Nie zaczynaj nigdy palić. W marcu tego roku minęło 6, słownie SZEŚĆ lat, od kiedy rzuciłem to świństwo. Długi czas było trudno, ale w końcu poczułem ulgę, poczułem się wolny i nawet przestał mi się podobać zapach dymu. Ale to jest takie zdradliwe dziadostwo, uzależnienie psychiczne od tego jest tak silne, że co pewien czas doświadczam nawrotów i wtedy muszę znowu walczyć ze sobą, aby nie kupić paczki. Nie wiem od czego
@Yezdemir: Wiem że nie jestem żadnym autorytetem bo rzuciłem palenie tydzień temu - ale dzięki przeczytaniu ksiązki "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie" - Carr Allen po zapaleniu ostatniej fajki wiedziałem że już nie zapale nigdy. Nie ciągnie mnie, nie myśle o tym, zapominam już wręcz o tym że przez ostatnie 7 lat do każdej kawy czy piwa paliłem papierosy. A teraz w sumie codziennie pije jakiś browarek i totalnie mnie
Po ciężkiej walce z papierosami udało mi się je rzucić i po trzech miesiącach spokojnego życia znów wróciłem do papierosów i teraz na nowo będę próbował je rzucić po prostu aż się boje. Paliłem tylko przy alkoholu i było spoko ale ostatnio wpadłem na super pomysł by zapalić sobie przed i po pracy, no bo stres i takie tam i tak fajnie było wracając z pracy zajarać sobie papierosa :P
@WendzonyMotyl: Tyle dobrze że zdaje już sobie sprawę z tego że życie bez papierosów jest łatwiejsze i dużo tańsze nawet nie wspominając o zdrowiu, mają to w głowie myślę że będzie łatwiej niż za pierwszym razem :)
Dzięki i również się nie poddawaj, warto trochę się pomęczyć dla tak wielu korzyści z nie palenia :)
@WPKS: Ja waliłem konia codziennie po parę razy, piłem po parę piw. Teraz tego nie robię, po prostu znalazłem sobie zajęcie, poza tym praca, to zajmuje sporo czasu i po takiej pracy po prostu się chce spać. Też dobra opcja to mieć znajomych i z nimi spędzać czas.
Pijecie słodkie napoje? Tzn. Colę, soki itp? Ja chciałbym przestać pić ze względów zdrowotnych, ale chyba jestem od nich uzależniony. Nie mogę długo wytrzymać bez picia np, coca coli albo potrafię specjalnie lecieć do sklepu po coś słodkiego do picia i czuje się jak jakiś alkoholik XD
@JohnShelby: Kiedyś piłem, teraz nie. Odkąd wycofali cherry coke, całkiem straciłem ochotę na takie napoje. Ale słodycze dalej lubię, dobrą czekoladą, czy batonem nigdy nie pogardzę. Za to kawę piję czarną.
mam takego kolege od wielu lat, taka sierota zyciowa, ale prosty i dobry chlopak. Od kiedy go znam to byl fanem pokera, cos tam sobie pogrywal, czasem razem pogralismy towarzysko zawsze na nieistotne stawki. Od kilku miesiecy zaczal chodzic na jakies pseudo turnieje i grac wiecej w necie. Ze dwa miesiace temu wziol w jakims banku prawie 50tys pozyczki i z tego co wiem przegral juz wszystko. Jak bank mogl
@anonimowyrozmowca dobrze mieć takiego kolegę jak Ty, który się martwi. Możesz spróbować z nim porozmawiać i wysłać go na terapię. Problem jest w tym, że w przypadku uzależnień, jak sam nie będzie chciał sobie pomóc, to Twoje starania i tak nic nie dadzą.
Czy są tutaj osoby które poradziły sobie(lub nie) z uzależnieniem od hazardu? Chodzi o kasyna online, bukmacherka(w moim przypadku wcześniej normalne kasyna, maszyny, black Jack itp) . Chciałbym poprostu poznać historie ludzi i jak z tego wyszli. Bo już sam nie wiem czy tylko ja jestem taki jebniety żeby wyrzucać pieniadze "w błoto" (ostatni tydzień 2.500 tys euro poszło się #!$%@?). Powiedziałem sobie ze to juz koniec(jak kilka razy wcześniej) ale tym
Mirki jak walczyliście z nałogiem u waszych bliskich? Pytam poważnie.
