Skoro rozwiązaniem na wszystkie problemy ma być terapia, ogólnie psycholog i psychoterapeuta, zaleca się ją każdemu co śmie mówić o swoich problemach, obalać możliwości jednostki wg. narracji liberalnej, komuś co tkwi w przegrywie i narzeka na swój wzrost itd. To rodzi się takie pytanie bo zawsze się też mówi tym co podważają terapię czy tych co byli i nic na tym nie zyskali, że za mało się starali, nie chcieli pracować nad
@El_Pollo: Akurat teraz chodzę na oddział dzienny i bardzo sobie chwalę. Przede wszystkim obcujesz z ludźmi o podobnych problemach no i masz ustalone różne formy terapii zajęciowej od choreoterapii po karaoke. Dotychczas leżałem całe dnie w łóżku, słaby by cokolwiek z sobą robić a teraz stanąłem trochę na nogi. Chciałbym jeszcze raz się tam zapisać bo czuję, że mogę z tego jeszcze coś dla siebie wyciągnąć. Co do farmakoterapii to zawsze
@rafesto zależy od miejsca i jak bardzo się spieszysz, musiałbyś zadzwonić i zapytać. Na NFZ tam gdzie chodzę 3-5 tygodni.

Prywatnie jak chodziłem to wcale się nie czekało nie licząc poczekalni. Szedłem i tego samego dnia była wizyta.

Jak powiesz, że masz myśli samobójcze to może uda się wcześniej dostać.
@Nowelizacja: Spotkałam się na wykopie z opinią, że psychoterapia nie działa/ nie działa wystarczająco dobrze. Kluczem do poprawienia swojego stanu jest zaczęcie odnosić sukcesy zawodowe/ w relacjach z innymi ludźmi itd. Pytanie: czy psychoterapia może sama w sobie (ewentualnie połączona z leczeniem farmakologicznym) przynieść efekty czy bardziej należy ją traktować jako wstęp do "zmiany życia", co przełoży się na lepsze efekty w życiu zawodowym/relacjach?

Spotkałam się z takimi negatywnymi opiniami też
Mam problem z wypowiadaniem się. Chodzi mi o takie wypowiedzi np. na studiach (oficjalne) gdzie muszę wyrazić swoją opinię. Brakuje mi wtedy slow, nie potrafię ładnie skleić zdań. Kolejnym problemem jest brak pewności siebie. Jak ktoś mi coś zarzuci, powie coś dosadnie, to mi automatycznie odbiera mowę. Nie potrafię nic równie dosadnego odpowiedzieć. Czy można się jakoś tego nauczyć? Tej umiejętności swobodnego wypowiadania się? Może powodem są leki, które lekko otępiaja i
#anonimowemirkowyznania
W jaki sposób radziliście sobie z wypaleniem zawodowym? Pytam szczególnie o zawody związane z #it. Praca po więcej niż 8h dziennie i często w weekendy już powoli mnie przerasta i zastanawiam się nad wzięciem kilku miesięcy wolnego. Oczywiście wiem też, że w przyszłości muszę to zmienić.
#programowanie #programista15k #psychologia #psychiatria

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #61edbd63f7bdff000a933fc9
Post dodany
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Chce mi się cokolwiek robić tylko gdy faszeruję się fluoksetyną, a faktycznie robię dopiero gdy wezmę fenibut. Chciałbym to zmienić i nie uzależniać mojej woli do życia czy motywacji od proszków i pigułek ale nie daję rady zejść z SSRI, a fenibut jest jedną z niewielu substancji która powoduje, że czuję się normalniejszym człowiekiem, hamuje we mnie lęki czy prokrastynację i motywuje do działania. Czy istnieje jakaś sensowniejsza alternatywa dla tych substancji?
@Sjskaka: obecnie 20mg, zaczynałem od 10mg wiele lat temu, momentami dochodząc do 40mg. Biorę od jakichś 8 lat, z przerwami - jednak zawsze wracam, bo bez SSRI tracę kompletnie wolę zycia i staję się nieznośny dla innych.

