Czasami po weekendzie, gdy nie mam kontaktu z ludźmi myślę sobie, że może jednak jestem bardziej ekstrawertyczny, niż mi się to całe życie wydawało. Czuję się nieco przygnębiony i samotny, szczególnie jak tak wyjrzę w niedzielę wieczur za okno, paląc szluga i słyszę te wszystkie przesuwające się samochody w oddali i dźwięk życia.
Coś tam się dzieje, każdy ma swoje sprawy, inni się spotykają i bawią, a ja sobie tu siedzę w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@NzeroZeroB: Trochę uświadomiłem sobie jak ta pandemia i ogólnie brak interackcji ze znajomymi, musiała działać na tych wszystkich oskarków i julki co tak rzekomo popadali w depresję po lockdownie. Całe życie dynamicznie, ze znajomymi na co dzień, nie za dużo pod kopułką to nie znają mechanizmów jak na to zaradzić i z czego to się bierze, więc tak ich to mogło przygnębić.
  • Odpowiedz
Jak to jest, że niektórym ludziom tak łatwo wszystko wychodzi, kontakty, relacje, zarabianie pieniędzy. No co prawda pieniądze zarabiam, ale te kontakty, relacje, związki to wydaje się szczególnie dla introwertyka poziom bardzo wysoki. Człowiek jest blokowany, psychicznie związany trochę, nie może pojąć jak Ci goście w wieku 20-40 lat ogarniają te rodziny, małżonki, że im się to nie sypie, do tego jakby naładowani jakąś nieskończoną energią, której nie da się oszacować. Są
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest, że niektórym ludziom tak łatwo wszystko wychodzi, kontakty, relacje, zarabianie pieniędzy. No co prawda pieniądze zarabiam, ale te kontakty, relacje, związki to wydaje się szczególnie dla introwertyka poziom bardzo wysoki. Człowiek jest blokowany, psychicznie związany trochę, nie może pojąć jak Ci goście w wieku 20-40 lat ogarniają te rodziny, małżonki, że im się to nie sypie, do tego jakby naładowani jakąś nieskończoną energią, której nie da się oszacować. Są
  • Odpowiedz
  • 1
@JamesJoyce: Ale mi nie chodzi o zestawienie Sartre'a z Aureliuszem, tylko o zestawienie Aureliusza ze stoicyzmem typu: „Moje życie zależy wyłącznie ode mnie”.

To oczywiste.


Tak, bo jak sam napisałeś, stoicka jest praktyka, a egzystencjalna tylko diagnoza. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ukojenie: "moje życie zależy wyłącznie ode mnie" to moje uproszczenie stoicyzmu, bo Marek Aureliusz nigdy nie powiedziałby "wyłącznie" , o czym jak się domyślam po poziomie Twoich komentarzy dobrze wiesz. "Prawdziwi stoicy" rozróżniali prohairesis (to, co zależy ode mnie) od tego, co nie zależy. Czyli nie "moje życie zależy wyłącznie ode mnie", tylko "moja reakcja na życie zależy ode mnie". Nawet nie wiesz jak cieszy mnie taki poziom rozmowy o
  • Odpowiedz
Jako introwertyk uwielbiam obserwować ludzi, zwłaszcza ich stadnią głupotę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzisiaj mega wiosenny dzień, ciepło słońce świeci. Przed myjniami samochodowymi kolejki takie, że ten na końcu to wjedzie na stanowisko za 40min.

Tymczasem na ulicach - ciągle kałuże,
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xUnf: ale nie chodzi o to żeby było idealnie czyste tylko żeby z grubsza spłukać ten syf, sól itp. co siedział przez całą zimę bo podczas mrozów się nie dało. i każdy wie że zaraz będzie u-----e, i tak będzie u-----e nie ważne kiedy je umyjesz
  • Odpowiedz
@Frytek01: potwierdzam. Zawsze musisz być ciut dynamiczniejszy od partnerki jeżeli chcesz być w dłuzszym związku. Autystyk/spierdoks mimo wzrostu i mordy nie ma szans utrzymać dłuższego związku nawet gdy kobieta- normiczka jest w nim początkowo zauroczona. W takich przypadkach zostaje tylko kobieta MOCNO neuroatypowa - taka która unika towarzystwa normików a i tutaj zasada jest ta sama tylko poziom trudnosci niższy. Znaleźć taką jest mega trudno, dogadać się też więc w
  • Odpowiedz
Jest tu ktoś kto ma problem ze stworzeniem stałego związku? Miałem kilka dziewczyn i zawsze byłem nimi zafascynowany, ale ogólnie ludzie mi sie szybko nudzą. Po kilku tygodniach spotkan regularnych mam juz ich dosc. Zaczynaja mnie irytować i to nie tylko kobiety - kolega odwiedził mnie ostatnio na tydzien i myslalem ze 7 dnia w--------e jego rzeczy przez okno. Czy jest przeznaczone mi być samotnym ? #zwiazki #introwertycy
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A więc nareszcie wróciłem do domu z wyjścia do restauracji z ludźmi z pracy. Jedyne miejsce gdzie czuję się w pełni komfortowo i mogę sobie w spokoju zamulać nie czując żadnej presji. Najbardziej czuje do innych dystans ze względu na to, że widać ich zadowolonie z faktu takich spotkań. Ja z drugiej strony cieszyłbym się gdyby takowe zostało odwołane. Chodzę czasami tylko z grzeczności i żeby zbytnio nie odstawać od reszty. W
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gorzki99: ale ja ich szanuje i nawet lubię. Prostu w takich sytuacjach czuję się nie swojo i po max 2 godzinach mam dosyć. Nie mam co komu wygarniać ani udawać. Po prostu chcę mieć w miarę dobrą reputację w pracy
  • Odpowiedz
W każdym razie, gdy ta osoba decyduje kogo zwolnić, to już będzie ich wybór i zwolnią właśnie ciebie. Z takiego głupiego powodu niezwiązanego z pracą.


@Nemayu: Powodzenia :D
  • Odpowiedz