@adamsowaanon: Sam pracowałem w firmie, która zajmowała się górnictwem. Mieszkaliśmy 100 km od wioski. W samej wiosce sam syf. Śmieci leżą dosłownie wszędzie. W jedynym sklepie była tzw. "no sugar policy" - bo aborygeni mają geny podatne na cukrzycę. Ogólnie, jak napisałeś - dno intelektualne, syf i rozróby. Nie spotkałem w samym mieście nigdy żadnego aborygena, co by pracował.
W Alice Springs to cały czas siedzieli pod sklepami i żebrali.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niuska: jeśli cokolwiek ma mu pomóc to tylko grzyby. to dopiero otwiera oczy jaka ohydna i zwierzęca jest to używka i jak krzywdzi wszystkich dookoła . nie bez powodu terapia psychodelikami ma bardzo dużą skuteczność
żadne placebo tu nie zadziała

zresztą nie wiem co może wyrządzić większą krzywdę od alkoholu, chyba tylko opioidy
  • Odpowiedz