✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kurcze trochę mi wstyd, że moja matka wciąż traktuje mnie jak dziecko.
W tym roku kończę 30 lat, rodzi mi się moje własne dziecko a dzisiaj mamy dzień dziecka i moja mama mnie zaskoczyła. Ja rozumiem życzenia ale nagle, niespodziewanie moja matka pojawia się pod moim biurem ze słodyczami dla mnie. Oczywiście wszystko przed ludźmi z biura obrócone w żart ale no kurde trochę się wstydzę, że matka traktuje
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: też problem ze mówi synku, i jeszcze ty się masz wstydzić? Czego? Niech ona się wstydzi za siebie, ale nie ma za co prawdę mówiąc.
Bait albo ty naprawdę jesteś jeszcze dzieckiem i matka ci robi siarę przed kolegami bo przyniosła słodycze do szkoły
  • Odpowiedz
Wszystkiego najlepszego dzieciaczki z okazji Dnia Dziecka!

Dzisiaj ostatni dzień promocji -20% na Smaki dzieciństwa oraz -10% na pozostałe żelki Gusto!

Moi rodzice tylko tak żartują ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dumni są, powtarzają że są szczęśliwi odkąd się wyprowadziłem (bo wtedy zacząłem mieć tę pracę) ()

#gusto #heheszki #dzieci #rodzice #slodycze
Kwasny_konfident - Wszystkiego najlepszego dzieciaczki z okazji Dnia Dziecka! 

Dzisi...

źródło: to ja przykre to

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każdy znajomy: „hej, jesteś zainteresowany piramidą finansową?”
Kwaśny konfident: „hej, jesteś zainteresowany żelkami?”
  • Odpowiedz
Pytanie do rodzicow:

Jak to jest ze slodyczami dla Waszych dzieci? Cukier zdrowy nie jest ale dzieci uwielbiaja go jesc pod roznymi postaciami. Wydzielacie im jakos slodycze? Dajecie wolna reke? Kontrolujecie?

Moj kuzyn zastosowal taka metode ze slodycze moga jesc tylko w niedziele. I pierwsze kilka takich niedziel to wrecz do porzygu jadly a potem sie uspokoily i juz normalnie w niedziele sobie cos przekasza slodkiego ale bez szalenstw.

Zapraszam
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pieczony_szczur_z_ogniska: przede wszystkim przykład, czyli sami sie nie objadamy słodkim. Po obiedzie siadamy zwykle wszyscy przy stole na herbatę i wtedy jemy cos słodkiego np. ciastko i wtedy dziecko dostaje (mniejsza porcje). Wybieramy też lepszej jakości słodycze np. Bob Snail. Staramy się wypracować zdrowe podejście do takich spraw. Lvl 3.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez całe życie praktycznie mama zbierała pieniądze, które dostałem od kogokolwiek z jakiejkolwiek okazji. Kasa szła na książeczkę oszczędnościowa w jej banku. Ja sam na jakieś bieżące wydatki dostawałem rzadko pieniądze w dzieciństwie, np nigdy nie istniało u nas coś takiego jak kieszonkowe za bardzo.
Zawsze było mówione "daj, wpłacę na książeczkę, przyda ci się na przyszłość, na studia itd". W sumie zebrało się z 25 tysięcy. A cały płot twist jest
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A wniosek jest wg mnie taki, że nie trzeba zabierać kasy swoim dzieciom tylko od małego uczyć ich obsługi pieniądza


@viciu03: Zgadzam sie z Tobą w 100%. Również nie miałem kieszonkowego w dzieciństwie, dopiero jak do szkoły średniej poszedłem do innego miasta to wtedy co tydzień zacząłem otrzymywać jakąś kasę. I z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że miałem problem z nauczeniem się dysponowania zarobionymi pieniędzmi w okresie po szkolnym.
  • Odpowiedz
  • 3
@BigDaddyy: też czuję, że mam ten problem. Problem z oszczędzaniem, jakieś długi. Wiadomo, nie będę się wybielał i 100% winy na rodziców kładł. Ale jakąś większą część na pewno. Dlatego, że tak naprawdę to od ciebie jako rodzica zależy w największym stopniu czy twoje dziecko w wieku np 10-12 lat będzie już umiało oszczędzać, jednocześnie rozsądnie obracać gotówką żeby też dusi groszem nie być, czy zupełnie nie będziesz go tego
  • Odpowiedz