Chce Ci się po ssri, ale co chce Ci się?

zacząć jakoś żyć, czy nawet zabierać się za jakieś mniejsze czynności. Jednak kończy się zbyt często na samych pomyslach, prokrastynacja jest stosunkowo silna we
@Redangi Masz możliwosc psychoterapii, jeśli tak to warto, ALE u dobrego psychoterapeuty, inną możliwością jest po prostu zaakceptowania pewnych rzeczy i swoich chorób. Niektore sprawy są nie do zmienienia, albo wymagają leków. Nie wszystko możesz. Co do medikinetu, to z głową brany może to bardzo pomóc, bierzesz masz więcej motywacji, coś robisz i zmieniasz nawyki, potem bierzesz mniej, imo to lepsze niż 0 walki. Pamiętaj głowa nisko i ręce wysoko i powodzenia.
#anonimowemirkowyznania
Potrzebuję waszej opinii. Będzie długo ale dziękuję tym, którzy przeczytają i wesprą swoim zdaniem.

TL;DR;
Jestem idiotą bo chcę zakończyć związek, w którym jestem nieszczęśliwy ale wciąż mam wątpliwości.

Właściwy tekst:

Od 7 lat jestem w związku z kobietą. Z biegiem czasu wyszło, że nadużywa alkoholu. Kiedy odbywała staż w urzędzie, kobiety z pokoju zwracały jej na to uwagę. Jedna, mająca męża alkoholika, wręcz wymusiła na niej żeby coś z tym
Aaaaaaa: Byłam w czymś bardzo podobnym. Z jednej strony przywiązanie, z drugiej ból, że tyle wysiłku i starań na strat.
Bałam się zakończyć związek bo byłam pewna, że sobie coś zrobi i to będzie moja wina.
Długa terapia, zebranie się i w końcu zakończenie. Ból jak nigdy, tęsknota za niewiadomo czym, bo nawet z nim przez większość związku nie byłam szczęśliwa i tylko obarczona opieką oraz problemami.
Mi się udało z
#anonimowemirkowyznania
Jak się zachowujecie po ataku paniki? Ja mam przymus mówienia, często od rzeczy i zachowuję się jak odklejony od rzeczywistości. Rozmawiałem z osobami, które też cierpią na ataki paniki, ale nikt nie miał takich objawów Czy to może być mania/hipomania? Niedługo mam wizytę u mojej lekarki, ale chciałbym dowiedzieć się już teraz.
#psychiatria #bipolar #atakipaniki #chad #dwubiegunowka #depresja #pytaniedoeksperta

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać
#depresja #nerwica #leki #leki #psychiatria

escilatopram, tritico, pregabalina +benzo ktore przepisuje mi lekarz rodzinny bez problemu(120mg alrpy na strzal) i niby wszystko fajnie, stany lekowe zredukowane, tak samo wachania emocjonalne, potrafię normalnie spac po nocach i nie czuje spiecia w srodku kiedy zabieram sie do jakichs czynnosci

ale jakim kosztem? doslownie jestem wyprany z emocji-zero radosci zero smutku doslownie jakas pustka emocjonalna ktora nie boli, nie cieszy, nic nie robi po prostu
@tobiaszevski: samo zejście z benzo cię zabije a gdzie tam jeszcze pregaba i te ssri. to wygląda jakbyś poszedł do dwóch psychiatrów i każdy ci przepisał co innego, a ty brał to jednocześnie. nie wyobrażam sobie jak mógłbym funkcjonować przyjmując to wszystko jednocześnie, gdzie każdy z tych leków #!$%@? ci mózg na swój osobny sposób.
@Kempes: To akurat nie jest zabawne. Religia strasznie ryje psychikę. Ciągle wpajanie poczucia winy, potrzeby tłumaczenia się przed kimś, czucie się źle, bo nie robi się nic złego, ale jest to niezgodne z religią... To jest ogromny problem, religii powinni zakazać, bo to jest nic innego jak przemoc psychiczna.