Teraz co mi się przypomniało.. 1996 r. kierowca szkolnego autobusu odebrał mnie z przedszkola i po drodze stwierdził, że nie chce mu się odwieźć mnie do domu, choć to były tylko 3 km i zabrał mnie do swojego mieszkania. Tam czekaliśmy na kolejny odwóz. Kiedy indziej jeszcze inną akcję ze mną odwalił, bo wysadził mnie z autobusu i spytał się obcego chłopa, który wyjeżdżał z posesji czy będzie przejeżdżał przez moją wioskę
Znacie jakieś patenty na szybkie pokrojenie cebuli w kostkę? Mi się zawsze tyle z tym schodzi i tak mnie ręką boli że nie wiem. Na pewno kilkaset ruchów nozem. Dużo szybciej to sobie obiore 4 ogórki i pokroje je w plasterki kółeczka cieniutkie i posprzątam niż pokroje w kostkę pół cebuli. Zawsze jak robię mizerię to wsyssfko poza cebula ogarniam w parę minut a krojenie pół cebuli w kostkę z 15 minut.
1996 r. kierowca szkolnego autobusu odebrał mnie z przedszkola i po drodze stwierdził, że nie chce mu się odwieźć mnie do domu, choć to były tylko 3 km i zabrał mnie do swojego mieszkania. Tam czekaliśmy na kolejny odwóz.
Kiedy indziej jeszcze inną akcję ze mną odwalił, bo wysadził mnie z autobusu i spytał się obcego chłopa, który wyjeżdżał z posesji czy będzie przejeżdżał przez moją wioskę
@r5678 o nieźle. Dobrze, że zachowaliście trzeźwy umysł w tamtym momencie