Wszystko było okej, dopóki inicjowałem kontakt, jak przestałem, to się urwało, bo się wszyscy przesiedli na życie wirtualne w stupidfonie + netflix i oglądanie czyjegoś życia. Zresztą już od kilkunastu lat to tak wyglądało, że nawet jak się gdzieś spotykaliśmy to ludzie w ekranach stupidfona albo telewizora siedzieli, więc bez sensu.
Jeśli chodzi o różowe koleżanki to wszystkie odpadły gdzieś na etapie 25-28, wtedy nastąpiło masowe branie ślubów i rodzenie bombelków.
Jeśli
  • Odpowiedz
Czuje że za bardzo sie staram jednoczesnie olewajac robote. Od dziecka mam jakis iracjonalny strach i stres przed takimi instytucjami. Lekcja przerwa lekcja przerwa, tu tak samo, troche tesknie za byciem żwirowcem. Pakuje sie, jade i caly dzien podcasty czy ksiazki, a tak nieumiejetnie staram sie integrowac w kolchozie
#przegrywpo30tce #samotnosc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Akinori456: a ja ci powiem że to wkładanie zwłaszcza w gumie nie jest przyjemne za bardzo poza obcowaniem bliskością z fajną laską. Samo przebywanie w obecności samicy przytulanki rozmowy dają wiecej relaksu ni samo bodzcowanie.
  • Odpowiedz
Kolejna historia która tylko potwierdza, że nie warto wchodzić w związek małżeński.
Wyjątkowego szmatławca trafiłeś bez krzty godności.

Powodzenia kolego!
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Mówi się właśnie dużo, ale odnoszę wrażenie, być może błędne że zawsze gadają o tym stare dziadki pokroju jankoskiego, albo osoby, które dzieci już mają lub są w wieku, w którym już ich mieć nie będą
  • Odpowiedz
@KieszonkowyChad92: Ale ja też mam w dupie dobro kraju i budowanie cywilizacji a jestem facetem. Niby dlaczego miałbym to robić? Spłodziłem dziecko dla siebie a nie dla dobra ogółu bo ten ogół ma w dupie los mojego dziecka.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zakładasz, że wszystko będzie idealnie i bez żadnych problemów, wtedy faktycznie jest super i to na prawdę uskrzydla. Nie gloryfikuję samotności, ale związek w którym są problemy, kiedy się martwisz, niepokoisz, odczuwasz jakieś lęki niejednokrotnie jest bardziej stresujący i wyniszczający niż bycie singlem.
  • Odpowiedz