Cale zycie, dopoki sie nie wyprowadzilam od rodzicow, mialam zakazy na: makijaz, pomalowane paznokcie, rozpuszczone wlosy itp. Jak robilam cokolwiek zwiazanego z urodą i pindrzeniem sie albo po prostu przegladalam sie w lustrze, slyszalam sarkastyczne komentarze o byciu pustym i próżnym. Do dzis czuję wyrzuty sumienia jak zaczynam o siebie przesadnie dbac, ale i tak jestem bardzo wdzieczna za takie wychowanie. Mimo ze to wplynelo na moje wartosci i stracilam trochę przyjazni