Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez całe życie praktycznie mama zbierała pieniądze, które dostałem od kogokolwiek z jakiejkolwiek okazji. Kasa szła na książeczkę oszczędnościowa w jej banku. Ja sam na jakieś bieżące wydatki dostawałem rzadko pieniądze w dzieciństwie, np nigdy nie istniało u nas coś takiego jak kieszonkowe za bardzo.
Zawsze było mówione "daj, wpłacę na książeczkę, przyda ci się na przyszłość, na studia itd". W sumie zebrało się z 25 tysięcy. A cały płot twist jest
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A wniosek jest wg mnie taki, że nie trzeba zabierać kasy swoim dzieciom tylko od małego uczyć ich obsługi pieniądza


@viciu03: Zgadzam sie z Tobą w 100%. Również nie miałem kieszonkowego w dzieciństwie, dopiero jak do szkoły średniej poszedłem do innego miasta to wtedy co tydzień zacząłem otrzymywać jakąś kasę. I z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że miałem problem z nauczeniem się dysponowania zarobionymi pieniędzmi w okresie po szkolnym.
  • Odpowiedz
  • 3
@BigDaddyy: też czuję, że mam ten problem. Problem z oszczędzaniem, jakieś długi. Wiadomo, nie będę się wybielał i 100% winy na rodziców kładł. Ale jakąś większą część na pewno. Dlatego, że tak naprawdę to od ciebie jako rodzica zależy w największym stopniu czy twoje dziecko w wieku np 10-12 lat będzie już umiało oszczędzać, jednocześnie rozsądnie obracać gotówką żeby też dusi groszem nie być, czy zupełnie nie będziesz go tego
  • Odpowiedz
Logika PKP IC. Kup miejsca w wagonie dla dzieci do 6 rz i siedź ściśnięty jak śledz ze starymi babami i studentami. Potem boldupienie, że dzieci płaczą lub biegaja, skoro nawet strefa dla nich jest zapchana. Przedział dla dzieci to przedział dla dzieci i uj.
#dzieci #rodzice #podroze #pociagi
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W-------ą mnie moi rodzice, pracuje, daje. A oni? Każą mi wracać ze dyskoteki w nocy bo się martwią, matka nawet wymyśla prawo, że policja mnie zwinie za bezpodstawne chodzenie w nocy, wydzwaniają cały czas. JPRD to mnie w-----a, mam 23 lata i mogę robić co chcę a oni chcą mnie trzymać w bańce. #psychologia #psychiatria #rodzicielstwo #rodzice #zalesie
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arstotzkaball: też miałem nadopiekuńczych starych, skończyło się w momencie jak gdzieś chciałem pojechać i matka zaczęła płakać. Powiedziałem jej wtedy że albo mnie podwozi na PKP albo sam jade i się skończyło :P Potem już wywalone miałem na jakieś szantaże emocjonalne.
  • Odpowiedz
@Arstotzkaball: ale to nie są wykluczające się rzeczy. Może CI zależeć na rodzicach pomimo tego, że nie pozwalasz im przekraczać granic.

to z nimi jest tutaj coś nie tak i to oni się źle zachowują, Twoje dążenie do autonomii nie jest dla nich krzywdzące, to ich działanie wobec Ciebie takie jest.

w każdym razie samo nic się nie zrobi, albo zaczniesz być stanowczy albo do ich śmierci będziesz małym dzieckiem.
  • Odpowiedz
Mój kumpel został zwyzywany przez swojego starego od śmierdzących leni, nierobów i utracjuszy (xD) a dlaczego? Bo kumpel kupił sobie dom i wbrew poradom starego z automatu zamówił ekipę do wykończenia domu od A do Z. Stary od razu wyskoczył do niego z ryjem że po co, na co, synek weźmiesz urlop sami zrobimy! Kumpel stwierdził że on to chrzani, nie zna się na tym tak jak powinien, a poza tym jest
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

został zwyzywany przez swojego starego od śmierdzących leni, nierobów i utracjuszy (xD) a dlaczego? Bo kumpel kupił sobie dom i wbrew poradom starego z automatu zamówił ekipę do wykończenia domu od A do Z. Stary od razu wyskoczył do niego z ryjem że po co, na co, synek weźmiesz urlop sami zrobimy!


@mannoroth: to niestety nic nadzwyczajnego. Pokolenie wychowane w czasach komuny ma już takie podejście do życia. Często jest
  • Odpowiedz