Trudno jest rzucić samemu, ale jak pomóc osobie uzależnionej od palenia? Chciałbym, żeby tata (palacz kilkanaście lat) w końcu rzucił palenie. On sam nie widzi problemu, motywacji ma raczej mało, a silnej woli jeszcze mniej. Nie chce nic na siłę, bo wiem, że i tak często robi tylko to co on uważa za słuszne. Jak jednak pokierować go może na lepsze tory?
siema, już od lat nie mogę poradzić sobie z uzależnieniem od gier. Od bety gram w lige legend, aż do dziś, od kiedy wszedł twitch i streamowanie do głowy wbiłem sobie, że zostanę streamerem i będę na tym zarabiał, po prostu nic innego nie sprawia mi przyjemności a powinienem już myśleć inaczej bo mam 28 lat a nic nie osiągnąłem, zawodu nie mam, pracy teżnie . Wcześniej byłem uzalezniony od alko i
Długi majowy weekend (1-5 maja) miał być podładowaniem baterii w domu rodzinnym i początkiem wychodzenia z przegrywu. Minęły dwa tygodnie i okazało się, że niestety nic z tego nie wyszło. Zamiast być lepiej, jest coraz gorzej.
Mój główny problem to uzależnienie od internetu. W pracy siedzę przy kompie przez 8h, a po powrocie z pracy jeszcze dodatkowo 6h. Codziennie łącznie 14h siedzenia przy kompie, od którego bolą mnie już oczy i plecy.
@wyjzprz2: Ustal sobie jakiś konkretniejszy plan tygodnia.
Coś w stylu: - dwa dni - siedzenie w necie tak jak do tej pory - jeden dzień - również przed kompem, ale niech to nie będzie wykop i porno tylko np. film/serial/mecz (przy czym postaraj się nie oglądać tego na krześle tylko leżąc na łóżku) - jeden dzień - siłownia/rower/dłuższy spacer - jeden dzień - porządki domowe
Mój własny mózg chce mnie wykończyć a już myślałem że to będzie koniec już czułem się świetnie, poczułem już wolność od tego #!$%@? nałogu a tu dzisiaj dobiło mnie do ziemi depresja na pełnej #!$%@?, jeszcze w weekend (╯︵╰,) #nofapchallenge #nopornchallenge #uzaleznienie
@QiZiW: zeszyt a4 i pisanie pamiętnika. Ja tak robię od 20 lat. Mniej lub bardziej reguralnie. Im większe problemy tym dłuższe episy. Spróbuj sobie przypomnieć początki. I pisz ci przyjdzie ci do głowy. Całą noc przed tobą.
#zbiorka #chorzow #emigracja #anglia #pomoc #pogrzeb #przyjaciele #alkoholizm #uzaleznienie Mircy proszę o pomoc w zbiórce pieniędzy na sprowadzenie zwłok mojego przyjaciela z Anglii (Leeds). Niestety przegrał z chorobą alkoholową, rodzice nie mają pieniędzy na transport zwłok :-( Może jest ktoś tu z Chorzowa, kto znał „Twardzika” (34 lata) Będę wdzięczny za każdą kwotę.
#uzaleznienie widziałbym tak: są potrzeby rzeczywiste oraz złudne. Zupełnie naturalne odczuwać wszystkie potrzeby, jednak powinno umieć się je rozróżniać. Dopiero jak ktoś nie czuje tej różnicy i traktuje złudne potrzeby jako rzeczywiste, to ma problem.
Różne rzeczy w innym stopniu dają złudną potrzebę. Np. przy alkoholu piwa sikacze koncerniaki, mimo że paskudne, to dość łatwo wywołują złudną chęć na kolejne. Natomiast ciekawsze piwo, które pije się dla smaku, złudną potrzebę będzie miało
Zastanówcie się komu zależy na tym żebyście byli pijan i słabi, żebyście nie mieli nawet siły się buntować.
Kto zyskuje na tym, że wlewacie w siebie truciznę w postaci alkoholu?
Komu zależy na tym żeby reklamy dotyczące spożywania trucizny w postaci alkoholu były na każdym kroku? Żeby alkohol był w naszym społeczeństwie czymś powszechnie akceptowanym, spożywanym przy każdej możliwej okazji?
Rozpitym społeczeństwem jak łatwo rządzić i rozstawiać go po kątach to sami