Czołem, czy ktoś wie jak załatwić, żeby po śmierci być na 100% skremowany? Najważniejsze jest, że nie ma kontaktu z dalszą, ani bliską rodziną, więc raczej nikt nie będzie wiedział o śmierci.

#pogrzeb #prawo #smierc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patrycja-hotala: oddaj swoje ciało na uniwersytet medyczny.
Potwierdzasz u notariusza, zgłaszasz się do uniwersytetu, dostajesz certyfikat i tyle. Po śmierci biorą cie na dwa trzy lata do nauki, później kremują i organizują pochówek, ceremonia jest wspólna dla większej grupy donatorów.
Ogólnie polecam, wszystko za free tyko koszt notariusza ok 30pln
Tylko są dwa haczyki, nie można się samemu odwalić i drugi to taki, że przed śmiercią nie możesz być w
  • Odpowiedz
Jak byś wymusiła brak pogrzebu to najlepsza opcja - nikt o tobie nie zapomni bo będą Cię mijać codziennie idąc do pracy. Co prawda jakiś pies może ukraść Ci nogę. Są minusy... są minusy...
  • Odpowiedz
Chyba że nie było pasów i pani poleciała w podróż po kabinie.

BMW wygląda gorzej, dachowało, a chłopak podobno lekkie obrażenia, zwichnięty nadgarstek.


@thorgoth: Ja czytałem że to ofiara śmiertelna jechała w BMW.
Tyle że to nie wygląda ani na jakiś solidne rolowanie, ani samochody na takie które się jakoś mocno zderzyły.
Stąd taka moja wątpliwość czy tam były
  • Odpowiedz
No i d--a, no i c--j, k---a jego mać - a na codzień nie przeklinam w ogóle.
Wczoraj zmarł wujek, dzisiaj babcia (niby na spokojnie przyjęła wiadomość o śmierci syna, ale w nocy serducho 200+, nie dało rady).
Da się gorzej... Zamiast się cieszyć z końca roku to latam i ogarniam pochówek :/

#smierc #pogrzeb #zalesie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Zwraca uwagę, że "rozsypywanie prochów może wywoływać dyskomfort psychiczny u osób postronnych, nawet jeśli nie jest zagrożeniem epidemicznym". - Rozsypywanie prochów w przestrzeni publicznej (parki, lasy, zbiorniki wodne) to nie najlepszy pomysł. Wyobraźmy sobie, że ktoś przychodzi i rozsypuje prochy zmarłego tam, gdzie inne osoby rozkładają koc w parku, kąpią się lub łowią ryby - podkreśla."

A mało trupów pływa w jeziorach, morzach? Mało jest zakopanych w lasach, gdzie chodzimy na grzyby?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu ludzie plotkują albo nie wiem, jak to nazwać szydzą, obrażają, obgadują, gdy ktoś z rodziny nie przyjdzie na pogrzeb bliskiej osoby? Przecież każdy inaczej reaguje na stres. Ktoś może sobie nie radzić z pogrzebami ze względu na ich klimat, a ze śmiercią radzić sobie w inny sposób. Przecież można po pogrzebie przyjść, zapalić świeczkę i powspominać daną osobę.
#pogrzeb #smierc #przemyslenia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach