Zastanawia mnie pewne zjawisko, które w internecie często nazywa się byciem niewidzialnym/niewidzialną. Chodzi o sytuację, kiedy ktoś ma normalne życie – praca, znajomi, ogarnięta codzienność – a mimo to w kontekście randek czy relacji jest praktycznie niezauważalny. Nie chodzi nawet o brak związku, tylko o to, że ktoś jakby w ogóle nie pojawia się na radarze. Wychodzisz ze znajomymi i widzisz, że jedni ludzie są zaczepiani, dostają uwagę, zaproszenia na kawę czy

sarnita






