@ToJestNiepojete: Raz w życiu nie miałem podwójnego łózka. Pamiętam, że jak spałem pierwszy raz z dziewczyna to sie stresowałem, że będą ją kopał, rozpychał sie, czy cos, ale albo nic takiego nie miało miejsca, albo mi nie powiedziała.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 32
@Karl_Cotlet: oj dołożyli. Wystarczyło zrozumieć, że po prostu jestem inny, ale nie, trzeba było cisnąć, wyzywać i rozpowiadać każdemu dookoła że "coś z nim nie tak".
  • Odpowiedz
  • 40
No tak teoretycznie się da diabeł jednak tkwi w tym jednym, kluczowym słowie, którego użyłeś: „praca”.Zgadzam się, że udany związek wymaga harówki i symetrii w dawaniu z obu stron. Problem w tym, że żyjemy w kulturze totalnego lenistwa emocjonalnego, narcyzmu i konsumpcjonizmu, gdzie ludzi uczy się wymieniać rzeczy na nowe, gdy tylko pojawi się pierwsza rysa. Oczekiwanie od współczesnego człowieka „ciężkiej pracy nad relacją” to jak wymaganie od analfabety, żeby nagle zaczął
  • Odpowiedz
@Plecakowicz: tl:dr
OP był w związkach bo brał biedne dziewczyny z trudnych domów które leciały na stabilizację. OP sam siebie opisuje jako ciepła kluchą, w każdym związku po pewnym czasie były problemy z niczego i skończyło się to dwoma zdradami. OP dostrzega że osoba która jest dla ciebie najważniejsza może w każdej chwili przyprawić ci rogi.
OP twierdzi że
-jeżeli sobą coś reprezentujesz to prędzej czy później kogoś znajdziesz.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Bo nie warto stawac na rzęsach i pajacować dla wątpliwych korzyści. Wątpliwych w sensie szanse minimalne względem włożonego czasu, pracy i psychy. Chciałoby się kogoś mieć, ale ja sie juz poddałem, bo to męczarnia w tych czasach.
Co do libido to może już minął tobie twój peak i poszybowałeś w dół. Teściu osiąga swój maks ok 20-25 roku zycia i spada
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To nie starość, to dostrzeganie rzeczy. Zguglaj sobie jakąś muzykę popularną wśród dzisiejszych nastolatków i daj znać, czy słyszysz odgłosy srania. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to "wyglądają na szczęśliwych" to związki które trwają do pół roku i jest to efekt zauroczenia, nic trwałego. Komedia romantyczna to to samo tylko jeszcze gorzej. Związki to pary kłócące się w IKEA, to mieszkania z których słyszysz darcie ryja na starego a nie trzymanie się za ręce i k-----i w oczach.
"mam paru znajomych ale każdy poszedł w swoją stronę" - to jest twój główny problem, że nie
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: u mnie ostatnio baba się powiesiła pod Kościołem. Na początku wszyscy w rodzinie olaboga młoda kobieta ale szkoda. Potem dowiedzieli się jej historii, że zdradzała męża i uciekał do Chada kochana zostawiając dzieci. A Chad w końcu kopną w dupe i została sama. Nawet moja babcia skomentowała, że „dobrze ta szmacie”
Choruje na depresję i jak wspomniałem, że mam myśli samobójcze to jedyne co usłyszałem. „No to nie myśl”
  • Odpowiedz
@MetalowyBieg: bycie samemu nie musi oznaczać izolacji społecznej. Problemem mnóstwa chlopów jest to że nie mają znajomych, przyjaciół, jakieś sieci społecznej w której byliby przydatni i potrzebni i zamiast z tym działać pojedynczo to szukają wszystkiego w jednym pod postacią partnerki, i często mylą jedno z drugim, ich ból, odczuwanie bezsensu życia spowodowany jest tym że żyją jak na bezludnej wyspie, co nie oznacza że jedynym rozwiązaniem dla nich jest
  • Odpowiedz
@olokynsims: Nie do końca. Jestem z dziewczyną od 2 lat i od jakiegoś czasu zacząłem tęsknić za czasami kiedy mieszkałem sam a moją pustkę samotności zapełniało wyjście z kumplami 1-2 razy w miesiącu. Niby jest wszystko w porządku, bo dziewczyna się stara i robi wszystko żebym był szczęśliwy itd. Nie kłócimy się ani nic takiego, ale obiektywnie patrząc to najbardziej lubię spędzać czas sam. Kiedyś przychodziłem po pracy i zawsze
  • Odpowiedz