, więc nie znika „ktoś”, tylko ustaje określone wydarzenie doświadczenia.
Mało który content sprawia mi taką przykrość, jak takie filmy. Setki tysięcy młodych chłopaków zostało zmuszonych, żeby oddać najcenniejszą wartość za kreski na mapie, ustalone przez bogatych, starych dziadów. Nie mam nic do tej dziewczyny po lewej jak i do żadnej osoby, która stamtąd - legalnie czy nie - s---------a. Zrobię to samo, jeżeli będzie trzeba i o ile się uda. Po prostu szkoda mi tych chłopców, którym sztylet w plecy wbili
źródło: IMG_0051
Pobierzźródło: image
Pobierz