Pojechałem z dziewczyną do jej rodziny - ojca [55 lat] i babci [85 lat], którzy mieszkają razem na gospodarstwie, bo małżonkowie już umarli (mąż babci niedawno). Ojciec jest strasznie wybuchowym człowiekiem, chodzącym dyktatorem. Jak tylko babcia zaczyna coś mówić, np. proponować dokładkę do obiadu, to ten zaczyna sapać, odwraca się w jej stronę i strofuje ją poniżającym tonem. Są to teksty w stylu:
- cicho siedź tam,








!["Dziecku zabiera się telefon, a rodzic scrolluje kiedy chce" [WYWIAD]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/af9de89244a81eedbb5938124250c4058bf02e5da41f9f7a4d80d947b9cb7342,w220h142.jpg)
















źródło: 5157fXYNdpL._AC_UF1000,1000_QL80_
Pobierz