Kolega nie ma konta: Niestety moja żona miała wypadek na rowerze icon_sad.gif Pomóżcie mi znaleźć sprawcę. Czysty przypadek, że stało się to na wysokości naszej strzelnicy. Moje podziękowania dla Bartka z obsługi strzelnicy, który udzielił jej pierwszej pomocy, zanim jeszcze przyjechała karetka oraz dla Pawła, za pomoc w zabezpieczeniu monitoringu.
Data: 17 sierpnia 2026, ok. godz. 12:00 Miejsce: Warszawa, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Armii Krajowej, na wysokości strzelnicy Waldorfa (nr 23)
@ddf-ddt O ja p------ę, to brzmi jakby mieli z nim jakieś układy i go chronili. Ostatnio u mnie na dzielnicy gość zdemolował sklep i ukradł coś na 700 zł to od razu go skuli i na policję zabrali, a tutaj gość powoduje wypadek, ucieka z miejsca i nie udziela pomocy i nawet go nie zatrzymują? To się nie mieści w głowie. A z tymi zeznaniami to też jakaś patologia.
Idziesz do okulisty i mówisz że coś Ci chyba wpadło do oka Lekarz mówi że musi wywinąć powiekę, Ty chociaż byś chciała to nie za bardzo dajesz to zrobić . Nie udało? C--j, trudno Potem chce Ci zmierzyć ciśnienie w oku, Ty akurat mrugasz w momencie dmuchania. Nie udało się? C--j trudno, więcej nie próbujemy Oczywiście prywatnie #lekarz
@prostymirek Miałeś więcej szczęścia i trafiłeś na dobrego lekarza. Ten mój chyba myślał że trafił na głupiego, ale jakże się mylił. Kazałam jej próbować tyle razy aż się uda, ale minę przy tym miała jakby robiła to za karę . Ja z kolei miałam mine jakbym miała jej jebnac patelnia w łeb ( przepraszam za wrażenie ale nikt mnie dawno nie w-----ł tak jak ta typiara rano) I tak to jest
Padało czy nie proste pytanie