Ze 2,5 metra ścieżki rowerowej i ze 2 metry chodnika. Idzie typ z psem na smyczy i bawi się telefonem. W losowym momencie zatrzymuje się na środku ścieżki rowerowej i patrzy się bardzo długo w telefon jednocześnie rozwijając smycz i pies biega po chodniku. Nie da się ich ominąć ani z lewej ani z prawej bez przepraszania i dzwonienia dzwonkiem.
Bardzo dużo młodych kobiet widzę z dużymi psami, które często zajmują ścieżkę rowerową i niczym
@krne: mi akurat zawsze schodza, jak biegam, a psa czesto przyciągaja do siebie, ale za to ciapki wybiegaja z posesji za mna i oczywiscie trzeba drzec morde i wez tu byc czlowieku madry
@szuwarek: jakie to ma znaczenie, skoro nawet zaniedbana kobieta z wrodzona wada genetyczna i otyloscia 2 stopnia bedzie mogla kogos znalezc? A ze akurat to bedzie ktos niewiele atrakcyjniejszy od niej, to juz inna sprawa xD umowmy sie, kazdy z tych gosci, ktory tam jeczy o tych tatuazach i wulgarnosci, gdyby zobaczyl chociaz przecietna z wygladu laske dajaca mu atencje, to by rzucil wszystko i do niej polecial z wywieszonym
Nadmierna prędkość była prawdopodobną przyczyną utraty panowania nad autem, które wjechało w rodzinę na krakowskim chodniku. - Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby - przekazał prokurator Mariusz Boroń. Rodzice zmarli w szpitalu, a ich 8-miesięczne dziecko walczy o życie.
Rodzice nie żyją. Roczne dziecko leży w szpitalu i nie wiadomo czy przeżyje. A w nagłówkach czytam “samochód potrącił”. Samochód. Jakby auto samo se pojechało na chodnik, bo miało zły dzień.
Nie miało. Za kierownicą siedział człowiek. To człowiek wjechał na chodnik, w rodzinę, i zamordował dwoje ludzi. Ale w gazetach magicznie znika ze zdania, zostaje tylko bezosobowe “doszło do potrącenia przez pojazd”.
Nikogo nie dziwi, że przy nożu czy pistolecie od razu piszą
Dżihadyści uprowadzili i zabili dziesiątki osób podczas ataku przeprowadzonego w czasie piątkowych modlitw w stanie Niger w środkowej Nigerii poinformowała w sobotę agencja AFP, powołując się na miejscowe źródła.
W nocy z 20 na 21 sierpnia w rejonie ulicy Stanisława Mierzwy na osiedlu Willowym w Nowej Hucie zginął 36-letni mężczyzna. Śmierć była następstwem ataku z użyciem maczet w wykonaniu pięciu pseudokibiców Wisły Kraków. Zmarły był sympatykiem krakowskiego Hutnika.
a gdybyscie tak obiektywnie spojrzeli na siebie, spojrzeli w glab siebie, to jestescie nadetymi dupkami, czy nie? ja bardziej zapatrzonym w siebie dupkiem akat anizeli nadetym