@mirko_anonim: Bo nie warto stawac na rzęsach i pajacować dla wątpliwych korzyści. Wątpliwych w sensie szanse minimalne względem włożonego czasu, pracy i psychy. Chciałoby się kogoś mieć, ale ja sie juz poddałem, bo to męczarnia w tych czasach.
Co do libido to może już minął tobie twój peak i poszybowałeś w dół. Teściu osiąga swój maks ok 20-25 roku zycia i spada
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To nie starość, to dostrzeganie rzeczy. Zguglaj sobie jakąś muzykę popularną wśród dzisiejszych nastolatków i daj znać, czy słyszysz odgłosy srania. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to "wyglądają na szczęśliwych" to związki które trwają do pół roku i jest to efekt zauroczenia, nic trwałego. Komedia romantyczna to to samo tylko jeszcze gorzej. Związki to pary kłócące się w IKEA, to mieszkania z których słyszysz darcie ryja na starego a nie trzymanie się za ręce i k-----i w oczach.
"mam paru znajomych ale każdy poszedł w swoją stronę" - to jest twój główny problem, że nie
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: u mnie ostatnio baba się powiesiła pod Kościołem. Na początku wszyscy w rodzinie olaboga młoda kobieta ale szkoda. Potem dowiedzieli się jej historii, że zdradzała męża i uciekał do Chada kochana zostawiając dzieci. A Chad w końcu kopną w dupe i została sama. Nawet moja babcia skomentowała, że „dobrze ta szmacie”
Choruje na depresję i jak wspomniałem, że mam myśli samobójcze to jedyne co usłyszałem. „No to nie myśl”
  • Odpowiedz
@MetalowyBieg: bycie samemu nie musi oznaczać izolacji społecznej. Problemem mnóstwa chlopów jest to że nie mają znajomych, przyjaciół, jakieś sieci społecznej w której byliby przydatni i potrzebni i zamiast z tym działać pojedynczo to szukają wszystkiego w jednym pod postacią partnerki, i często mylą jedno z drugim, ich ból, odczuwanie bezsensu życia spowodowany jest tym że żyją jak na bezludnej wyspie, co nie oznacza że jedynym rozwiązaniem dla nich jest
  • Odpowiedz
@olokynsims: Nie do końca. Jestem z dziewczyną od 2 lat i od jakiegoś czasu zacząłem tęsknić za czasami kiedy mieszkałem sam a moją pustkę samotności zapełniało wyjście z kumplami 1-2 razy w miesiącu. Niby jest wszystko w porządku, bo dziewczyna się stara i robi wszystko żebym był szczęśliwy itd. Nie kłócimy się ani nic takiego, ale obiektywnie patrząc to najbardziej lubię spędzać czas sam. Kiedyś przychodziłem po pracy i zawsze
  • Odpowiedz
@bulbulator90: czyli kapitalizm znalazł idealnego pracownika: pustka egzystencjalna, potrzeba kontroli i jeszcze sam sobie wmówi, że jak cyferka na koncie urośnie to będzie człowiekiem wyższej kategorii
  • Odpowiedz
@Admiral_1: Ty to jeszcze nie masz najgorzej, jedyne co zostało to cieszyc sie drobnymi rzeczami, nie myslec i nie skupiac sie na przykrych rzeczach, coś też możesz próbować zawsze, jakies cwiczenia fizyczne, pasywne hobby (filmy np jak pisałeś)
Generalnie trzeba sie pogodzic z przegrywem wiekszym lub mniejszym, coś tam próbowac
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Życie nie ma sensu, jak i również cokolwiek co w nim robimy.
Jesteśmy zaprogramowani biologicznie aby wykonywać dane działania i zachowywać się w dany sposób, tak jak cała reszta zwierząt, i zgodnie z tym oprogramowaniem działamy, nie myśląc o tym.

Czytając wypowiedzi innych o znalezienie "sensu życia" wychodzi że sens życia to stan bycia chemicznie nagrodzonym przez mózg, w zamian za działanie zgodnie z jego imperatywami. Działanie zgodne z oprogramowaniem biologicznym.

W
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: Jestem w tym przedziale wiekowym i w sumie trochę strach, że za ileś lat dojdę do podobnego stwierdzenia, choć wciąż jest nadzieja że tak nie będzie...

I szczęścia nie kupisz, chyba że sam własny kwadrat czy auto ci da szczęście, ale tu raczej nie w tym leży rzecz, tylko w braku relacji z ludźmi [przyjaźni, związków, związanymi z tych przeżyciami i potrzebami etc. etc]...
  • Odpowiedz