U mnie jest prawie 1 w nocy. Wracałem teraz w nocy do hotelu po ulicach Koh Phi Phi i widziałem po drodze z 20 karaluchów.
Ludzie przestali chodzi i karaluchy wyszły na ulicę. W p---u tego było.
Przecież jak mi to wbije do hotelu to oszaleje. Pierwszy raz widziałem karalucha na żywo.
#zalesie #podroze
Ludzie przestali chodzi i karaluchy wyszły na ulicę. W p---u tego było.
Przecież jak mi to wbije do hotelu to oszaleje. Pierwszy raz widziałem karalucha na żywo.
#zalesie #podroze












Piszę ten wpis z drżeniem rąk, pod pseudonimem, żeby chronić swoją prywatność na wolności. Przez setki dni polskie więzienie kobiece było moją codziennością. Złamałam prawo, nie mam zamiaru się wybielać – dostałam wyrok i przyszło mi za to zapłacić.
Postanowiłam wydać swoją autobiografię. To moje osobiste, surowe wspomnienia spisane bez cenzury i bez ubarwiania. Zanim tam trafiłam, wierzyłam w internetowe mity o „darmowych hotelach”, gdzie więźniowie żyją na koszt podatnika i oglądają